#b6BFv

Czasy podstawówki, jakaś 4, może 5 klasa, jakieś 20 lat temu. Ja, mała łobuziara ze zwariowanymi pomysłami, zawsze interesowałam się bardzo biologią, zwierzątkami, roślinkami i wszystkim co z tym związane. To była moja pasja odkąd pamiętam. Miałam również pieska, nie za wielkiego kundelka, który zawsze i wszędzie mi towarzyszył (nawet przychodził czasami po mnie do szkoły, bo często biegał samopas po osiedlu, jak większość psów w tamtym czasie, a po drodze do szkoły żadnych ulic nie było, więc mama go wypuszczała krótko przed końcem moich lekcji). Moim marzeniem na tamte czasy był zakup mikroskopu... Oj, jak bardzo chciałam takowy mieć! Zbierałam każdy grosz, sprzedawałam bazie na straganie, piasek na dzień zmarłych, roznosiłam gazety itp. Udało mi się uzbierać tyle, aby na jakiś tam średniej klasy mikroskop wystarczyło.

Po zakupie robiłam preparaty z wszystkiego: z włosów, krwi (własnej), naskórka itp. itd. Jednak zawsze chciałam zobaczyć, jak wyglądają i poruszają się plemniki, oj, jak bardzo mnie to interesowało! Ale skąd pobrać próbkę? Strzepałam gruchę psu, do słoika zebrałam wystarczającą ilość materiału (nawet dużo więcej niż potrzebowałam) i udało się! Małe, ledwo co widoczne pod moim mikroskopem, ruszające się punkciki. Jaka ja wtedy byłam szczęśliwa... W sumie pies chyba też.... Resztę ejakulatu ze słoika potem wylałam sąsiadowi, którego nie znosiłam, na wycieraczkę (miałam naprawdę czasem głupie pomysły za dzieciaka, nie mam pojęcia skąd one się brały). W ogóle to nie wiem co ja miałam wtedy za siano w głowie...

Nikt o tym nie wie i się nigdy nie dowie, a ja jestem teraz technikiem weterynarii i tak, potrafię pobierać nasienie od zwierząt, potrzebne do sztucznej inseminacji, od świnek, krówek, koników i piesków itp. Tylko nikt nie wie, jak długie mam doświadczenie w tej dziedzinie.
niebieskiatrament Odpowiedz

Co tam, że fuj.
Takich anonimowych nam tu brakuje.

little38 Odpowiedz

sprzedaż piasku na swiętozmarłych to jest przenośnia czy na serio? bo nigdy o czyms takim nie słyszałam:)

Nipiesniwydra

Serio. Groby ziemne piaskiem się obsypuje, żeby ładniej wyglądały.

vansen

Sprzedaje sie taki piach, żeby podosypywać tym, co zaczynajo wyłajzić.

MietoweDropsy

Piasek w woreczku daje się do wazonu na nagrobku, później do woreczka przywiązuje się sztuczne kwiaty żeby przypadkiem wiatr ich nie zwiał bo są lekkie ;)

HoustonNaZadupiu Odpowiedz

My z mężem też mamy takie dziwne zajawki, więc również kupiliśmy sobie kiedyś mikroskop.
I nie ukrywam, że plemniki to jedna z pierwszych próbek, jaka znalazła się na szkle. Polecam, ciekawe doświadczenie 😏

toronto Odpowiedz

A więc to Ty jesteś tą osobą, która po studiach (prawdopodobnie w wieku ok 25 lat) ma 15 lat doświadczenia w zawodzie :D

Puszczalska15tka Odpowiedz

Czego się nie robi dla dobra nauki

Simonini Odpowiedz

O takie wyznanie, nic nie robiłem.

polityka Odpowiedz

urodzona pasjonatka :)

dlaczemubynie Odpowiedz

Mąż musi być zadowolony :D

Kalina Odpowiedz

Ciekawi mnie teraz jak wyglądają plemniki pod mikroskopem

Kalina

Nie mam mikroskopu :(

zxzxzx

W podstawówce trzeba było na biologię chodzić, to byś wiedziała.

Kalina

Nie wiem jak u Ciebie było w podstawówie, ale u mnie nie było oglądania plemników pod mikroskopem na przyrodzie.

zxzxzx

Nie wiem. Nie miałam "przyrody". Miałam w klasach 1-3 "środowisko", a 4-8 "biologię".

Kalina

A ja chodziłam do gimnazjum i wtedy miałam biologię. I dalej nie oglądałam plemników pod mikroskopem

Suomen Odpowiedz

Swoją drogą, jaka jest różnica w kompetencjach i wynagrodzeniu technika weterynarii i weterynarza po studiach wyższych?

Tosika

@Suomen nie jestem pewna, ale po studiach weterynarz chyba więcej może, czyli np sam prowadzic swoj gabinet, a technik weterynarii musi być pod okiem tego po studiach

zxzxzx

Technik może zrobić tyle na ile pozwoli mu lekarz go zatrudniający. Z tym, że jak takiemu technikowi da do reki skalpel, to lekarz odpowiada za ewentualne niepowodzenia. Poza tym szkoła technik weterynarii skupia się głównie na zwierzętach hodowlanych i właśnie pobieraniem nasienia, inseminacją, ewentualnie można znaleźć pracę po tym na jakimś niższym szczeblu w Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej za minimalną krajową z własnym samochodem, można pracować przy ocenie bydła itp. Ogólnie rzecz biorąc niewiele ma to wspólnego z weterynarią, a sam kierunek został już wycofany ze szkół przez MEN, ostatni nabór był w styczniu.

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie