#DxvlZ
Przyjechałem, kolację ugotowaliśmy, zjedliśmy, oglądamy jakieś romansidło. Widzę, że dziewczyna coraz częściej rzuca mi namiętne spojrzenia. Nie trzeba mnie długo namawiać, więc decydujemy się troszkę zabawić. I w tym momencie trzeba dodać, że moją dziewczynę bardzo podnieca widok mnie jedynie w samych skarpetkach (nie pytajcie...). Mimo tego, że zdaję sobie sprawę, że musi być to dość żałosny widok, to nie mam z tym problemu, w końcu skoro jej się podoba, to czemu nie?
Stwierdziła, że jeszcze tylko skoczy do łazienki, a ja w tym czasie mogę się "przygotować". Więc zostałem sam w salonie, rozbieram się do samych skarpetek, tak jak lubi... Trochę jej schodzi, w międzyczasie żołnierz staje na baczność mamiony wizjami tego, co ma się tu zaraz dokonać.
W końcu słyszę odgłos otwieranych drzwi, więc wyskakuję na korytarz i mruczę do ukochanej, że co tak długo, już nie mogłem się jej doczekać i zaraz pokażę jej co to znaczy prawdziwa rozkosz, czy coś w tych klimatach.
I nagle staję jak wryty. Przede mną w drzwiach wejściowych stoi matka mojej dziewczyny i dusi się ze śmiechu, a zza jej pleców wygląda ojciec i z wielkim bananem na twarzy woła "Dobry wieczór! Szybciej się niestety nie dało".
Ja próbuję się nieumiejętnie zasłonić tam na dole, co jest utrudnione z wiadomych powodów. W geście rozpaczy łapię z szafki jakiś szal, który jak na złość później okazał się być własnością matki mojej lubej. Na domiar złego kompletnie nieświadoma tego, co się dzieje wypada z łazienki moja dziewczyna, rycząc niczym dzika tygrysica, kompletnie naga, na co ojciec z jeszcze większym bananem wypala "Dobry wieczór, córeczko. Nie mówiłaś, że będziesz miała gościa". Kompletnie zbita z tropu wydała z siebie tylko jęk i schowała się za mnie i tak we dwoje małymi kroczkami udało nam się wycofać do jej pokoju.
Okazało się, że rodzicielka dziewczyny zapomniała prezentu dla którejś z ciotek i ku wielkiemu niezadowoleniu męża musieli wrócić w połowie drogi. Po całej sytuacji stwierdził, że jednak warto było się wrócić.
Dzisiaj jesteśmy zaręczeni, powoli planujemy ślub, a ja ciągle nie umiem spojrzeć w oczy teściowej i teściowi i wymyślam najróżniejsze wymówki, byle tylko nie zostać z nimi sam na sam.
Hahaha no combo normalnie :D ale teściowie na luzie :D
Mam nadzieje ze tez będę miała takich 😂
A ja mam nadzieje że nie będę miała takiej sytuacji😁
A ja mam nadzieję że w ogóle będę jakichś teściów miała, bo ja taka forever alone :c
Anonimowi single łączmy się :D
Wolałbym po stokroć takich niż stare zrzędy XD
Pewnie po tej akcji nauczyli się pukać nawet do własnegi domu ;)
Własnego*
Mnie się zdaje, że wręcz odwrotnie i teściowie na jednej akcji nie skończą :D
Przecież tak ich to ubawiło!
O mój Boże 😂😂😂😂
Przypał na całego 😂😂😂😂😂😂😂
E tam.. nie ma co się bać w oczy patrzeć. Oni też byli młodzi i na pewno mniejszy lub większy przypał w życiu zaliczyli :D Więcej dystansu.
Dobrze, że teście mają poczucie humoru
Może lubi Cię w samych skarpetkach, bo nie podobają jej się Twoje stopy? 😂
Dobra myśl :D
Mimo, że spodziewałam się zakończenia, to i tak mnie to rozbawiło. 😂
Ja się spodziewałam, że tylko chłopak będzie goły, a dziewczyna zorientuje się, co się dzieje i wyjdzie ubrana 😂 To byłoby chyba jeszcze gorsze 😂
Jajca jak berety :D
.
.
Pamięć
Hahahaha ale przypał 😂😂😂😂😂😂
Fajnych masz teściów 😂