#KshYc

Kiedyś jak byłam w przedszkolu lubiłam bawić się telefonem. Pewnego razu wzięłam niezniszczalną Nokię, ale oczywiście była zablokowana, tak żebym mogła się bawić "bezpiecznie". Był wieczór, mi się nudziło, poszłam do cioci po jej telefon. Ciocia oczywiście zablokowała, ja udaję, że dzwonię. Wykręciłam "112" i widzę, że ekran się odblokował. Pomyślałam wtedy, że to jakiś genialny kod do odblokowywania telefonu. Wzięłam Nokię babci, też zablokowaną i wpisuję "112". (Tylko przy tym numerze włączał się ekran, oprócz guzika do blokady) 

O rany, jaki ze mnie haker! Ten kod jest moim genialnym odkryciem! Oczywiście rodzina myślała, że sobie żartuję mówiąc, że "łamię kody telefonów". Heheszki, śmieszki, idę z Nokią w ustronne miejsce. Wciskam znów "112" i myślę, może by tak zadzwonić? Może dodzwonię się do mafii? Dzwonię. Jest sygnał. Ktoś odbiera. Ja odpowiadam "Dzień dobry, odblokowałam kod" i się wyłączyłam. 

Poszłam znów do cioci, opowiedziałam o genialnym połączeniu z mafią i już nie dostałam więcej żadnego telefonu do zabawy...
Kalbi Odpowiedz

"Genialnym połączeniu z mafią" haha :D

obecna Odpowiedz

"Dzień dobry, odblokowałam kod" rozwaliło mnie na łopatki :D

muszedodackomentarz Odpowiedz

U mnie było tak że jako bawiliśmy się rodziną niepodpiętym telefonem stacjonarnym (wygadywaliśmy jakieśtam bzdety. Moja niecierpliwa kuzynka nie chcąc czekać na swoją kolej, zadzwoniła z innego telefonu...podpiętego. Oddzwoniło pogotowie pytając czy faktycznie jest realne zagrożenie. Gęsto musieli się tłumaczyć :p

Dodaj anonimowe wyznanie