#KZAiD
Wracałam z miasta do domu, nagle na drodze stanął mi koleś i niemal krzyknął "Klaudia?!". A to nie jest moje imię, więc uśmiechnęłam się i poszłam dalej z myślą, że koleś się pomylił. Ale nie! Po chwili mnie dogonił i ponownie zaczął używać imienia Klaudia i wypytywać mnie "Co tutaj robisz? Czemu nie mówiłaś, że przyjeżdżasz?".
Na początku myślałam, że to jakiś marny podryw, albo koleś jest zwyczajnie stuknięty.
Okazało się jednak, że jakaś pinda kradła moje zdjęcia wstawiając je na Facebooku i innych portalach jako swoje. Sprawa została zgłoszona i zdjęcia usunięte, ale niesmak pozostał.
Pamiętam jak mi dali na facebook'u bana za fejkowe zdjęcię. Chociaż na profilowym widniała moja prawdziwa osoba, do dnia dzisiejszego zastanawiam jak to możliwe było i kto to zgłosił. O.o
Nie sądziłam, że można się czuć na tyle brzydkim (niefajnym, mieć niską samoocenę), żeby kraść cudze zdjęcia o.O
Jak dobrze, że jestem dziewczyną przeciętnej urody i raczej nikt nie będzie chciał nigdzie umieszczać moich zdjęć...
Ja miałam kiedyś adoratora, który postanowił sie zemścić, bo chodziłam z jego kolega i pozakładał profile z moimi danymi i zdjęciami na wszystkich możliwych portalach społecznościowych. Nawet tych dla samotnych serc.
Wyobraźcie sobie moje obrzydzenie, kiedy dzwonili do mnie napaleni faceci na Seks telefon. Miałam 15 lat.
Policja, potem sąd.
Znam ten niesmak.
Wow no to niezle :D nadzwyczajniej zazdroscila ci urody, powinnas sie cieszyc :D
Trzeba być tępym żeby cieszyć się z tego, że jakaś baba kradnie jej zdjęcia. Są inne sposoby dowiedzenia się, że jest się ładnym.