#NGNpb

Znacie ten typ człowieka, który zawsze biadoli, narzeka, że jest biedny i na nic go stać i ma tupet?
No i taka przyszła teściowa mi się trafiła...

Z moim lubym poznałam się na uczelni, obydwoje studiowaliśmy dziennie. Udało nam się dostać stypendia naukowe, całkiem przyzwoita suma, która pozwoliła, byśmy nie pracowali, a skoncentrowali się na nauce, konferencjach etc.
O jak ona wtedy biadoliła - jak to można nie pracować, tylko się uczyć, po co to w ogóle komu.
Luby chciał się pochwalić swoim sukcesem, zarówno publikacją naukową, jak i stypendium. I tyle widział te pieniądze „no bo to mama”. A mama za to kupowała kwiatki i prezenty dla koleżanek.

Choć przyszła teściowa groszem nie śmierdzi, uwielbia wszelkiego rodzaju imprezy. Imieniny, urodziny, rocznice, święta. Byleby nagotować jedzenia, postawić wódkę i będzie miło w gronie rodzinnym.
Przestało być miło, kiedy zapukał komornik, jak się okazało pożyczyła od firmy krzak pieniądze na zorganizowanie chrzcin wnuczki. Impreza kompletnie się nie zwróciła - rodzina nauczona doświadczeniem kopert nie dała, a i zmyła się tuż po mszy. Jedzenie i dług zostały.

Przyszłej teściowej wydawało się, że pochodzę wręcz z bogatej rodziny. Zawsze wprost pyta ile kosztowały poszczególne części mojej garderoby i dlaczego mój tata nie zapłaci za wakacje moje i lubego (no nie mam pojęcia z jakiej paki). Swoje zdanie na temat mojego bogactwa zmieniła, kiedy moi rodzice przeprowadzili się z domku jednorodzinnego do kamienicy. Pytała „czy w tym mieszkaniu w ogóle jest jakieś miejsce? Bo w końcu dwa pokoje to mało”. Kompletnie nie wiem skąd wzięła te bzdury.

Miała pieska i kotka. Obydwa wiekowe zwierzaki, no widać było, że to staruszki i ich dni są policzone. O ile kot odszedł w sposób humanitarny u weterynarza, to teściowa wciąż usilnie twierdzi, że stary sparaliżowany pies wybiegł z mieszkania i nie mogła już go znaleźć. A szukała.

Zawsze bajzel, syf i kurz, który zalegał w mieszkaniu zganiała na wspomniane wyżej zwierzaki. One odeszły, a brud pozostał. Przyszła teściowa nie ma siły na sprzątanie, ale już bieganie po sklepach i koleżankach nie sprawia jej najmniejszego problemu.

Ma jakąś dziwną manie wkładania mi na ręce swojej wnuczki (dziecko szwagra). I to w sytuacji, kiedy stoję u niej w drzwiach w grubszej kurtce i ciężkich butach (bo listopad), dopiero co wysiadłam z autobusu, zdążyłam jeszcze zapalić papierosa po drodze. Według niej to idealny moment, żeby UTULIĆ MALEŃSTWO.

Muszę uzbroić się w cierpliwość, gdy w niedalekiej przyszłości zostanie moją rodziną...
Ookami Odpowiedz

Trochę niepokoi mnie że chłopak oddał swoje pieniądze "no bo to mama". Jesteś pewna że nie przełoży się to na wasze przyszłe małżeństwo i że nie będzie sytuacji typu "wiem że mamy dziecko i duże wydatki ale mamusia potrzebowała dziesięciu tysięcy to jej dałem, my pobiedujemy"?

LubieJednoloszce

Fakt ma prawo robić z tym co chce ale jeżeli będą już małżeństwem to będą ich WSPÓLNE pieniądze.

Ookami

Tak, będą. Tyle że chłopak może użyć argumentu "ja to zarobiłem i ja decyduję na co to to wydam" albo nawet "kiedyś rodzice zarabiali na mnie, teraz ja na nich"

Xanx Odpowiedz

Też widać jesteś bardzo asertywna osoba która nie umie odmówić trzymania dziecka w progu. Twój facet z wyznania wynika że też także współczuję no teściowa będzie na was żerować

Xanx

No to można wytłumaczyć 1-2 razy a nie sytuację która powtarza się cyklicznie. W dodatku chyba widzi że ona to dziecko niesie w jej kierunku bo wątpię żeby stała z dzieckiem scjoeana za drzwiami i zaskakiwala tym autorkę.

