#QjlI9
Mój ojciec co prawda wtedy pracował, ale moi rodzice tak naprawdę się nienawidzą - są ze sobą (chociaż to za dużo powiedziane) tylko ze względu na dzieci.
W naszej miejscowości powstał nowy zakład, zajmujący się docelowo produkcją mebli ogrodowych.
Z racji wysokiego bezrobocia, kierownik zakładu zorganizował spotkanie, na które zaprosił wszystkich chętnych podjąć jakąkolwiek pracę.
W pewnym momencie ze strony kierownika padło pytanie:
- Czy ktoś z państwa ma jakieś doświadczenie z drewnem?
Moja mama się odezwała, a jakże - nie mając nic do stracenia:
- Ja, stolarz mi dwójkę dzieci zrobił.
Pracę dostała.
A mąż, gdyby tam był, mógłby powiedzieć "tak, żona w łóżku to drewno"
I chłodząca deska
Kurcze, chodząca, głupia autokorekta.
Hahaha you made my day! 😂
Nie ma sprawy Arak ;)
A po co ta wzmianka o nienawiści między rodzicami? Tym stolarzem nie był twój tata czy co?
Owszem, ale moja mama nie mówi o moim ojcu "mój mąż" albo coś w tym stylu. Uznałam, że bez tej wzmianki trudniej byłoby zrozumieć, dlaczego moja mama nie powiedziała np. "kocham jakiegoś stolarza".
Myslalam ze powie, ze jest deska.
Grunt to się dobrze przedstawić.
No i dobrze
Wystrugal
Co to bezrobocie z ludzima robi
Obyś nigdy nie była bezrobotna, Piczko.
Wystrugał podwójnie Pinokia