#ZyG0e
Znajomi trochę śmieszkują, że jestem taka rodzinna, parę osób twierdzi, że mi zazdrości dobrych stosunków z rodzicami... Rodzice też są zachwyceni, bo jestem najmłodsza z rodzeństwa, więc wiadomo - troszkę oczko w głowie, w dodatku bracia już się usamodzielnili, zakładają rodziny, więc rodzice chyba czują się trochę samotni.
Nigdy się im nie przyznam, że nie przyjeżdżam odwiedzać ich - to mogłabym robić raz na parę miesięcy, tylko ich psa.
Aż mi się smutno zrobiło na myśl o tym, jak poczuliby się Twoi rodzice, gdyby się dowiedzieli :c
Mi się smutno zrobiło, bo sama mieszkam ponad 400 km od rodziców i chciałabym mieć możliwość widywania ich co weekend.. Ale co kto lubi
Same, mama nie chce mi oddać mojego kota:(
Jeśli ją odwiedzasz tylko dlatego, że ten kot tam jest, to się nie dziwię, że Ci go nie chce oddać.
Porwij go
Ojej, mamusie nie chce oddać kotka? A to brzydka mamusia. Twój kot? To nie żal się, tylko go zabierz.
Spoko. Ja zawsze jak odjeżdżam to płaczę przy pożegnaniu z Kotem.
Kot z dużej litery. Szanuję to.
Jak jedziemy z mężem do mojego domu rodzinnego, to też najpierw witam się z piesełem, potem z rodziną, ale nie wynika to z niechęci do rodziny, po prostu pies czatuje pod drzwiami i od razu wskakuje na ręce, a rodzice i siostra stoją krok dalej :D
zabierz psa ze sobo !!! :D
Na poczatku odruchowo przeczytałam zamiast ,,studiuje w miescie,, to ,,studiuje prawo,, xD za duzo memów, internetow i przebywania z kuzynka...ktora de facto studiuje prawo xD
Ludziom, którzy tak roztkliwiają się nad losem biednych rodziców chciałbym tylko powiedzieć, że przecież niekoniecznie ich relacje z autorką są idealne. W wielu rodzinach wygląda to tak, że relacje są poprawne, ale nic więcej. Nikt nie ma obowiązku uwielbiać i podziwiać swoich rodziców, ani odwiedzać ich tak często jak tylko się da.
To wyznanie dołożyło kolejną cegiełkę do mojego przekonania, że ludzkość zdąża w złym kierunku...
Spoko, też wracam do domu tylko dla zwierząt xD
To jest prawdziwe anonimowe, ale szkoda rodziców, nie wiem dokąd ten świat zmierza skoro ludzie coraz częściej bardziej kochają zwierzeta niż siebie nawzajem...Uwielbiam wszelkie zwierzaki, ale nigdy nie będą dla mnie ważniejsze od rodziców :(