#gt2x8
Pewnego razu idąc chodnikiem z moim chłopakiem spotkaliśmy zataczającego się mężczyznę, który na nasz widok zaczął coś krzyczeć. Mężczyzna był brudny, zarośnięty, poobcierany. Na jego widok mocniej ścisnęłam rękę ukochanego i powiedziałam: "Boję się takich pijaków". Mój chłopak podbiegł jednak do niego, podniósł go i wypowiedział kluczowe w tej historii słowa: "Zaprowadzę cię do domu, tato".
Nie dam rady nawet myśleć o tym, jaką przykrość mu tym wyrządziłam. Gdy o tym myślę, wciąż płonę ze wstydu.
Nie obwiniaj się tym, przecież on też ci o tym nie powiedział. Sama mam lęk przed takimi ludźmi, i mogłaś być wystraszona - czy to nieznajomy, czy rodzina. A chłopaka masz cudownego skoro nawet wtedy nie wstydził się ojca. Trzymaj się go! :)
o matko tego sie nie spodziewalam ;o nie martw sie wytlumacz po prostu co mialas na mysli a chlopak na pewno zrozumie
Przede wszystkim to biedny chłopak,bo co on musiał przeżywać,mając ojca pijaka. Ale widać że jest w porządku,trzymaj się go dziewczyno
Ja w pewien sposób rozumiem, dlaczego Ci nie powiedział. Mój Ojciec był kim był, nigdy nie wypierałam się tego, że to mój Tata, ale jeśli nie musiałam... Czasami ciężko jest po prostu powiedzieć.
Nie powinno być Ci wstyd! Nie wiedziałaś przecież. :)
Serio nie powiedział Ci o tym...? Mój ojciec też jest alkoholikiem, co prawda już nie mam z nim kontaktu, ale powiedziałem mojej dziewczynie o tym jeszcze zanim byliśmy razem...
Wydaję mi się, że ojciec się niedawno stoczył, bo jakby od dziecka pił, to chłopak by go tak nie kochał. A tak stara się mu pomóc. Musicie sobie to wyjaśnić, bo teraz i Jemu i Tobie jest wstyd.
* Wyjaśnić zaistniałą sytuację, że ty miałaś agresywną osobę w rodzinie i się boisz, a on jak będzie chciał to może Ci coś opowie o tym co u niego się stało - ale nie naciskaj.
Teraz przeczytałam jak bez sensu napisałam :D Wydaję mi się, że ojciec niedawno się stoczył, bo jakby pił odkąd partner autorki był dzieckiem (...) *
A był pijakiem? Tak. Miałaś prawo się bać? Tak. Znałaś go? Nie. Czego się wstydzić?
Biedna dokładnie Cię rozumiem ja tez sie boje takich ludzi , ale przecież nie mogłaś wiedzieć , ze to jest jego ojciec . A chłopaka masz cudownego to racja skoro sie nie wstydził takiego ojca:-)
Nie obraziłaś jego ojca. Powiedziałaś tylko, że się boisz, a dodatkowo on był agresywny wobec was, więc miałaś takie prawo. Nie wstydź się tego :) Jego mogło tylko zaboleć to, że wystraszyłaś się jego ojca.
On rozumie. Też mam takiego tatę.