Wtf? Skąd miała wiedzieć, że wlazł do pralko-suszarki? Nikt normalny nie sprawdza zawartości pralki, bo może przypadkiem jest tam jakiś wąż.
julkaxd
Ale przecież nie napisał "jebać moją mamę, jak mogła nie zauważyć węża?!' tylko, że go wyprała.
sarto
Ja sprawdzam zawartość pralki przez koty, które lubią tam czasem wejść. Mimo że nigdy żadnego nie uprałam, to zawsze gdzieś z tyłu głowi jakiś głosik każe mi sprawdzić :D
Serwatka31
Jak masz koty, które lubią tam siedzieć, to logiczne.
Co innego, mając w domu tylko węża kogoś z rodziny, który powinien być tylko i wyłącznie w terrarium.
julkaxd
@DwaNastroje żartowałaś czy co? Przecież to jest zrozumiałe do bólu.
2511
Ja zawsze krece bebnem kilka razy, zeby sprawdzic czy cos nie zostalo, np jakas skarpetka.
oorety
Albifantula a słyszałeś/aś o pralkosuszarkach i suszarkach automatycznych?
julkaxd
@oorety za moich i jego czasów nie było takich cudów, to skąd ma wiedzieć?
Co? CO? Biedny wąż... Rozumiem, że już nie żyje. No cuż, może zafunduj mamie okulary, przydazą się jej :) Chyba, że zrobiła to specjalnie. To ja nie wnikam.
Anon02
@TaSzalona Pani matka utorki raczej odruchowo i bez większego zastanowienia wrzuciła ubrania do pralki, przecie rzadko kiedy zwierzęta się chowają w pralce
Nie rozumiem. Przecież jak się wypierze pranie i je wyjmie, zamyka się drzwiczki. Jak chcesz coś prać - otwierasz, wkładasz pranie (raczej powinno się wkładać pojedynczo skoro zawsze jest jakieś "w", że może tam być wąż) i zamykasz drzwiczki. Więc jakim cudem on się tam znalazł? Szkoda go.
Ach, to tu jest ten słynny pyton z okolic Warszawy
Wtf? Skąd miała wiedzieć, że wlazł do pralko-suszarki? Nikt normalny nie sprawdza zawartości pralki, bo może przypadkiem jest tam jakiś wąż.
Ale przecież nie napisał "jebać moją mamę, jak mogła nie zauważyć węża?!' tylko, że go wyprała.
Ja sprawdzam zawartość pralki przez koty, które lubią tam czasem wejść. Mimo że nigdy żadnego nie uprałam, to zawsze gdzieś z tyłu głowi jakiś głosik każe mi sprawdzić :D
Jak masz koty, które lubią tam siedzieć, to logiczne.
Co innego, mając w domu tylko węża kogoś z rodziny, który powinien być tylko i wyłącznie w terrarium.
@DwaNastroje żartowałaś czy co? Przecież to jest zrozumiałe do bólu.
Ja zawsze krece bebnem kilka razy, zeby sprawdzic czy cos nie zostalo, np jakas skarpetka.
Albifantula a słyszałeś/aś o pralkosuszarkach i suszarkach automatycznych?
@oorety za moich i jego czasów nie było takich cudów, to skąd ma wiedzieć?
Współczuję :(
Pewnie chciał poczuć moc zapachu i świeżości 😁😁
Myślała, że to szalik?
Ps. Niech spróbuje sobie taki założyć. Ciekawe jaki będzie efekt?
Co? CO? Biedny wąż... Rozumiem, że już nie żyje. No cuż, może zafunduj mamie okulary, przydazą się jej :) Chyba, że zrobiła to specjalnie. To ja nie wnikam.
@TaSzalona Pani matka utorki raczej odruchowo i bez większego zastanowienia wrzuciła ubrania do pralki, przecie rzadko kiedy zwierzęta się chowają w pralce
@Anon02 *autorki
Nie rozumiem. Przecież jak się wypierze pranie i je wyjmie, zamyka się drzwiczki. Jak chcesz coś prać - otwierasz, wkładasz pranie (raczej powinno się wkładać pojedynczo skoro zawsze jest jakieś "w", że może tam być wąż) i zamykasz drzwiczki. Więc jakim cudem on się tam znalazł? Szkoda go.
Ale co, wyprała węża, a potem wysuszyła na sznurku czy macie pralki suszarkę.