#ZyG0e

Studiuję w mieście oddalonym od domu rodzinnego kilka godzin drogi, przyjeżdżam do domu na KAŻDY weekend.
Znajomi trochę śmieszkują, że jestem taka rodzinna, parę osób twierdzi, że mi zazdrości dobrych stosunków z rodzicami... Rodzice też są zachwyceni, bo jestem najmłodsza z rodzeństwa, więc wiadomo - troszkę oczko w głowie, w dodatku bracia już się usamodzielnili, zakładają rodziny, więc rodzice chyba czują się trochę samotni.
 
Nigdy się im nie przyznam, że nie przyjeżdżam odwiedzać ich - to mogłabym robić raz na parę miesięcy, tylko ich psa.
leniwalisica Odpowiedz

Aż mi się smutno zrobiło na myśl o tym, jak poczuliby się Twoi rodzice, gdyby się dowiedzieli :c

Nunn

Mi się smutno zrobiło, bo sama mieszkam ponad 400 km od rodziców i chciałabym mieć możliwość widywania ich co weekend.. Ale co kto lubi

lazanja Odpowiedz

Same, mama nie chce mi oddać mojego kota:(

Orava

Jeśli ją odwiedzasz tylko dlatego, że ten kot tam jest, to się nie dziwię, że Ci go nie chce oddać.

EmmanuelleMimieux

Porwij go

XX2411

Ojej, mamusie nie chce oddać kotka? A to brzydka mamusia. Twój kot? To nie żal się, tylko go zabierz.

PurpleLila Odpowiedz

Spoko. Ja zawsze jak odjeżdżam to płaczę przy pożegnaniu z Kotem.

malinowalejdi

Kot z dużej litery. Szanuję to.

karolinamazda Odpowiedz

Jak jedziemy z mężem do mojego domu rodzinnego, to też najpierw witam się z piesełem, potem z rodziną, ale nie wynika to z niechęci do rodziny, po prostu pies czatuje pod drzwiami i od razu wskakuje na ręce, a rodzice i siostra stoją krok dalej :D

renederhy Odpowiedz

zabierz psa ze sobo !!! :D

ZielonookaJA Odpowiedz

Na poczatku odruchowo przeczytałam zamiast ,,studiuje w miescie,, to ,,studiuje prawo,, xD za duzo memów, internetow i przebywania z kuzynka...ktora de facto studiuje prawo xD

CzarownicyPies Odpowiedz

Ludziom, którzy tak roztkliwiają się nad losem biednych rodziców chciałbym tylko powiedzieć, że przecież niekoniecznie ich relacje z autorką są idealne. W wielu rodzinach wygląda to tak, że relacje są poprawne, ale nic więcej. Nikt nie ma obowiązku uwielbiać i podziwiać swoich rodziców, ani odwiedzać ich tak często jak tylko się da.

DHawk Odpowiedz

To wyznanie dołożyło kolejną cegiełkę do mojego przekonania, że ludzkość zdąża w złym kierunku...

Marchewa96 Odpowiedz

Spoko, też wracam do domu tylko dla zwierząt xD

Vampire7 Odpowiedz

To jest prawdziwe anonimowe, ale szkoda rodziców, nie wiem dokąd ten świat zmierza skoro ludzie coraz częściej bardziej kochają zwierzeta niż siebie nawzajem...Uwielbiam wszelkie zwierzaki, ale nigdy nie będą dla mnie ważniejsze od rodziców :(

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie