#uwaGO

Znajoma miała ostatnio wieczór panieński. Spotkałyśmy się w kameralnym gronie u niej w domu. Kilka najbliższych koleżanek. Dużo dobrego jedzenia i jeszcze więcej dobrego alkoholu. Po pewnym czasie jedna z dziewczyn rzuciła propozycję, aby każda z nas wyjawiła swoją najskrytszą i najbardziej wstydliwą tajemnicę. Na trzeźwo pewnie żadna by się na to nie zdecydowała, ale ponieważ wszystkie byłyśmy już nieźle wstawione, więc maszyna ruszyła. Kiedy przyszła kolej na wyznanie pomysłodawczyni, ta westchnęła, wzięła wielki łyk wina i zaczęła...

Po chwili wszystkie leżałyśmy na podłodze i nie mogłyśmy słowa wydusić ze śmiechu.
Koleżanka opowiedziała nam, jak to pewnego razu obudziła się w nocy z mdłościami i bólem brzucha. Pół nocy spędzonej w toalecie, a tu jak na złość w domu ani żadnego Stoperanu, ani innego specyfiku na podobne dolegliwości. Chcąc nie chcąc musiała się ubrać i wyjść do apteki. Apteka spory kawał od domu, bo dwa długaśne przystanki. I jak tu bezpiecznie pokonać tę trasę, jak co chwila trzeba biec do toalety?!
Swoją historię koleżanka spuentowała tak:
"Bo wiecie, ja tak strasznie się bałam, że się po drodze zesram... Wsadziłam więc sobie tampon. Pomyślałam, że skoro krew wciąga, to w razie jakbym popuściła, to też pomoże...".
Zesrała się po drodze trzy razy...Tampon nie dał rady.
xxyyzz Odpowiedz

Trochę słabo wyjawiać sekrety koleżanki.

Bakingbread

Jeszcze rozumiem jakby był jej własny. Koleżanki raczej o zgodę nie zapytała. :v

wichurka

@xxyyzz co za różnica, skoro i tak nie wiemy o kogo chodzi

xxyyzz

Jednak gdy koleżanka to przeczyta, to będzie wiedziała, że o nią chodzi. Jakbyś się poczuł/a gdyby ktoś wyjawił Twój sekret tysiącom ludzi w Internecie?

Serwatka31

Ale to nie jest do końca "wyjawienie JEJ sekretu", tylko bardziej wyjawienie, że jakiejkolwiek osobie na Ziemii się coś takiego zdarzyło.
Czy sekret bez przypisanej osoby to wciąż sekret?

bogusha

Dokładnie, zdarzają się wyznania, o tym, że jakiś znajomy cos zrobił, a tutaj było napisane, że sekrety i wielkie halo

titanic

Wiesz bogusha, ja takie wyznania traktuje tak samo jak to. Tylko niekoniecznie o tym piszę.

Anon19900508

Szczególnie na anonimowych, tym bardziej, że takich historii można by policzyć na palcach u rąk wszystkich chińczyków.

a3d4g6 Odpowiedz

A wystarczyło rozrobić dwie łyżeczki mąki ziemniaczanej w połowie szklanki wody.. Polecam na ten "rzadki" problem

Haga Odpowiedz

Yyyyyyuuyuyyy ale to nawet śmieszne nie jest xd

WielkieGie2 Odpowiedz

Wydaje mi się ze wlozenie trampona w tylek boli.

VampireGrin

Tak jak i penisa, a ludzie jednak uprawiają seks analny.

DarkMinion

Trudno jednak o gładki, śliski, dobrze nawilżony i nowootwarty tampon.

WielkieGie2

VampireGrin właśnie chodziło mi o to napisał(a) DarkMinion - penisa możesz nawilzyc i będzie się slizgal a tampon nie bardzo..

Ivanhoe

Może był z aplikatorem? Może to coś ułatwia?

DarkMinion

Dla dobra anonimowych (i jako, że zaczął mi się okres, więc towaru mam pełno) przed chwilą sprawdziłam. Z aplikatorem łatwiej i mniej boli, ale wyciąganie boli tak samo. Tak, poczekałam aż będzie odpowiednio nawilżony, jednak to nie ułatwia sprawy.

nata

Niby czym nawilżył się w tyłku?

Inetta

Ja kiedyś polewałam tampony oliwką

DarkMinion

Moja zalegająca kupa jest mokra, tam w środku zawsze u mnie jest wilgotno. Nie wiem czemu, nie wnikam.

NesquikBoi Odpowiedz

Myślałem że napiszesz o swoim sekrecie, materiał na nowe wyznanie

Dodaj anonimowe wyznanie