#V5NQT
Miarka się przebrała, kiedy chciał uciec ze szkoły, wyskakując przez okno z drugiego piętra. Chłopaka zabrano na obserwację na oddział zamknięty. Po czterech tygodniach psycholodzy stwierdzili, że dzieciak musi iść do szkoły specjalnej, bo bycie w szkole publicznej stwarza zagrożenie dla niego i innych.
Co na to rodzice? Że to jest spisek przeciwko nim, że ich dziecko jest normalne i że to wszystko wina klasy, do której on uczęszcza. Chłopiec został przeniesiony do innej szkoły (także publicznej) w tym samym rejonie.
Dziecka jest nam szkoda, jednak z koleżankami modlimy się, by nie wrócił do naszej szkoły.
Osobiście znam dzieciaka, którego wywalili z zerówki na nauczanie domowe a potem wysłali do szkoły specjalnej. Totalnie normalny dzieciak, tylko niewychowany. Póki nie chodził do tej szkoły, to bywał u moich dzieci w domu i zachowywał się całkiem nieźle, bo wiedział że zachowanie z domu i podwórka u nas nie przechodzi. No ale w szkole specjalnej nauczyli go całkiem nowych sztuczek i już kontakt dzieciaków został ucięty.
No jak tam tez będą spiskować to może wrócić.
Też chciałam być kiedyś nauczycielką, ale niestety w miesiąc zarobię tyle co one w rok. Tak więc nie
Taaa, ciekawe czego byś uczył jak ty nic nie umiesz.
@Dragomir: on chciał być nauczycielem w Wyższej Szkole Only Fansa :))))
Chyba chciał tam stawiać pały:)