#ZF4m2
Gdy byłam mała, moja rodzicielka nie mówiła nic o podcieraniu się. Dopiero gdy miałam jakieś 9 lat, sama zauważyłam, że jak tego nie zrobię, to będzie wszystko śmierdzieć. Właśnie, bielizna. Do teraz mam problem, żeby zmieniać ją codziennie, bo nawet jak byłam mała, to nikt mi o tym nie przypominał. Staniki mam 3, jeden porządny, w którym chodzę na co dzień. Staram się prać go co 3 dni, ale nie zawsze to się udaje. O dziwo, nigdy nie miałam żadnej choroby intymnej.
Co do mycia się - do końca podstawówki kąpałam się raz na tydzień i trzeba było mnie do tego zmuszać. W gimnazjum już kąpałam się 2-3 razy w tygodniu, w liceum staram się robić to codziennie albo przynajmniej myć włosy co drugi dzień.
Podczas okresu podpaski zmieniałam raz na dzień, jak już się przepełniła. Nie usłyszałam od mamy ani słowa wytłumaczenia na temat seksu, okresu, higieny czy czegokolwiek. Wszystkiego dowiedziałam się dzięki internetowi i rówieśnikom.
Mam też zakaz golenia nóg. W wieku 18 lat. Na szczęście mam własne maszynki schowane w pokoju, piankę do golenia zabieram od taty.
Ostatnio przeżyłam szok. Chcę się wybrać na wakacje do ciepłych krajów. Zafascynowana całą wyprawą oglądałam zdjęcia różnych osób z tej wycieczki na Instagramie. Bardzo się zdziwiłam, jak zobaczyłam, że u żadnej dziewczyny nie wystaje ani jeden włos łonowy z bikini. Przez 18 lat żyłam w przekonaniu, że tylko prostytutki i łatwe dziewczyny się tam golą, bo tak wmówiła mi mama. Wydawało się to sensowne.
Nikt nie zna tej tajemnicy. Staram się dbać o siebie, ale z każdym dniem siedzenia w domu, typu podczas ferii, nic ze sobą nie robię. Boję się, czego jeszcze nie wiem, co powinnam robić...
Myć zęby przynajmniej dwa razy dzienne, regularnie skracać paznokcie, czyścić uszy... rano, po myciu używać antyperspirantu... myć się przynajmniej raz dziennie, najlepiej od czasu do czasu z użyciem płynów do higieny intymnej... w czasie okresu zmieniać podpaski/tampony mniej więcej co 4 godziny (i myć się przynajmniej dwa razy dziennie), myć ręce przed każdym posiłkiem, myć ręce po powrocie do domu, myć ręce przed i po skorzystaniu z toalety... przed wejściem do basenu wziąć prysznic, po powrocie z plaży/ basenu również... z podcieraniem, to już sie na stronie przewinęło, ale przypomnę, że na zewnątrz, a nie środka... w trakcie z nowymi ludźmi stosunku najlepiej się zabezpieczać w sposób mechaniczny- prezerwatywy... regularnie prać ręczniki i pościel, regularnie zmieniać piżamę...
I depilacja. Depilacja to element higieny osobistej.
@Sara - jak facet przypomina Grizzly to też powinien się depilować, czy może sobie dać spokój? Kolega bez dostępu do sieci pytał, bo ja z tych podobnych do Legolasa.
To jest jedna z majbardziej miłych rzeczy jakie można było zrobić w reakcji na to wyznanie
Nie wiem czemu wergil dostał minusy bo to jest prawda, lekarze na fb i insta, a głównie mama ginekolog która była także z tym w tv, rozsiała ten mit i zarobki firm płynów intymnych. Nie trzeba, a nawet nie powinno się myć płynem intymnym. Np. Pochwa sama się czyści, a odbyt i resztę skory można umyć zwykłym płynem którym myjemy resztę naszej skory.
Zmywanie makijażu na noc.
Uzupełnię dwa szczegóły z komentarzy powyżej. Autorka może nie zrozumieć - podcieramy się ruchem od miejsc intymnych w kierunku tyłka, by nie przenosić z niego bakterii. Dodatkowo paznokcie u dużych palców stóp obcinamy na prosto - inaczej mogą wzrastać i powodować ból.
Przyznam, że sama jestem w szoku i nie rozumiem niektórych rzeczy. Np. po co się myć dwa razy dziennie w czasie okresu? przecież wystarczy się przetrzeć nawilżanym papierem: zdrowiej dla skóry.
Albo po co myć ręce, przed jedzeniem sztućcami? przecież ani rękami, ani częścią którą trzymam nie będę dotykać jedzenia- a tylko bardziej ręce sie będą wysuszać.
ginekolog!
Livanir - po co? Żeby ludziom się na wymioty nie zbierało jak Cię widzą.
@SlodkaPomarancza mamaginekolog wręcz potępia płyny do higieny intymnej. Twój komentarz wprowadza w błąd.
Trochę to szokujące, że w dobie internetu tak późno się tego wszystkiego dowiedziałaś. Tym bardziej, że w szkole masz wf i przebierasz się wraz z innymi dziewczynami.
Najbardziej zainteresowało mnie to, jak bardzo mogła Cię oszukać własna matka, że "nie ufasz jej w żadnej kwestii".
@DwaNastroje, nie wierzę, że można być taką matką...
Współczuję bardzo i w sumie nie wiem, jak dodać Ci otuchy. Szkoda mi i Ciebie, i Twojego rodzeństwa również. Mam ochotę Cię po prostu przytulić i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze, że jesteś wartościowym człowiekiem, którego można polubić, pokochać, szanować (w sumie: każdego człowieka należy szanować, każdemu minimalny szacunek się należy).
Życzę Ci, abyś trafiła na osobę, która zamaże te wszystkie negatywne wspomnienia związane z matką (wybacz, ale nie umiem napisać o niej Mama).
Przykro mi. Mam nadzieję, że Twoja matka kiedyś zrozumie swój błąd, a Ty będziesz potrafiła jej wybaczyć.
Dokładnie. Też mi ciężko uwierzyć że dziewczyna miała Internet, dostęp do instagrama i po raz pierwszy w życiu w wieku 18 lat zobaczyła że dziewczyny gola bikini. Zero znajomych? Mieszkała w pudełku? Kurde jak???
@DwaNastroje. Sytuacja inna trochę u mnie ale rozumiem co czujesz, tak mniej więcej. Teraz już jestem dorosła, mam męża, własny dom i niezależność od rodziców która jest na prawdę świetna. Moja matka ma,, usprawiedliwienie" w postaci choroby psychicznej i depresji ale mimo to pewne rzeczy moim zdaniem nie powinny być usprawiedliwiane. Jeśli chodzi o kwestie higieny, kobiecości itp uczyłam się trochę sama ale było mniej drastycznie niż np w wyznanie powyżej bo była babcia i starsza siostra chociaż ona też działała trochę po omacku. Na szczęście z goleniem mama ustąpiła ale też miała podobne zdanie. Ale ostatnio w oczach stanęły mi łzy jak usłyszałam jak moja matka opowiada komuś swoje mądrości o wychowaniu dzieci (Co jej kurde poszło na prawdę świetnie) i mówi, że dziecka nie powinno się słuchać bo dzieci kłamią, jak mówi że dzieje mu się krzywda to na pewno kłamie. I wgl dzieci to powinno się twardo chować żeby nie miało za dużego poczucia wartości. Dla mnie molestowanej w dzieciństwie, nekanej w szkole przez rówieśników i z bardzo dużymi problemami z poczuciem wartości to było jak sztylet w serce :( Były sygnały z mojej strony, że dzieje się coś w moim życiu nie tak, jak byłam dzieckiem no ale jak mama miała takie podejście to cóż. No masakra. Poza tym zawsze mnie przedstawili jako awanturnice, dziecko które im sprawiało problemy i nieuka. Rodzina męża znała moich rodziców wcześniej i mnie tak z ich opowieści byli w szoku jak mnie poznali i do dzisiaj nadziwić się nie mogą jak bardzo dalekie od prawdy są ich słowa na mój temat. Mąż nie chce moich rodziców na oczy widzieć przez tego typu sytuację można by tu dużo wymieniać. Eh. Ważne, że to już za mną.
Matka nie jest dla mnie żadnym autorytetem a do ojca mam żal że nigdy się jej nie postawił. Osobie chorej psychicznie. Chciała nawet wywalić mnie z domu i nastawiała ojca przeciwko mnie, na szczęście szybciej sama się wyniosłam. A przy tym moje rodzeństwo jest przez nią traktowane dużo lepiej. Akurat kocham ich bardzo i im nie mam tego za złe, rodzeństwu. To nie ich wina, że tak to wygląda. Przepracowalam to częściowo ale przez pewne sytuację z rodzicami które teraz przechodzę wszystko wraca i trochę boli na nowo.
