#K7jMW

Mój starszy brat (obecnie chemik z zawodu) już w wieku 11 lat zaczął wykazywać duże zainteresowanie chemią i fizyką oraz wszelkimi eksperymentami. Cały jego pokój zawalony był probówkami, roztworami, naczyniami z różnymi substancjami we wszystkich kolorach tęczy. Każdy chyba pamięta pierwsze doświadczenia ze sznurkiem w roztworze soli?

Jako że takiemu małemu dziecku jak ja (5 lat), chemia kojarzyła się tylko z naukowcami w białych fartuchach z kreskówek, oprócz wypadku lub śmierci kogoś z rodziny najbardziej bałam się... tego, że mój brat wysadzi nasz dom w powietrze! Oczami wyobraźni widziałam jak mój brat wlewa niewłaściwy płyn do niewłaściwej probówki i BUUUM! A moi rodzice, jeśli przeżyją, ze łzami w oczach zbierają do walizek czarne pozostałości ocalałych rzeczy i udają się z nami donikąd. 

Przez kilka lat, dzień w dzień, przy porannej oraz wieczornej modlitwie, prosiłam Pana Boga, żeby mój brat nie doprowadził do tego wybuchu. 

Minęło kilkanaście lat. Wciąż żyjemy.
Martynaaaaaaaaaa Odpowiedz

Widzisz... Pan Bóg to spoko koleś :D

AnonimowaCayenne

Bardzo :D

xxx2907

Od razu pomyślałam o G.F. Darwin hahah :D

lotos53

@jogurt Nie spinaj się tak :)

PanLatawiec

Jugurt spokojnie... nie widzę powodu dla którego wypowiedź Martyny miałaby być przejawem braku szacunku ;) Sama znam księdza który o Bogu zwraca się czasem "ten gościu z nieba" Nie ma co się spinać bo właśnie to zniechęca ludzi do Kościoła

More Odpowiedz

Aż mi się przypomniały moje dzikie doświadczenia, eksperymenty. Było ciekawie, eh.

adasko87 Odpowiedz

Mi się skojarzyło z laboratorium Dextera :D Choć Dee Dee nigdy się nie bała o wybuchy :D

Lela Odpowiedz

Ja jestem na profilu bio-chem i jeszcze chyba nigdy nie zrobiłam żadnego doświadczenia ;) także mojej rodzinie nic nie grozi :D

More

Nigdy? :o Ooo, u mnie nawet w szkole zadają różne doświadczenia, które trzeba przeprowadzać w domu, a nie jestem jeszcze w liceum.

Kalbi

@More pf, marzenie ściętej głowy. Jak nam powiedziała chemistka, że będziemy robić na lekcji jakieś doświadczenia to ona robić będzie przy biurku i jedna osoba może pomóc. Nie wiem po co takie szerokie stoły są w tej sali jak nic przy nich nie robimy ;-; Samej teorii uczą.

More

Ja kocham doświadczenia, nie wyobrażam sobie, żeby na takich lekcjach jak np. chemia, ich nie było... Chyba to wszystko zależy od nauczyciela. :/

Lela

Ja nie mogę ich robić ze względu na to, że jestem chora i niektóre bardzo szkodzą mojemu zdrowiu ;) Wszystkiego uczę się z teorii. Wiadomo, że lepiej jest zobaczyć na własne oczy co i jak, bo łatwiej zapamiętać, ale zawsze dobrze mi to szło :)

anakonda257 Odpowiedz

Bóg cię wysłuchał :)

NiebieskookaBlondi Odpowiedz

Opłacało się modlić :)

Dodaj anonimowe wyznanie