#MO7sJ

Mieszkamy razem z chłopakiem. Czasem się kłócimy, ale na ogół się dogadujemy. Uważam, że jest wspaniałym mężczyzną, a mimo to rozważam, czy z nim zerwać. Kocham go i miałam ogromne szczęście, że go poznałam, ale jesteśmy swoimi przeciwieństwami. Mamy inne charaktery, inne plany i marzenia. O ile wiele jestem w stanie zaakceptować, to jest jedna kwestia, w której nie mogę pójść na kompromis. Dzieci. Decyzję, że nie chcę mieć dzieci podjęłam już dawno, kilka lat temu doszłam też do wniosku, że chcę się poddać zabiegowi podwiązania jajników. Rozmawiałam z nim na ten temat, on chce kaszojada i już. Żadne z moich argumentów go nie przekonują, bo on chce „małą wersję siebie”. Kocham go, ale nie poświęcę zdrowia psychicznego i fizycznego dla jego widzimisię. Wiem, że powinniśmy się rozstać, bo inaczej jedno z nas obudzi się za 30 lat zgorzkniałe i nieszczęśliwe. Nie chcę go też pozbawić szansy na zostanie ojcem. Serce mi pęka na myśl, że nie będziemy razem, ale wiem, że tak będzie dla niego lepiej.
Postac Odpowiedz

Kwestia dzieci jest kluczowa w związku. Nie da się tu iść na kompromis.

Ultraviolett

Da sie. Wystarczy naprawde chciec.

Koniczynka368

Z ciekawości - jaki konkretnie kompromis proponujesz jeśli jedna osoba nie chce mieć dzieci, a druga tak?

Ultraviolett

To juz zalezy od konkretnej pary. Nie oczekuj rozwiazan uniwersalnych.

Koniczynka368

Nie oczekuję rozwiązań uniwersalnych tylko choć jednej propozycji/przykładu takiego kompromisu.

elbatory

Sama jestem za szukaniem kompromisów w związkach, ale w tym przypadku też nie widzę takiej możliwości. Jedna osoba chce dziecko, druga nie chce. Któraś z osób będzie musiała poświęcić się dla drugiego, a to nie jest kompromis. Kompromis jest wtedy, gdy znajduje się takie rozwiązanie, które zadowoli w jakimś stopniu obie osoby, a nie gdy jedna rezygnuje ze swoich planów, marzeń i potrzeb dla drugiej.

UroczaNieJestem

Tu jedynym "kompromisem" jest pozwolić chłopakowi na machnięcie dzieciaka na boku :)

Pers

Jedyny kompromis byłby do ogarnięcia gdyby to ona chciała dziecko, a on nie. Może ją zapłodnić i nie zajmować się dzieckiem. Ale jak facet chce kaszojada, a kobieta nie to trochę ciężko żeby go sobie sam zmajstrował

Ultraviolett

Co za ciasnota umyslu, brak wyobrazni i klapki na oczach w narodzie. Ech...

elbatory

Aha. Czyli ty jesteś oświecony, masz wyobraźnię i znasz conajmniej jeden możliwy kompromis. Ale go nie napiszesz, tylko zamiast tego będziesz używał argumentów ad personam i obrażał swoich rozmówców. To ma sens.

dewitalizacja Odpowiedz

Skoro tak wiele was różni, to co właściwie łączy? Z tego co opisujesz, niezbyt wiele.

Urodzenie dziecka oznaczałoby w moim przypadku niepełnosprawność, więc też nie zamierzam iść w tej kwestii na ugodę z jakimkolwiek facetem. Jeśli nie trafię na takiego, który to zrozumie, to będę sobie żyła sama. To lepsze niż wyrzekanie się siebie dla drugiej osoby. Pamiętaj o tym.

Eureenergie

Jak nie jesteś bezpłodna to można zawsze zaangażować surogatkę, która urodzi dziecko z Twoimi genami.

dewitalizacja

Tylko po co? Skłonności do depresji nie są czymś, co chciałabym przekazywać dalej.

Eureenergie

Przynajmniej byłoby inteligentne, a nie jakaś tępota, co siedzi i wysyła tipy na gale fame mma.

ohlala Odpowiedz

Będzie lepiej dla niego i dla Ciebie. Jak nie będziesz uważać to wrobi Cię w dziecko, skoro nadal nie podwiązałaś jajników.
Nie wiem, co Was łączy, ale nie da się pogodzić dwóch kompletnie różnych spojrzeń na posiadanie potomstwa.

Selevan1

Jakby wyznanie było odwrotne, to ciekaw jestem, czy napisałabys, że kobieta wrobi faceta.

Dragomir

Nie wiadomo co by napisała gdyby było odwrotnie, ale drugie zdanie zdaję się wskazuje na jej pogląd na tego typu sprawy, niezależnie jakiej płci byłby autor wyznania.

ingselentall Odpowiedz

Nie marnuj czas na wypłakiwanie się obcym osobom, tylko rzucaj chłopaka. Zgłoś się, jak skończysz. Powodzenia!

karolyfel Odpowiedz

Ktoś, kogo kochamy i ktoś, z kim spędzimy szczęśliwe życie - to niekoniecznie ta sama osoba.

Siderius Odpowiedz

Tak będzie lepiej dla was obydwojga.

Massovsky Odpowiedz

Jeśli jesteś pewna, nie zagrają Ci za parę lat hormony i to Ty nie obudzisz się nieszczęśliwa i samotna, bez uśmiechu dziecka, które kochać będzie Cię bardziej nawet niż on, to pakuj mandżur jeszcze dziś. Szkoda chłopa na byle kogo

Ckawka Odpowiedz

Chłopak nie rozstał się z Tobą z powodu innych planów na przyszłość pomimo, że to on chce mieć dziecko a Ty nie i to on nie zrealizuje marzenia. Woli Ciebie niż plany o przyszłym dziecku. A Ty zamierzasz jednak zdecydować inaczej za niego i rozstać się tłumacząc to wymówką 'dla swojego dobra'. Facet zdecydował co jest dla niego lepsze, po co chcesz decydować jednak Ty co dla niego lepsze? Może on woli mieć dziecko z Tobą i z żadną inną mu to nie zastąpi, więc woli być z Tobą bez dzieci.

CzasamiTuZagladam

Byłam w takim związku "wolę zostać z Tobą niż szukać innej żeby zostać ojcem" wiesz jak to się skończyło? Kłótniami,wypominaniem ile dla mnie poświęca, wjeżdżaniem na sumienie bo co za kobieta nie chcę itp i na końcu rozstaniem z większymi pretensjami bo ja niedobra go zostawiam a on przecież wolał mnie dziecka

Selevan1 Odpowiedz

Tu nie ma kompromisu niestety. Im szybciej to skończycie tym lepiej..

Dodaj anonimowe wyznanie