#EudWB

Jestem psychopatką.
Wielu ludzi kojarzy taką osobę jako kogoś z nożem w ręce i szaleństwem w oczach. No cóż, w większości przypadków to nieprawda.

Hospitalizowana byłam jak na razie tylko raz, cztery lata temu, kiedy miałam 13 lat, po próbie uduszenia mojej młodszej siostry (spokojnie, nic się jej nie stało, i już mi wybaczyła) i wtedy także po raz pierwszy usłyszałam diagnozę. Teraz biorę leki i przez to nie jestem "niebezpieczna". Mieszkam z rodzicami i chodzę do normalnej szkoły, chociaż tam nikt nie wie o moim sekrecie. Nie jestem zbyt lubiana (ale mam kilka koleżanek, nie jest aż tak tragicznie) i zdaję sobie sprawę co robię źle, czego ludzie we mnie nie lubią, bo systematycznie uświadamia mnie o tym psychiatra, ale po prostu nie chcę tego zmieniać, bo nie potrzebuję, aby ludzie mnie lubili.

Teraz bardziej kontrowersyjnie. Czy mam chęci, aby kogoś zabić?
Nie będę owijać w bawełnę: mam takie myśli, nawet dosyć często. Ale oprócz tego incydentu z moją siostrą nigdy nie zdarzyło mi się spróbować. Wtedy to zrobiłam pod wpływem złości, a na dodatek nie brałam jeszcze leków. Zdarza mi się natomiast kogoś uderzyć. To jest tak, że większość ludzi (bez żadnych problemów na umyśle), nieważne jak bardzo wkurzeni by byli, nie uderzą innego człowieka, bo myślą logicznie i wiedzą, że to ma konsekwencje. Zawsze w ich głowie jest taki mały głosik: Wiem, że chcesz go je**ąć w twarz, ale będziesz miał przez to problemy. Nie rób tego. Osoby z problemami z agresją natomiast (wliczając takich jak ja), nie mają tego głosu. Skomentuję to więc tak: moje zachowanie w szkole nie jest wzorowe ;)

Jeśli chodzi o takie zachowania bardziej psychologiczne niż fizyczne, to zdarza mi się delikatnie sugerować różne rzeczy (czyt. manipulować) ludziom albo wykorzystywać ich wpływy po tym, jak częściowo się z nimi zakoleguję. Wiem, że tak nie wypada, ale to po prostu ułatwia życie. A teraz ten stereotypowy brak emocji i wyrzutów sumienia, czy to w ogóle prawda? Tak, ale tylko częściowo, zwłaszcza że od kiedy zaczęłam brać leki, to się trochę poprawiło.

Napisałam to wyznanie, aby ludzie zrozumieli, że nie wszyscy (prawie żadni) psychopaci to ludzie w kapturze z tikami, śmiertelnym spojrzeniem i nożem w ręce. Jesteśmy normalnymi ludźmi, tylko czasami nam odbija :D
AnonimowaX13 Odpowiedz

Jestem ciekawa jednej rzeczy. Jakie leki dostaje się na niedziałające ciało migdałowate? Twój psychiatra odkrył sposób leczenia psychopatii? W takim razie zasługuje na Nobla 🙄

Whiteknight

To nie do końca odpowiedź na Twoje pytanie, ale jedyne leki, jakie przychodzą mi do głowy, to regulujące wydzielanie dopaminy. Tylko znajdź mi psychopatę, który z własnej nieprzymuszonej woli będzie brał takie leki. Regularnie, do śniadania

peniswrowiu

@Whiteknight ano taki, któremu najpierw te leki wmuszano, a potem, gdy zaczęły działać, ta osoba ogarnęła, że ma problem i tylko to jej pomoże nikogo nie zabić

Whiteknight

@penoswrowiu
Powiem inaczej. Każdy z nas jest inny, ale wątpię, aby psychopata zrozumiał, że ma problem, nawet po lekach. Dla niego liczy się własny interes, a równocześnie nie odczuwa obaw przed konsekwencjami swoich działań. Uważa się za osobę logicznie myślącą, racjonalną, lepszą od ludzi kierujących się emocjami. Nie ma barier i zahamowań, ale czy jemu to przeszkadza?
Wątpię, żeby istniały leki wywołujące sztuczne emocje, a prędzej takie, które hamują niebezpieczne popędy. Ale czy psychopata zechce je brać? Łyknie grzecznie w szpitalu, pokaże, że się zmienił, wyjdzie i przestanie zaprzątać sobie tym głowę. Nie lubi być ograniczany, chce być wolny, zdobywać świat pełen głupców i naiwniaków. A leki hamujące to spore ograniczenie.
Nie każdy psychopata zabija, powiem nawet, że jest to mniejsza część tej grupy. Gdyby dwa procent populacji były seryjnymi mordercami, szybko by nas zdziesiątkowały.
W moich oczach psychopata to nie typ spod ciemnej gwiazdy, który chce nas wszystkich wymordować, ale beztroski człowiek, który robi to, na co mu przyjdzie ochota. Może nauczyć się zasad rządzacych społeczeństwem, ale nie mają one dla niego sensu. Jeśli pojawi się okazja oszukania kogoś, grzechem byłoby nie skorzystać. Nie chce Cię skrzywdzić, nie myśli w taki sposób. Chce zyskać, a że Ty zapłacisz rachunek, to już nie jego problem.
A jeśli mamy psychopatę-mordercę, to uwierz mi. On nie będzie się martwił tym, czy kogoś zabije, czy nie. A już na pewno nie na tyle, by zgodzić się na leki i terapię, a co za tym idzie, ulec pewnemu autorytetowi. Lekami nie zmienisz tak silnej osobowości.

Whiteknight Odpowiedz

Jak na psychopatkę masz w sobie sporo samokrytycyzmu :) i bardzo ciekawi mnie, po co psychopata miałby zaprzątać sobie głowę tłumaczeniem się na anonimowych.
Rozumiem, gdybyś chciała wywrzeć wrażenie, pochwalić się, koloryzować... ale usprawiedliwiać się? Masz poczucie winy? Przejmujesz się opinią ludzi?
Zdarzało mi się czytać wypowiedzi psychopatów i żaden jeszcze nie powiedział, że "jest normalny, ale czasem mu odbija". Raczej nazywali innych ludzi nielogicznymi, a siebie określali jako normalnych, tylko pozbawionych empatii. Nie są szaleńcami i doskonale o tym wiedzą. Dlatego terapia rzadko przynosi jakieś efekty. Dolicz do tego fakt, że zdiagnozować można tylko osobę pełnoletnią. Jest to kryterium. Jasne, psychopatą się rodzisz, a socjopatą stajesz zazwyczaj we wczesnym wieku, ale diagnozowanie dzieci jest niemożliwe i nieetyczne. Ty miałaś trzynaście, teraz siedemnaście. Litości.
Cóż, nie mnie diagnozować ludzi przez sieć, ale jeśli to fejk, robi mi się smutno. Dużo ludzi ma fałszywe przekonania na temat osobowości psychopatycznej i bardzo ciężko je wykorzenić.
Jeśli to jednak prawda prawda, gratuluję terapeuty, który chyba uczynił cud, i trzymam kciuki.

ErzaScarlet

Wreszcie spotykam kogoś, kto się na tym zna! Ostatnio zaczęłam się interesować tym tematem, znasz może jakieś ciekawe książki/artykuły na temat socjopatów? Bo o nich prawie nic nie mogę znaleźć:(

Whiteknight

Polecam literaturę Hare'a i Fallona, obaj prowadzą badania. W Internecie jest też trochę ciekawych artykułów naukowych, tylko nie do wszystkich uzyskasz dostęp z komputera. Możesz też czytać wypowiedzi samych zainteresowanych. Wiadomo, w sieci nie każdy jest tym, za kogo się podaje, ale to też bywa pomocne. Tylko jeśli trafisz na wypowiedzi prawdziwych psychopatów, uważaj - mało prawdopodobne, żeby były w stu procentach zgodne z prawdą, bo oni lubią koloryzować :)

HamsterKing508

Trzeba pamiętać, że psychopaci nie mają prawie żadnych uczuć, a poczucie winy i strach przed opinią innych są im właściwie nieznane. Ich mózg jest po prostu inny, bo część odpowiedzialna za uczucia jest uszkodzona, albo nie ma jej wcale. Nie są zwykle w stanie zrozumieć niektórych naszych zachowań i reakcji.

mordimer0madderdin

też trochę siedzę w tym temacie i niestety jestem prawie pewna, że wyznanie zmyślone. Nie lubię, jak ludzie wymyślają historie na temat chorób czy gwałtów, bo to jest jak kpienie sobie z ludzi, którzy naprawdę to przeżyli.

Sylvanas

Zgadzam się, wyznanie jest zmyślone.
Psychopaci nie czują nic, każda osoba jest im obojętna. Uwielbiają kłamać żeby manipulować innymi dla swoich korzyści. Opinie ludzi są dla nich obojętne. Nie posiadają ludzkich odruchów a tym bardziej empatii. I oczywiście są egoistami oraz są impulsywni.

noddam

Wg tego opisu jestem psychopatą. Jakież to zabawne, bo wszystko się zgadza prócz braku empatii (serio poczucie winy i strach przed opinią innych uważacie za pozytywną cechę ludzi "normalnych"? Przecież to tylko hamulec). Ludzie są tak głupi i łatwowierni, że manipulując nimi niejako wyświadczamy im przysługę - tzn widzę ich problemy, rozumiem je, nie rozumiem tylko czemu sobie z nimi sami nie radzą więc manipulując nakierowuje ich na rozwiązanie. Dzięki mnie zdobywają się na to czego normalnie by nie zrobili. Ale z Waszego opisu wychodzi na to że jestem bezdusznym psycholem mimo że pomagam ludziom stać się lepszymi.

Serwatka31

Manipulowanie dla swojej korzyści i z dobroci serca to dwie różne rzeczy, więc nie.

A poczucie winy nie jest tylko hamulcem, ale i motorytem do godzenia się z innymi. Bardzo często działa patologicznie, ale jest potrzebne, by ludzie łatwiej ze sobą wytrzymywali.

Whiteknight

Ludzie nieraz sami wierzą w to, że są chorzy i próbują dopisać do tego historyjkę, żeby to uwiarygodnić. To w sumie przykre, bo pewnie czegoś im brakuje ze strony otoczenia.
Chociaż mam ciekawostkę. Psychopaci czują, ale z tego, co czytam, o wiele słabiej niż zdrowe osoby. Nie są smutni, tylko sfrustrowani, nie są źli, tylko zirytowani, a strach jako coś przyjemnego. Myślę, że można to porównać do skoku na bunjee albo wspinaczki wysokogórskiej. Zdaje się, że są też różne stopnie nasilenia zaburzenia.
Sami piszą też, że zawierają przyjaźnie, potrafią troszczyć się o dzieci, ale te więzi są bardzo słabe. To oznacza, że nie każdy człowiek jest im obojętny, ale ma to spore ograniczenia. Nie poświęciliby wiele nawet dla "najbliższej osoby".
To wyznanie na pewno jest zmyślone, bo bohaterka jest niepełnoletnia. Smutne.

YenWitch Odpowiedz

Nie jesteś psychopatą. Nie rób z siebie wyjątkowej w internecie i nie wymyślaj sobie zaburzeń psychicznych.

Whitetea Odpowiedz

Nie wiem do jakiego lekarza chodzisz, ale żaden szanujący się lekarz nie zdiagnozuje dyssocjalnego zaburzenia osobowości (potocznie zwanego psychopatią) dopóki nie ukończysz 20 lat, ponieważ do tego czasu osobowość wciąż się rozwija i jest stosunkowo plastyczna. Dobrze prowadzona terapia może wiele zmienić, naprostować część nieprawidłowych reakcji i nie dopuścić do rozwinięcia się pełnoobjawowego zaburzenia osobowości. Także jeśli jeszcze nie chodzisz na psychoterapię to może warto to przemyśleć? ;) powodzenia!

TheSuspect Odpowiedz

Nie jesteś żadnym kur*a psychopatą. Wmawiasz sobie takie debilizmy i tłumaczysz je chorobą. Nie nauczono cię zwykłych ludzkich zachowań i bierzesz na to leki, ktore cię niszczą. No ale coż, jak wiadomo polska psychiatria jest na topowym poziomie, więc życzę ci powodzenia w samodzielnym życiu ;)

LubieSeksChyba Odpowiedz

Poczytaj „Mądrość psychopatów” Kevina Duttona. Autor przedstawia sporo faktów oraz eksperymentów dot. psychopatii oraz pokazuje jak cienka granica dzieli seryjnego mordercę i znakomitego prawnika. Polecam.

Whiteknight

Dutton akurat ma tendencję do gloryfikowania zachowań psychopatycznych. Może nie w samej "Mąrości", która jak na razie spoczywa u mnie nietknięta na półce, ale chyba w jednym z wywiadów. To mnie trochę zniechęciło.

Mumei Odpowiedz

Nie wiem, ja tam jednego kumpla często biję po łbie, sam się o to prosi. Nie tylko ja tak mam, bo każdy kto go widzi ma ochotę go je*nąć. XD

noddam Odpowiedz

Manipulowanie ludźmi i żerowanie na nich to nie choroba psychiczna tylko zachowanie ludzi interesownych. Tez zazwyczaj odzywam się do ludzi gdy czegoś chce i nie mam pretensji że ktoś robi identycznie wobec mnie.

Gryfonka Odpowiedz

Dla zainteresowanych tematem psychopatów polecam książkę "Mądrość Psychopatów" :)

Daishinkan Odpowiedz

A ja bardzo chętnie bym porozmawiał z autorką, bądź kimś, kto też uważa że ma podobne zaburzenia. Uderzenia czy tam manipulacji się nie boję. Chętnie podołam :D

InnocentSpectre

Podać ci kontakt...? Chętnie porozmawiam. ;)

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie