#KDkhf

Teraz absolutnie każde wyznanie jest wyszydzane i wyśmiewane, a osoba je pisząca mieszana z błotem. A wy się dziwicie, czemu nikt nie chce nic pisać?

Pewnie macie rację, że mało jest takich prawdziwych anonimowych, że coraz więcej jest po prostu historyjek z czyjegoś życia czy wylewania smutków. Ale co nie spojrzę na komentarze, to szydera, oskarżenia o nieprawdziwość wyznania albo komentarze "nikogo to nie obchodzi".

Skoro nic nikogo nie obchodzi, to po co w ogóle tutaj zaglądacie? Kiedyś ludzie wstawiali tutaj swoje anonimowe historie żeby przekonać się, jaka będzie reakcja społeczeństwa. Były to rzeczy, których nie mogli powiedzieć nawet bliskim, bo bali się ich reakcji. I tacy ludzie mieliby cokolwiek zamieszczać tutaj? Gdzie mają pewność bycia wyszydzonym?
Proszę was, przestańcie tworzyć tak toksyczną społeczność, bo anonimowe nigdy nie wrócą.
Coolidge Odpowiedz

Witamy nowicjusza. Piękno Anonimowych kryje się między wierszami. Każde wyznanie uczy pokory przyjmowania opinii innych, na podstawie tekstu. A napisać dobre wyznanie to sztuka sama w sobie. Spróbuj jeszcze raz.

Makigigi

Sratytatydupaty. Komentarz „Won z tym szajsem” to nie jest wartościowa opinia, która uczy pokory.

Coolidge

Oczywiście że nie, ale reakcja autora na taki komentarz mówi wiele o nim. Nad tym właśnie powinien się zastanowić - czy go obchodzą idiotyczne teksty. A jeśli tak, to dlaczego.

karinuredo

W 95% przypadku autor nie odpowiada na komentarz bo nie ma konta, więc tak za dużo to się nie dowiemy, poza tym, że osoba tak komentująca naprawdę nie ma nic do roboty.

Coolidge

kari - więc po co się nad tym w ogóle zastanawiać? Czyż nie lepiej pominąć milczeniem?

karinuredo

Jakby ludzie pomijali z milczeniem, ta strona by upadła jeszcze przed wydaniem książki :D

Madhu Odpowiedz

I twoje wyznanie właśnie trafia do takich "kogo to obchodzi". Fakty są takie, że ta strona zeszła na psy nie ze względu komentujących, a gnioty jakie ludzie zaczęli tu wrzucać. No i minusy...brak minusów! One tworzyły niezłe sito, które oddzielało ziarna (dobre anonimowe historie) od plew - próśb o porady miłosne/zdrowotne, historyjki wyrwane z "chwili dla ciebie", baity, wymyślone bzdury, które sie kupy nie trzymają czy inne wypociny z błędami ortograficznymi.

Oretyrety Odpowiedz

Bo świat jest zły, ludzie podli a życie niesprawiedliwe.

Vito857 Odpowiedz

Nie każde, tylko większość, bo są promyki nadziei - czasem mało anonimowe, ale fajne.
I nie płacz, że cię wszyscy krzywdzą - w większości widzę tutaj komentarze rozsądne, czasem trafiają się tumany (z grzeczności nie wymienię), którymi nie należy się przejmować.
A jak ci przeszkadza społeczność to spoko - nie musisz być jej częścią.

Caldas Odpowiedz

Nie każde wyznanie tylko te słabe, czasem trafiają się dobre jak za starych dobrych czasów tej strony.

Wrath1

„Dawno temu” na głównej xd

PaniPanda

Z trzy razy widziałam już sytuację, gdzie były dodane wyznanie z tych starych dobrych czasów, i dostały nieprzychylne komentarze, a ci co je pisali, nawet nie zerknęli na datę dodania, więc takie trochę pierdolamento

KochamLodyMietowe

@panpanda najbadziej mnie smieszy jak dodadza znowu wyznanie ktore pamietam ze kiedys bylo cieplo przyjete i wszystkim sie podobalo a teraz komentarze "nikogo to nie obchodzi" i "co to za gniot" XD

korosmajor

Ja akurat zawsze patrzę na datę, i co>? Dalej uważam te starsze wyznania za kompletne gnioty z chwili dla ciebie.

czarnaskorupa Odpowiedz

Och, taaak, są dramaty, jak takie zakompleksione dziecko jak badar dosra jakieś kłamstwa, a bazienka i hfaeven (czy jak tam się ta człowieczyna nazywa) zaczną się posądzać, oskarżać i nawzajem podważać. Jeszcze paru innych frajerów z listy brakuje. takich serio frajerów, co ich pod każdym wyznaniem widać. Tylko czekają aż pojawi się coś nowego, bo to jedyne, co mają w życiu do roboty - podkarmić się innymi ludźmi i podnieść sobie ego.

Sama w jednym z wyznań dowiedziałam się od Hfaeven (nie mam zamiaru zapamiętywać poprawnie pisowni pseudonimu tego czegoś stworzonego na podobieństwo człowieka), że nadal pracuję w tamtym miejscu, gdzie pracuję, jestem równie warta, co osoba, do której miałam żal w wyznaniu -> w ogóle była tam zawarta taka sterta bzdur, że zdałam sobie sprawę, jak wielka jest dysproporcja między tym, ile wiedzą, a tym, ile mają do powiedzenia. Oczywiście, jeśli chodzi o to drugie, to bardzo dużo :-) Po tym straciło to dla mnie bardzo dużo na wartości, więc de facto nie ma się czym przejmować. Gorzej dla zdesperowanych, samotnych osób, które przychodzą tu w poszukiwaniu rady.

Dużo tu niedowartościowanych, toksycznych frajerów, z badarem nie do zdetronizowania na czele, którzy czują się bezkarni właśnie dlatego, że są anonimowi.

Ich najlepsze zlikwidowanie to totalne ignorowanie, dlatego też totalnie odpuszczam komentowanie tego Bazienko-hfaeveno-badarowego tałatajstwa.

karinuredo

A starczyło by tych trolli regularnie banować i oddać nam minusy.

Cook Odpowiedz

Po części się zgadzam ale według mnie ludzie którzy boją się zupełnie anonimowych ludzi będąc samemu zupełnie anonimowym potrzebują już jakiejś opieki...

Wojek Odpowiedz

Napisałam wyznanie na ten sam temat co ty. I wiesz co ? Masz racje. Potwierdziło sie w nim wszystko o czym w nim pisałam i to co w Twoim wyznaniu też.

Coolidge

Komentowanie własnych wyznań, to forma schizofrenii, wiesz?

Ekoniks Odpowiedz

Nikogo nie obchodzą Twoje przemyślenia.

karinuredo

Nikogo też nie obchodzi, że ciebie nie obchodzą przemyślenia innych, w tym moje :D

Skladanyrower Odpowiedz

To co napisałaś nie jest wyznaniem, więc sama się przyczyniasz do upadku anonimowych.

Druga kwestia - mam wrażenie, że jesteś tu nowa. Piszemy, że jest sporo zmyślonych wyznań, bo tak jest. Nie mam żadnych konkretnych linków, ale wiesz ile jest wyznań pisanych pod publiczkę ? Przykładowo jeden typ pisze, że stracił córkę - wszystko byłoby spoko, gdyby nie fakt, że najwyraźniej ma pamięć fotograficzną, bo w szczegółach opisał pogodę, okolicę i samochody na drogach - TAK, w mega traumatycznym dniu zdążył zapamiętać cały dzień sekunda po sekundzie. Już nie mówiąc o tym, że cały ten opis nie miał żadnego konkretnego celu, bo nie wpływał na wyznanie. Ale był ładnie napisany, akurat na bajkopisarza gościu by pasował.

Drugi typ wyznań fałszywych - jedno z nich leciało jakoś tak "w liceum mnie koleś wyzywał od ciot i codziennie bił. Teraz po X latach wróciłem na dzielnicę i co widzę ? Ten sam koleś, w krzakach, obciągał druta innemu za pieniądze" - muszę to nawet komentować ?

No i trzeci typ - koleś opisuje jakieś zdarzenie/sytuację/całe swoje życie i na sam koniec dodaje SZOKUJĄCĄ WZMIANKĘ typu "PS. muszę dodać, że jestem głuchy" - i nagłe ŁOLA BOGA, TO ZMIENIA CAŁY SENS WYZNANIA. Wszystko fajnie, ale jaki jest jebany sens zaskakiwania ludzi w wyznaniu, które istnieje po to, żeby podzielić się z innymi, a nie, żeby szlifować swoją twórczość literacką ? Chce się zaskakiwać podczas lektury tekstu to biorę książkę, a nie wchodzę na anonimowe.

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie