#UUlhl
Już jako dziecko byłam bardzo ładna. Gdy po raz pierwszy poczułam, że to nie będzie przywilej a ciężar, miałam 10, może 11 lat. Był rok ok 2000, więc 10 latki wyglądały wtedy jak dzieci, jak ja.
Wraz ze starszą ode mnie o jedenaście lat siostrą, jej nowym chłopakiem i kilkoma innymi jej znajomymi wracaliśmy z plaży. Skacząc do wody, wbiłam coś w stopę i ją skaleczyłam. Nie mogłam iść więc chłopak mojej siostry zaproponował, że mnie poniesie. Kiedy już siedziałam mu na "barana" zaczął przesuwać swoje ręce po moich nogach. Najpierw myślałam, że chce mnie lepiej trzymać żebym nie spadła, ale jego ręce zaczęły się przesuwać do wewnątrz ud, potem wyżej. Potem zaczął wciskać palce pod moje spodenki i kostium. Jak oparzona zeskoczyłam mu z ramion i z krwawiaca nogą uciekam do domu.
Nie umiałam nikomu powiedzieć co się stało. Siostra szybko z nim zerwała więc nie musiałam go długo oglądać. To wydarzenie miało dać początek serii zdarzeń powtarzających się przez całe życie. Nauczyciel wf w liceum, profesor na studiach, potencjalny pracodawca. Każdy z nich próbował mnie zgwałcić. Uniknęłam tego tyle razy, że boje się, że w końcu nie ucieknę, nie odepchnę oprawcy dość mocno. Teraz mam 28 lat, męża, pracę i szefową (nadal nie ufam mężczyznom). Jako nastolatka bałam się chłopaków, bałam się, że będą chcieli zrobić to co chłopak mojej siostry. Nie chciałam żadnego dotykać, nawet na nich patrzeć. Rówieśnicy mówili o mnie żelazna dziewica. Nikt nie wiedział. Nikomu nie mogłam się przyznać.
Mój pierwszy pocałunek był w wieku 19 lat z moim obecnym mężem. On jeden był na tyle wytrwały, by wytrzymać moje wycofanie, płochliwość i strach. Ale on też nie wie, nie potrafię się przyznać. Czuję się w jakiś sposób winna, wybrakowana. Marzę, by mężczyźni zanim zdecydują się na przemoc fizyczną czy seksualną wobec kobiety pomyśleli, ile lat zajmie jej wyrzucenie tego z pamięci. Minęło 16 lat Kamil, a ja nadal pamiętam każdy szczegół.
Ja bym na twoim miejscu zainwestował w gaz pieprzowy czy nawet nóż, zawsze będziesz czuła sie bezpiecznie.
Rozumiem Cię dobrze. Nie jestem jakaś superpiekna, ale wszystko mam na swoim miejscu i faceci jakoś zawsze na mnie lecieli. Nie ubieram się wyzywająco ( po pierwszym macaniu w gimnazjum zrezygnowałam z jakiegokolwiek kształtnego ubioru - do połowy studiów chodzilam w workowych spodniach, wielkiej koszuli i chuscie, dalej noszę się dość luźno chociaż nie stronię już np. od krótkich spodenek w lato). Pierwszy pocałunek-wymuszony. Pierwszy seks-wymuszony. Nie mówiąc już o masie macania bez mojej zgody, a tym bardziej jakichś słabych tekstów. Nie mam lęków tak jak Ty autorko, u mnie po prostu seks stał się czym mechanicznym mającym funkcję rozładowania popędu. Nie mam też jakichś wielkich traum bo przywykłam, że po prostu wielu mezczyzn traktuje tak kobiety i gdzieś tam w mojej głowie uznane jest to za normalne (dla mnie osobiście bardziej okrutne były zawsze niektóre koleżanki które reagowały zawiścią i zazdrością [!!!], że tyłu facetów się mną interesuje, kiedy ja najchętniej bym uciekła spod ostrzału testosteronu). Brzydzę się natomiast, że ktoś zerka na mój tyłek czy cycki, brzydzę się też jakąkolwiek formą seksualizacji -mysle że to taki efekt uboczny. Lubię być postrzegana tylko i wyłącznie jako gatunek ludzki, nie kobieta. Niemniej myślę autorko, że warto się otworzyć przed swoim partnerem, to pomaga w radzeniu sobie z przeszłością :)
Całkowicie rozumiem Twoje odczucia, ale cieszę się, że znalazłaś mężczyznę, któremu możesz zaufać :)
A tak nawiasem mówiąc, pocieszyłaś mnie jednym zdaniem, bo ja mam 18 lat i też się nigdy nie całowałam, więc lepiej się czuję kiedy wiem, że nie jestem jedyną osobą, która w tym wieku ma to jeszcze przed sobą
Jakoś ciężko mi uwierzyć w całą serię próby gwałtów, których miałyby dokonywać różne osoby. Jeśli tak jest naprawdę to współczuję.
Uroda to rzaden przywilej, ilość facetów z jakimi trzeba się użerać jest straszna, współczuje.
Mój "kolega" nie potrafi zrozumieć, że to dość wstydliwe dla dziewczynek i wchodzi do damskiej toalety. Trochę to niezręczne, jak po zmienieniu podpaski idziesz umyć ręce, a tu jakiś chłopak strzela sobie fotki z koleżankami...
Dzieje się to w pracy/szkole? Zgłoś to szefowi/nauczycielowi.