Kiedyś, kiedy to smacznie sobie spałam, nagle gdzieś koło trzeciej się budzę, bo coś mnie uderzyło w głowę. Spałam na plecach, a to coś spadło mniej więcej na moje usta. Budzę się i wyjmuję coś z buzi. Szybko doszłam do wniosku, że to ząb i idę do rodziców z kawałkiem zęba w dłoni, półprzytomna, myśląc, że śnię.
Niestety to nie był sen. Okazało się, że prawdopodobnie kot zrzucił na mnie z półki nad łóżkiem ogromny i ciężki słoik i ukruszył mi dwa przednie zęby :/
Dodaj anonimowe wyznanie
Znam to raz kot mi rozbił szklankę z woda na poduszkę