Ładne parę lat temu jako licealistka stałam sobie w kolejce po kręconego loda z automatu. Przez cały czas zastanawiałam się czy kupić sobie dużego, czy może małego. Starałam się zauważyć różnice w rozmiarach, kiedy ekspedientka wydawała smakołyki ludziom przede mną. Jako że wciąż nie byłam przekonana jak dokładnie wygląda duży, a jak mały lód postanowiłam po prostu zapytać pana, któremu akurat wręczono loda, słowami: "Przepraszam, pan ma dużego, czy małego?". W pierwszej chwili nie rozumiałam, dlaczego ludzie wokół mnie dziwnie się uśmiechają...
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja kiedyś spytałem pani obsługującej taki automat czym się różni duży od małego. Odpowiedziała: wielkością
I dobrze ci odpowiedziała :p ty źle zadałeś pytanie :p
Takiej odpowiedzi się nie spodziewałam ?
Zarówno mały lód jak i duży zawierały jakieś tam dodatki. Pytając czym się różni duży od małego wybierając opcje z dodatkami to chyba logiczne, że pytam o nie. Cała rozmowa została uznana przez nas oboje za głupia ale jakże śmieszną :)
To ja zapytałam czym różni się to jajko z niespodzianką za 3,20 od tego za 3,50. Pan w kolejce odpowiedział "ceną" xd
@hople dobre! :)
hahaha genialna dziewczyna! A odpwiedział przynajmniej? :D
To jakiego miał? ?
Pewnie takiego w sam raz :P
Kiedyś pracowałam w sklepie z garniturami. Hitem był tekst koleżanki do klienta: "jak pan zdejmie spodnie, to wszystko zmierzymy".
Dobre;-) Ciekawe co odpowiedział :-)
Haha:) tego się nie spodziewałam:)
Płaczę. ?
I co odpowiedział?