#E3mX0
Przyszła z pluszowym kotem, którego nazwała Filemon, po zmarłym (prawdziwym) kocie. Przyniosła mu miskę i kuwetę oraz zabawkę. Położyła go spać między nami. Na moją zdziwioną minę zareagowała: „No co, wiem, że to trochę szalone, że go wzięłam, ale przecież nie zostawię Filka samego w domu na całą noc!”.
Zrywać czy sprawdzać poziom opętania, może to nieszkodliwe?
Poobserwuj, może to tylko żart? Jeśli ona tak na serio — jest to niepokojące.
Dokładnie. Jeżeli okaże się iż żart to jednak nie jest, możliwe że Twoja dziewczyna jest bardzo słaba psychicznie i wymaga leczenia. Tu jest tylko dość nie szkodliwy przykład z kotkiem, ale kto wie jak może zareagować na inne niespodziewane wydarzenia ?
Chyba logiczne, że nie zostawi Filka samego na całą noc. Z choinki się urwałeś?
Faktycznie jest to trochę dziwne, ale dlaczego od razu zrywać? Być może dziewczyna po prostu bardzo przeżywa odejście kota. Porozmawiaj z nią, postaraj się jej pomóc, może przekonaj na wizytę u psychologa jeśli okaże się potrzebna
Też bardzo przeżywam odejście mojego psa, był ze mną osiemnaście lat, odszedł w lutym, a ja do tej pory się z tym nie pogodziłam. Dlatego wzięłam do siebie jego pluszaka, który robił mu za poduszkę. Śpię z nim, bo to w sumie tyle, co mi po nim zostało. Co prawda nie mam na punkcie tego pluszaka aż takiego fioła, aby podstawiać mu miskę z jedzeniem, nie mam też problemu, aby go na zostawić w domu na parę dni, bo to w końcu tylko pluszak, ale mam jakieś takie wrażenie, że jest w nim jakaś cząstka mojego psa i dbam o niego tak, jak dbałam o swoje zabawki w dzieciństwie. Znajomi się trochę naśmiewają, ale mam to gdzieś.
Jeżeli ci nie przeszkadza że twoja dziewczyna traktuje pluszaja jak żywe zwierzę to nie zrywaj.
Kochasz ja czy tylko chcesz wydymac? To zasadnicze pytanie, jak sobie odpowiesz to nie bedziesz musial pytac w internetach.
To normalne, dopóki macie po 13 lat. Nie przejmuj się. Jak skończycie liceum, to na pewno nie będzie śladu po pluszowym Filemonie :)
Run Forrest, run!!!
wziecie pluszaka do lozka bym zrozumiala jeszcze,jako poduche kota lub przypominajke... ale zeby go z miseczki karmic? pluszaka?
daj jej czas, ale jak to sie bedzie powtarzac to uciekaj
Strata po odejściu kochanego zwierzaka jest taka sama jak po człowieku. Twoja dziewczyna nie pochodziła się do końca z jego podejściem... Może warto jej pomóc?
Np. pogadaj z nią o nim, zapytaj jak bardzo go kochała, jak bardzo za nim tęskni. Powiedz, że on jest już w lepszym świecie i być może czeka na nią, że już nie cierpi i może kiedyś się zobaczą. Niech ona da sobie czas na żałobę, ale ona nie może trwać wiecznie i jeżeli chce, może w pamięci o nim podarować dom innemu kotowi, by żyło mu się lepiej itp.
daj jej żywego kota i obserwuj