#JwuZR

Historia wydarzyła się w 2 klasie podstawówki. Szkoła była nowa, a korytarze długie i szerokie. Dlatego grzechem było nie korzystać i nie urządzać sobie na nim wyścigów. Podczas przerw korytarze były zatłoczone, a nauczycielki siedziały na ławce i pilnowały, by nie biegać. Powstał więc pomysł, aby biegać w czasie lekcji tłumacząc pani wychowawczyni, że idziemy na siku. Dlatego z czasem nauczycielki przestały pozwalać wychodzić do wc w czasie lekcji. Niestety na moją niekorzyść. 

Pewnego pięknego dnia, zapytałem pani, czy mogę iść do wc. Niestety nauczycielka odpowiedziała "nie". Ciśnienie w pęcherzu w skali od 1-10 wynosiło 12,6. Na nic się zdały moje tłumaczenia, że muszę naprawdę i wcale nie chcę biegać. Gdy nauczycielka zaczęła kontynuować lekcję poczułem przyjemne ciepło w nogawce. Usłyszałem głos kolegi obok, który też prosił o możliwość wyjścia do wc. Wtem nauczycielka zmęczona naszym gdakaniem powiedziała: "Dobra, idźcie we dwóch, ale nie biegać". Odpowiedziałem: "Już nie muszę", jednocześnie spoglądając na wielką kałużę pod ławką.
Julu Odpowiedz

Mina nauczycielki musiała być ciekawa:) Swoją drogą raczej sam idąc do toalety nie urządziłbyś wyścigów...

Dziewczyna

Zapewne "bezcenna" ;)

Serpensja

Zawsze zostaje możliwość dogadania się ze znajomymi z innych klas i urządzić wyścigi :P

Kalbi Odpowiedz

"Ciśnienie w pęcherzu w skali od 1-10 wynosiło 12,6" :D

borgoes

Chyba każdy potrafi przeczytać wyznanie, jak już cytujesz to może dodaj jakiś komentarz od siebie a nie tylko cytat i emotikona.

Lorella

Dodał/a coś od siebie " :D " . Cieszę się że potrafisz czytać, ale raczej komentarz miał znaczyć, że zdanie które zostało przepisane w komentarz było najzabawniejsze dla czytelnika. Więc nie rozumiem bulwersu.

Lorella

paleta, dokładnie :D

Tiiako Odpowiedz

Było to czasy 6 klasy szkoły podstawowej. Również sprawa wyjścia do toalety. W prawdzie nie urządzaliśmy wtedy żadnych wyścigów , ale nauczycielki było nieugięte i za każdym razem mówiły ,, nie''. Lekcja przyrody. Z ostatniej ławki podnosi się X i pyta czy mógłby pójść do toalety. (dodam że wyżej wspomniany pan X słynął z chamstwa i jednym słowem wszystko miał w .... ) Oczywiście nauczycielka "nie". Krótka wymiana zdań "ale ja musze" "NIE". Na to pan X wstał i ulżył sobie do umywalki w klasie , zaraz obok biurka pani. Miny wszystkich w okół i pani BEZCENNE

Jemkotynaobiad Odpowiedz

Zsikałbym się ze śmiechu na miejscu twoich kolegów. Dosłownie XD

CassandraEster96 Odpowiedz

Chciałabym zobaczyć minę nauczycielki i reszty dzieciaków :-D

anonimowa1000 Odpowiedz

,, już nie muszę" haha ? ale swoją drogą nauczyciel powinien pozwalać uczniowi wyjść do wc. Może nie we 2 jeżeli boi się o zrobienie na korytarzu wyścigów, ale jak sam pójdzie to z kim się będzie tam ścigał? U nas zamiast do kibla chodzili do sklepiku :) Nie chcecie wiedzieć gdzie chowali swój nowo nabyty towar...

blackliner Odpowiedz

"Już nie muszę" wygrało ;D I co, pewnie trzeba było sprzątać?

elodie Odpowiedz

Mam takie pytanie. Dlaczego akurat 12,6?

Kalbi

Bo nie 11,4. Poza tym mamy 7 kontynentów a kawę można pić z mlekiem.

elodie

Okej. Myślałam, że to było związane z procesem prostowania prądu elektycznego. Wybacz, pozdrawiam. :)

Lusia

Czasem nie rozumiem tych uszczypliwych komentarzy....

Dodaj anonimowe wyznanie