#Kr9si
Coś mnie tknęło, aby spojrzeć na paragon. Okazało się, że zapłaciłem tylko za sam pasek, otrzymując w ten sposób za darmo spodnie. Miałem już wychodzić, ale przeważyła we mnie natura prostego, uczciwego człowieka. Zawróciłem do kasy, mówiąc, że spodnie nie zostały skasowane. Kasjerka (młoda dziewczyna, pewnie początkująca) zarumieniła się, przeprosiła i jednocześnie podziękowała za uczciwość.
Wyszedłem ze sklepu zadowolony z siebie, pomimo "utraty" 89 złotych. Oszczędziłem dziewczynie nieprzyjemności przy inwentaryzacji. Jak to mówią, Bóg za dobre wynagradza pięciokrotnie.
Oby więcej było takich uczciwych ludzi na świecie :)
Ja pamiętam, że jeszcze w liceum nauczycielka przez pomyłkę postawiła mi półtora pkt więcej z ostatniej klasówki przez co dostałam 5, mówię do znajomych w ławkach obok, że idę się z tym zgłosić, oni zaczęli się pukać w głowę, że po co, jak się pomyliła to trudno, ale ponieważ piątek było niewiele i poczułam, że skoro nie zasługuje to pójdę i powiem. Nauczycielka powiedziała, że pierwszy raz ktoś zgłosił się z czymś takim, pochwaliła mnie za uczciwość i zapytała klasę czy ktoś ma jakieś zastrzeżenia co do oceny, nikt się już nie zgłosił. Mi natomiast postawiła tą 5 za zgodą ludzi z klasy. Dopiero na zakończeniu liceum przyznała mi się, że co jakiś czas jak widzi że komus mało brakuje to specjalnie omyłkowo dostawia te pkt. Powiedziała, że jestem pierwszą osobą, która zgłosiła jej ten błąd i dużo zyskałam w jej oczach. Jednak uczciwość zawsze popłaca ;)
To ja w gimnazjum dostałem 4 i o 2 pkt za dużo i poszedłem do nauczycielki, że mam za dużo, za uczciwość dała plusa, który był już piąty z aktywności i wpadła piąteczka :P
Na chemii jeszcze w gimnazjum nauczyłam się, że to jednak się nie opłaca. Już miałam dostać piątkę za zadanie domowe, ale powiedziałam, że było jeszcze jedno ćwiczenie, ale nie wiedziałam jak zrobić. No i 4.. :) A jak bym się nie przyznała to nikt by na tym nie stracił :)
Miałam identyczna sytuacje :)
Miałem podobną sytuację, tylko, że z jogurtem. :) Gdy wyszedłem ze sklepu zauważyłem, że nie został skasowany, to wróciłem by go skasowali, pomimo tego, ze już kończyła mi się przerwa w pracy. :) Ekspedientka też zaczynała co dopiero pracę.
Człowiek uczciwy to człowiek spokojny na duchu. :)
Jasne, dobrze, że się wróciłeś, popieram, ale.....
Wiem jak to wygląda w takich sklepach - pracownicy sami wynoszą sporo rzeczy ze sklepu to po pierwsze, po drugie producent narzuca takie marże, że i tak nie byłby stratny, a po trzecie na tych remanentach nie dojdzie się tego kto co i jak źle zrobił. Fajnie, że jesteś taki uczciwy, ale mi się nóż w kieszeni otwiera jak wiem, że kupują takie spotkanie za 10zł a sprzedają za miliony monet... taka tam dygresja :)
wiem, że kupują takie spodnie za 10zł*
Kiedyś kupiłam w C&A taki mały plecak. Zapłaciłam i wróciłam do domu. Patrzę, otwieram plecak, a tam nowiutki pierścionek, z ceną itd. Postanowiłam wrócić i oddać, chociaż bałam się, że jeszcze pomyślą, że sama to wykradłam :D Ale satysfakcja po zrobieniu czegoś dobrego = bezcenna :)
Gratuluję uczciwości! Szkoda, że już mało takich ludzi :(
Szacun