Xanx

Schowana *

Magda6315

Nie wiem jak autorka czy wy, ale jakbym widziała tę babę zbliżającą się do mnie z dzieckiem to stanęłabym tyłem do najbliższej ściany i schowałabym ręce za plecy z taką prędkością, że Usain Bolt by się powstydził.

HoustonNaZadupiu Odpowiedz

Jak sie teraz nie postawisz przyszlej tesciowej i nie ustalisz pewnych zasad z Twoim przyszlym mezem, to ja Ci zycze powodzenia w zyciu z maminsynkiem i toksyczna mamusia...

Cozabrednie Odpowiedz

Mojemu byłemu facetowi bardzo przeszkadzał fakt, ze wzięłam pożyczkę dla mamy i siostry - od razu uprzedzam, ja ich nie spłacam, spłacają je same. Poza tym, nawet jeśli miałabym coś spłacić to uważam, ze mojej mamie i tak należy się moja pomoc finansowa choćby za sam fakt, ze finansowała moje studia i mimo, ze ona nie zawsze chce mojej pomocy to chętnie jej udzielam. Facet po rozstaniu wygarnął mi, ze jestem patologia razem z rodzina, ze dopiero jak wyprowadzę się z domu rodzinnego to mogę się do niego odezwac (on mieszka sam od 17 roku życia, bo jego mama znalazła innego faceta) i nie rozumiał faktu, ze dla mni wynajmowanie jest bezsensu, przynajmniej na chwile obecna. Wyśmiał mnie w rozmowie, ze jak będę jeszcze mieszkać z rodzicami to całe życie będę sama. Pieprzony dureń, najgorzej ze czuje się od niego uzależniona

Xanx

Ma rację po części. Skoro jesteś po studiach to przydałoby się żyć swoim życiem a nie rodziny. Dodatkowo nic nikomu nie jesteś winna

Cozabrednie

Ja nie twierdze, ze jestem winna tylko po prostu czuje, ze tak wypada i myśle, ze to normalne.

Xanx

Też byłbym niezadowolony gdyby moja narzeczona rozdawała bądź co bądź nasze pieniądze innym. Każdy może sobie zarobić (o ile mowa o zdrowych osobach) więc nie widzę powodu by komuś te pieniądze dawać w dużych ilościach a tymbardziej brać pożyczki.

Cozabrednie

Nie byłam jego narzeczona, ani tym bardziej nawet razem nie mieszkaliśmy.

bazienka

aha czyli dopoki nie uzbierasz na mieszkanie bedziesz gnic z rodzicami? do 30? 40?

Selevan1

Tak czytam co wypisujesz, i jakoś wątpię, czy ktokolwiek by cie chciał xanx.

bazienka

podejrzewam,ze nei po jednym
xanx to jeden z wiekszych homofobow i nietolerancyjnych osob an tej stronie, zaraz po szinigami

bazienka Odpowiedz

co na to wszystko chlopak?
po co ty do niej lazisz?
ja m babe dissowala szczegolnie w kwestii wypytywania o kost moich rzeczy- nie pani sprawa
nie ogarniam jak chlopak mogl oddac jej swoje pieniadze ze stypendium, dramat jakis
moze zastanow sie nad tym jak wyglada jego relacja z matka zbyes sie ptem z reka w nocniku nie obudzila

Haga Odpowiedz

Ogólnie niech chłopak znajdzie jaja i niech ogarnie ta kobiete

Dragomir Odpowiedz

No to kolorowo.

JolantaKierepka Odpowiedz

NIE! Ona nie będzie Twoją rodziną! Wbij sobie to do głowy, teściowa nie jest rodziną. To maka, twojego męża, ty nic nigdy nie jesteś jej winna i nigdy nic nie musisz w stosunku do niej. Bierzesz ślub z jej synem tylko tyle i aż tyle. Nie musisz jej znosić tolerować ani nawet widywać. I nie powinnaś mieć z tego tytułu żadnych wyrzutów sumienia.

Dodaj anonimowe wyznanie