#IeKzA
Ostatnio pod cukiernią zaczepił mnie pewien starszy mężczyzna, pytając czy mogłabym mu kupić kawałek ciasta, ponieważ jest cukrzykiem. Zważając na to, że w mojej rodzinie sporo osób choruje na cukrzycę (w tym mój ukochany dziadek), wiem na czym polega owa choroba i co się dzieje z osobą, której drastycznie spadnie cukier, więc bez większego namysłu zgodziłam się na kupno jakieś małego, niedrogiego kawałka ciasta. Pan wszedł razem ze mną do cukierni i powiedział, że chciałby sernik. Oczywiście przystałam na jego prośbę, ale jakież było moje zdziwienie gdy pan zaczął wybrzydzać i zażyczył sobie najdroższy i największy kawałek, który szybko pochwycił i nawet nie dziękując, odszedł.
Gdy poszłam zapłacić od sprzedawczyni dowiedziałam się, że ten pan często namawia ludzi do kupienia mu czegoś, bez okazania wdzięczności, potrafi codziennie po parę razy dziennie przychodzić i łapać ludzi na "tekst o cukrzycy". Zrobiło mi się trochę przykro, że dałam się tak łatwo wykorzystać. Ale w sumie to tylko kawałek ciasta. Chciałam dobrze.
Ciul z nim, szkoda, że Cię wykorzystał, ale przynajmniej Ty jesteś dobrym człowiekiem :)
Ja jestem z Pomorza a też mówię ciul z czymś :)
Ciule wszędzie są :) Kiedyś nazwałem człowieka z Zakopanego bucem, podobno u górali to .znazy tyle co ch*j
Lubelskie :)
@Rexona piona! :D
Opolskie pozdrawia! :))
Piateczka Potter ;)
tea, ja jestem ze śląska;)
Pozdro Śląsk! :)
Będąc dobrym trzeba się liczyć z wykorzystaniem.
Oj tak. .
Masz miękkie serce, musisz mieć twardy tyłek
Znam to aż za dobrze. .
Po takich "drobnych" incydentach rodzi się znieczulica i weź tu odróżnij faktyczną prośbę od fałszu...
Jak masz miękkie serce to musisz mieć twardą dupę ;)
Cóż, ale chyba sprzedawca mógł Ci to powiedzieć przed zakupem sernika..
W sumie sprzedawcy zależy, żeby jak najwięcej sprzedać
Skoro go zna to powinna ostrzegać.
Ja bym powiedziała do sprzedawczyni "A dlaczego mówi mi pani o tym dopiero teraz? No tak, bo liczy się tylko zysk, a ten pan nabija pani klientów. Jak widać jesteście siebie warci..."
miałem podobną sytuację, mnie jakiś menel poprosił o kupienie mu loda, bo jest cukrzykiem. ostatni raz dałem się złapać na taki tekst
Niech mu w gardle stanie.
A niech się dziad powiesi to spokój będzie.