Kiedy byłam mała moi rodzice się rozstali. Mieszkałam z mamą i siostrą. Po tej sytuacji bardzo się bałam, że mama też od nas odejdzie, dlatego zawsze chciałam być przy niej niezależnie od sytuacji. Chodziłam za nią nawet do łazienki. Aż do początku liceum nie spałam poza domem, bo zawsze się bałam, że jak wrócę to jej nie będzie. Rodzina zawsze się ze mnie śmiała i nazywała mnie 'cycolem'. Do tej pory, na rodzinnych spotkaniach często jest mi to wypomniane, a rodzina nie potrafi zrozumieć, że to sprawia mi przykrość. Nigdy z nikim nie miałam odwagi o tym porozmawiać.
Na szczęście w liceum zrozumiałam, że mama nas nie zostawi i wszystko wróciło do normy. Dziś mam 22 lata i tylko moja mama poznała tą tajemnicę.
Dodaj anonimowe wyznanie
Smutne :-(
To wcale nie jest nic dziwnego, jeśli jeden z rodziców opuścił dziecko, taki strach jest czymś normalnym. Osoby, które tego nie przeżyły nigdy nie zrozumieją, a będą się tylko śmiali. Tak więc Ty na prawdę nie masz się czym przejmować :)
Miałam nieco podobnie, rodzice rozwiedli sie jak miałam 8 lat, potem mama związała się z kimś innym, jeszcze gorszym i też jako dziecko i nastolatka "pilnowałam" mamy.
Smutne, ale też dziwne
Wspolczucia dla matki ... to musialo byc straszne.. meczarnia
Haha :) Każdy kto czyta anonimowe już poznał twą tajemnicę ;)