Jestem żonaty. Planowałem wyjście z żoną na walentynkowy wieczór, pozostała tylko kwestia opieki dla naszej 4-letniej córeczki. Przyjaciółka mojej żony jest singielką, więc zagadałem do niej “Mam niezręczne pytanie, czy masz jakieś plany na Walentynki?”. Odpowiedziała “O, myślałam że nigdy się nie doczekam, chętnie gdzieś się wybiorę”.
Dodaj anonimowe wyznanie
Te rozczarowanie gdy usłyszała że ma randkę z jego 4 letnią córką.
No to rzeczywiście "przyjaciółka"...
Przyjaciółka.. taa
No, rzeczywiście prawdziwa przyjaciółka...
I jak, spędziłeś walentynkowy wieczór ze swojej żony przyjaciółką?