Kiedy miałam około 9 lat, w naszej wiosce największy "łobuz" dorwał borsuka... po prostu się nad nim znęcał, kopał, bił czym popadnie. Kiedy to zobaczyłam, zaczęłam bronić zwierzaka. Starszy i większy chłopak złapał mnie i podniósł jak kukłę, zaczęłam się drzeć, że to zwierzę i ma go puścić. Zapytał się mnie:
- Bo co?
Był pewny siebie, trzymał mnie bez większego problemu. Zrobiłam jedyną rzecz, jaką mogłam - przywaliłam mu głową w nos.
I tak on ze złamanym nosem poszedł do domu, a ja z bolącą głową, ale przynajmniej borsuk przeżył.
Do tej pory ten ciul się mnie boi :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Mocna głowa w nieco innym znaczeniu ;p
Głowa z kamienia :P
Zakuty łeb
Bo w takich sytuacjach trzeba ruszać głową, a nie mięśniami
:3 Ja mając status największej piz_y w okolicy ostatnio w nerwach przyjaniepawliłem jednemu gangusowi który mnie zaczepił
to już wiadomo, czemu zostałeś trollem na anonimowych ;)
Ja nie trolluje. Ja jestem po prostu specyficznym użytkownikiem.
Ps. Mogłeś pomylić Grażynów
@GrazynaZarkoOffical Z twoich poprzednich komentarzy wnioskuję że lubisz/umiesz rzucać nożami i się bić a uznają cię za największą piz*ę?
Niedowaga i przeszłość robią swoje ;)
@GrazynaZarkoOffical Ciekawie wiedzieć
Borsuk pewnie do tej pory Cię wspomina :D
Czy ja wiem czy borsuk dał by sie tak gnębic? Wydaje mi sie ze predzej to borsuk dreczyl by ,,chultaja,,
Jenot
...azjatycki
Borsuki są słodkie :3 brawo!!!