#uwaGO
Po chwili wszystkie leżałyśmy na podłodze i nie mogłyśmy słowa wydusić ze śmiechu.
Koleżanka opowiedziała nam, jak to pewnego razu obudziła się w nocy z mdłościami i bólem brzucha. Pół nocy spędzonej w toalecie, a tu jak na złość w domu ani żadnego Stoperanu, ani innego specyfiku na podobne dolegliwości. Chcąc nie chcąc musiała się ubrać i wyjść do apteki. Apteka spory kawał od domu, bo dwa długaśne przystanki. I jak tu bezpiecznie pokonać tę trasę, jak co chwila trzeba biec do toalety?!
Swoją historię koleżanka spuentowała tak:
"Bo wiecie, ja tak strasznie się bałam, że się po drodze zesram... Wsadziłam więc sobie tampon. Pomyślałam, że skoro krew wciąga, to w razie jakbym popuściła, to też pomoże...".
Zesrała się po drodze trzy razy...Tampon nie dał rady.
Trochę słabo wyjawiać sekrety koleżanki.
Jeszcze rozumiem jakby był jej własny. Koleżanki raczej o zgodę nie zapytała. :v
@xxyyzz co za różnica, skoro i tak nie wiemy o kogo chodzi
Jednak gdy koleżanka to przeczyta, to będzie wiedziała, że o nią chodzi. Jakbyś się poczuł/a gdyby ktoś wyjawił Twój sekret tysiącom ludzi w Internecie?
Ale to nie jest do końca "wyjawienie JEJ sekretu", tylko bardziej wyjawienie, że jakiejkolwiek osobie na Ziemii się coś takiego zdarzyło.
Czy sekret bez przypisanej osoby to wciąż sekret?
Dokładnie, zdarzają się wyznania, o tym, że jakiś znajomy cos zrobił, a tutaj było napisane, że sekrety i wielkie halo
Wiesz bogusha, ja takie wyznania traktuje tak samo jak to. Tylko niekoniecznie o tym piszę.
Szczególnie na anonimowych, tym bardziej, że takich historii można by policzyć na palcach u rąk wszystkich chińczyków.
A wystarczyło rozrobić dwie łyżeczki mąki ziemniaczanej w połowie szklanki wody.. Polecam na ten "rzadki" problem
Yyyyyyuuyuyyy ale to nawet śmieszne nie jest xd
Wydaje mi się ze wlozenie trampona w tylek boli.
Tak jak i penisa, a ludzie jednak uprawiają seks analny.
Trudno jednak o gładki, śliski, dobrze nawilżony i nowootwarty tampon.
VampireGrin właśnie chodziło mi o to napisał(a) DarkMinion - penisa możesz nawilzyc i będzie się slizgal a tampon nie bardzo..
Może był z aplikatorem? Może to coś ułatwia?
Dla dobra anonimowych (i jako, że zaczął mi się okres, więc towaru mam pełno) przed chwilą sprawdziłam. Z aplikatorem łatwiej i mniej boli, ale wyciąganie boli tak samo. Tak, poczekałam aż będzie odpowiednio nawilżony, jednak to nie ułatwia sprawy.
Niby czym nawilżył się w tyłku?
Ja kiedyś polewałam tampony oliwką
Moja zalegająca kupa jest mokra, tam w środku zawsze u mnie jest wilgotno. Nie wiem czemu, nie wnikam.
Myślałem że napiszesz o swoim sekrecie, materiał na nowe wyznanie