#WSd7k
Mając 7 lat kąpałam się w wannie z kuzynką 5-letnią, bawiłyśmy się lalkami, ogólnie świetny ubaw. Byłyśmy akurat pod opieką mojego starszego brata, ponieważ rodzice poszli na zakupy.
Brat przyniósł nam nasze szlafroki i powiedział, byśmy już wychodziły. Ja wyszłam pierwsza, wytarłam się ręcznikiem, zakładam szlafrok i czuję coś w rękawie, trzepię ręką i nagle wypada z niej tarantula.
Ja zrzuciłam z siebie szlafrok i uciekłam nago do pokoju brata, krzycząc o pomoc, a moja kuzynka stała w wannie cała zapłakana i ze strachu popuściła (nie, to nie był mocz).
Żarcik się bratu udał, plastikowa tarantula zrobiła swoje, my się wystraszyłyśmy jak nigdy, ale to brat miał najgorzej przerąbane. Musiał wyjąć osraną kuzynkę z wanny, wyczyścić całą jej zawartość (a by wyjąć korek musiał zamoczyć rękę w tę wodę - współczuję mu), potem znów wykąpać kuzynkę.
Plus stracił swoją plastikową zabawkę jak tylko mama usłyszała o jego genialnym pomyśle podrzucenia mi tego stwora.
No, brat miał kupę roboty. :D
Dosłownie :'D
Haha 😂
Gowniana sprawa :(
"Osraną kuzynkę" XDDD
Też mnie to rozbawiło. XD
Pierwsza myśl po przeczytaniu o tarantuli z rękawa: Mieszkasz w Australii?
Dobrze mu tak. XD
Chyba każda dziewczyna która miała brata, miała przygodę z robalami (prawdziwymi lub nie) 😂
Ja nie miałam, chociaż mam starszego brata. Ale to dobrze.
Hahaha dobre :D
I znów temat kupy na anonimowych xD
Wolę o kupach niż o sebkach.
dobry żarcik- najpierw brata ubawił a później czegoś nauczył :P
Jakoś rozbawiło mniw to wyznanie :D "Osrana kuzynka" XDDDD
Przesrane