#F3scQ
Rankiem po śniadaniu poczułam ogromną potrzebę skorzystania z toalety, w dodatku zanosiło się na grubszą sprawę. Po wszystkim spuściłam wodę.... I okazało się, że rura odpływowa jest zatkana. Wszystko wypłynęło i unosiło się w wodzie tuż przy brzegu muszli. W tym samym momencie usłyszałam stukanie do drzwi - reszta znajomych chciała wejść, by ogarnąć się trochę przed wyjściem, umyć zęby i tak dalej.
Poczekałam chwilę, ale widząc, że sytuacja się nie poprawia, a chłopaki się awanturują, że zajmuję łazienkę, chcąc nie chcąc otworzyłam drzwi. Powiedziałam gospodarzowi, że toaleta się zatkała i bardzo przepraszam... Niestety usłyszeli to inni i tak połowa moich znajomych weszła do wc, by stać nad toaletą i podziwiać moją kupę, która radośnie unosiła się na wodzie.
W takiej sytuacji w sumie mogłaś po prostu zakryć tę "sprawę" papierem i wtedy dopiero powiedzieć gospodarzowi. :D
Wielkie dzieło!
Wesołe życie studentów ;)