#K7jMW
Jako że takiemu małemu dziecku jak ja (5 lat), chemia kojarzyła się tylko z naukowcami w białych fartuchach z kreskówek, oprócz wypadku lub śmierci kogoś z rodziny najbardziej bałam się... tego, że mój brat wysadzi nasz dom w powietrze! Oczami wyobraźni widziałam jak mój brat wlewa niewłaściwy płyn do niewłaściwej probówki i BUUUM! A moi rodzice, jeśli przeżyją, ze łzami w oczach zbierają do walizek czarne pozostałości ocalałych rzeczy i udają się z nami donikąd.
Przez kilka lat, dzień w dzień, przy porannej oraz wieczornej modlitwie, prosiłam Pana Boga, żeby mój brat nie doprowadził do tego wybuchu.
Minęło kilkanaście lat. Wciąż żyjemy.
Widzisz... Pan Bóg to spoko koleś :D
Bardzo :D
Od razu pomyślałam o G.F. Darwin hahah :D
@jogurt Nie spinaj się tak :)
Jugurt spokojnie... nie widzę powodu dla którego wypowiedź Martyny miałaby być przejawem braku szacunku ;) Sama znam księdza który o Bogu zwraca się czasem "ten gościu z nieba" Nie ma co się spinać bo właśnie to zniechęca ludzi do Kościoła
Aż mi się przypomniały moje dzikie doświadczenia, eksperymenty. Było ciekawie, eh.
Mi się skojarzyło z laboratorium Dextera :D Choć Dee Dee nigdy się nie bała o wybuchy :D
Ja jestem na profilu bio-chem i jeszcze chyba nigdy nie zrobiłam żadnego doświadczenia ;) także mojej rodzinie nic nie grozi :D
Nigdy? :o Ooo, u mnie nawet w szkole zadają różne doświadczenia, które trzeba przeprowadzać w domu, a nie jestem jeszcze w liceum.
@More pf, marzenie ściętej głowy. Jak nam powiedziała chemistka, że będziemy robić na lekcji jakieś doświadczenia to ona robić będzie przy biurku i jedna osoba może pomóc. Nie wiem po co takie szerokie stoły są w tej sali jak nic przy nich nie robimy ;-; Samej teorii uczą.
Ja kocham doświadczenia, nie wyobrażam sobie, żeby na takich lekcjach jak np. chemia, ich nie było... Chyba to wszystko zależy od nauczyciela. :/
Ja nie mogę ich robić ze względu na to, że jestem chora i niektóre bardzo szkodzą mojemu zdrowiu ;) Wszystkiego uczę się z teorii. Wiadomo, że lepiej jest zobaczyć na własne oczy co i jak, bo łatwiej zapamiętać, ale zawsze dobrze mi to szło :)
Bóg cię wysłuchał :)
Opłacało się modlić :)