Parę lat temu byłam na pierwszej randce z gościem, którego poznałam w pewnym serwisie internetowym. Poszliśmy do galerii handlowej, żeby coś zjeść przed kinem. Nagle z poziomu wyżej jakaś dziewczyna zaczęła głośno wołać jego imię. Popatrzył na nią, zrobił dziwną minę, chwycił mnie za rękę i zaczął uciekać jakby nas diabeł gonił.
Byłam bardzo zaskoczona i zmieszana, spytałam co się dzieje. Nie przerywając biegu odpowiedział "To ta laska którą przeleciałem tydzień temu".
Dodaj anonimowe wyznanie
Hahaha.. śmiać się czy płakać