@DwaNastroje, wspolczuje...
Zaniemowilem. Trzymajj sie jakos.
Twoja mama miala dziwne przekonanie o tych łatwych dziewczynach
Oj niestety nadal sporo starszych ludzi ma takie przekonanie. To samo z tatuażami (albo kryminalisci albo prostytutki), mocnym makijażem, dekoltami, czerwonymi paznokciami.
@Jestemawsome czerwone paznockie - na pewno cie szatan opetal!
@jestemawsome hue hue "jeśli twoje dziecko słucha metalu wiedz że coś się dzieje" xd
Poza tym, co wymienił Naobcenamrzeczy, codzienna zmiana majtek jest jednak bardzo istotna, o czym się boleśnie przekonałam. Jak dziecko czasem nosiłam te same majty 2 dzień i było ok, przypomniałam sobie o tym kiedyś jako dorosła, kiedy nie zdążyłam powiesić prania na czas i nie miałam świeżych suchych majtek- no to hyc, wczorajsze, na 10h w pracy. Najgorsze zapalenie cewki moczowej ever.
W razie takiego kryzysu polecam nakleić po prostu wkładkę higieniczną
Nie wydaje mi się, żeby jedno niezmienienie majtek spowodowało infekcję. Oczywiście nie zachęcam to próbowania ;)
Oczywiście higiena to ważna rzecz, ale poziomu "wygładzenia" kobiet z instagrama raczej nie osiągniesz... Tak uprzedzam, gdybyś w pewnym momencie się poddała po próbie doprowadzenia się do "perfekcji". Z tego co piszesz twój obecny poziom higieny nie odbiega od przeciętnego specjalnie. Jeszcze pokolenie temu w ogóle nikt nie widział y problemu :) Wiele kobiet zimą nie goli nóg zbyt często, okolic bikini też nie.
Z tymi infekcjami intymnymi to akurat nie byłabym taka pewna. Bardzo możliwe, ze masz je nawracające się, wiec tak się do tego przyzwyczaiłas ze już nawet ich nie zauważasz. I tak bym poszła do ginekologa się przebadać choćby i kontrolnie.
Czasami, jak jadę na weekend do rodziców, zdarza mi się nie myć przez dwa dni. Dlaczego? Mają małą i niewugodną wannę, w której niezbyt się mieszczę. Ale to zazwyczaj tylko wtedy, jak wiem, że nie wychodzę do ludzi. Zresztą odkąd noszę luźniejsze ciuchy i śpię nago, to nawet tak bardzo nie śmierdzę.
A dopóki mama pomagała Ci w toalecie to Cię nie podcierała?
A Ty pamiętasz ja Cię matka podcierała?
Jak ja czytam takie teksty, że nikt mi nie powiedział, że trzeba się podcierać itd to mi się śmiać chcę. takie rzeczy się po prostu robi.. Podpaska zmieniana raz dziennie? Też Ci nie powiedział, że trzeba zmieniać częściej? Żenada.. 21 wiek mamy halo niektórych rzeczy nie trzeba mówić takie rzeczy się po prostu wie i robi.
No dobrze, ja też to wszystko wiem, ale dokładnie pamiętam, że wszystkie te rzeczy powiedzieli mi rodzice. Moja mama mi dokładnie powiedziała, jak dbać o higienę w czasie okresu kiedy go dostałam. To samo jak uczyłam się korzystać z nocnika, to także dostałam pogadankę o prawidłowym podcieraniu się. Czy gdybym nie została o tym poinformowana to bym tego nie robiła? Nie wiem, szczerze nie mam pojęcia. Chce wierzyć, że tak. Aczkolwiek tak jak wiele osób tutaj już pisało, wierzy się swoim rodzicom. A matka autorki tak ją zmanipulowała, że jej się nie dziwię że tak się zachowywała. Ja ogólnie uważam, że dobrze że autorka w ogóle wysila się żeby się zmienić. Kto jeździ autobusami, chodził do szkoły czy do pracy to wie, że wiele dorosłych już osób, nawet nie próbuje zadbać o swoją higienę, a kto wie czy nie byli o niej szczegółowo uczeni.
spoko, na koloniach poznałam dziewczynę, która, delikatnie mówiąc, nie pachniała jak kwiatki o poranku. Przez trzy tygodnie - spędzone na wędrówkach i opalaniu się na plaży - umyła się i ogoliła może ze dwa razy. Dobrze, że nie mieszkałam z nią w jednym pokoju, bo mogłabym sie czymś zarazić xdd