#aywm6

Jestem normalną, zadbaną dziewczyną na normalnym poziomie życia. Nie raz i nie dwa zdarzyło mi się wziąć coś ze śmietnika i... sprzedać. Klatka dla ptaka, stolik, lustro, akwarium, firany, elektroniczne zabawki dla dzieci i wiele innych. Ludzie naprawdę wyrzucają porządne rzeczy, za które inni są gotowi zapłacić 50-150 zł. Choć piszę to anonimowo, to zupełnie się tego nie wstydzę i co bliższe mi osoby wiedzą o tym. Nie kradnę, nie sprzedaję swojego ciała, a po prostu jak mam okazję i coś rzuci mi się w oczy, to zarobię na tym, czego ktoś już nie chciał. Anonimowe jest już jednak dla mnie to, że strasznie ciekawią mnie śmietniki i mam ochotę do nich zaglądać, bo jestem świadoma, że w co którymś śmietniku na pewno leży wartościowa rzecz... a nawet miałam swego czasu koleżankę (atrakcyjna i inteligentna dziewczyna), z którą podjeżdżałyśmy wieczorami samochodem do różnych śmietników zaglądać co tam ciekawego leży. Ot, osobliwa rozrywka.

Jak ktoś widział dwie młode dziewczyny nurkujące w kontener po parę książek, to pozdrawiam.
Angel12345 Odpowiedz

Recycling I to z zarobkiem.

AnonimowySzczur

bo jak sie dobrze kombinuje to i na smieciach da sie zarobic.
Ludzie czesto wywalaja dobre rzeczy. Komus jeszcze moga sie przydac.
Czesto przez lenistwo nie chce im sie szukac dla nich nowego domu. Latwiej wyrzucic.

Autorko skoro wyszukujesz takie rzeczy i na nich zarabiasz to jak najbardziej nalezy Ci sie plus

Joke88 Odpowiedz

Kiedys sie przyjaznilem z jednym bezdomnym alkoholikiem. Rzeczywiscie w kazdym hasioku byl w stanie znalezc cos ciekawego. Mowil ze to dla niego cos jak sport, jak hazard, ta nutka emocji ze nie wiadomo co sie trafi. Nie lubial byc bezdomny, mieszkal na dzialce, ale na swoj rejonik na lowy po smietnikach uwielbial wychodzic z rowerkiem i flaszeczka za pazucha.

SvenskKatt

Jeśli to zbyt osobiste (lub po prostu nie chcesz o tym wspominać ) to nie odpowiadaj, ale jestem okropnie ciekawa jak zaczęła się wasza znajomość

Ostrzenozeinozyczki

Czasem w całkiem normalny sposób można poznać ludzi z różnych środowisk. U mnie przy stacji benzynowej stoi codziennie ekipa wędkarzy zbierających na browar. Stoją tam już tyle czasu, że nieraz ich ratowałem do piwa, witam się z nimi już po imieniu a i browarek nawet z nimi nieraz wypiłem :D Dużo opowiadali mi o swoim życiu i historii, zabawne bo niektórzy spośród nich to nawet całkiem inteligentni ludzie chociaż zniszczeni i opętani przez nałóg, bez żadnej chęci do wyjścia na prostą...

Karina1210 Odpowiedz

Część ludzi wyrzuca rzeczy bo ma dosyc użerania sie z ludzmi przy sprzedazy rzeczy. Ja tez cześć swoich rzeczy sprzedaje zas cześc wyrzucam. Ale wsród moich znajomych był w którymś momencie taki zwyczaj, że wyrzucali rzeczy na śmietnik ponieważ osoby które dzwoniły w sprawie danej oferty sprzedazowej negocjowały ceny a najlepiej aby im dac to za darmo i jeszcze dopłacić. Sposoby w jaki ludzie próbują zbic cene przechodzą ludzkie granice. Ja sama mam tak ze patrze jaka jest srednia cena na internecie i za taką wystawiam ofertę lub za taką kupuje rzeczy tak by drugiego nie oszukać. Ale jak cos sprzedaje i ktos mi oferuje za daną rzecz czekoladę to mnie szlak trafia.

Haiku Odpowiedz

Skoro się tego nie wstydzisz, czemu nie robisz takich rajdów za dnia przy ludziach? :)

vasiravana

Bo niektórzy ludzie poza dziwnymi spojrzeniami mogą negatywnie to komentować? Po co psuć sobie dzień i słuchać komentarzy jak można zrobić to w nocy i czuć się komfortowo. Widok żulików nikogo by nie dziwił, ale już Prwnie zadbana dziewczyna wzbudzałaby podejrzenia.

diq1

Ja tam grzebie i w dzień, co mnie obchodzą obcy ludzie. W nocy trzeba się jeszcze z latarką bawić.
#freeganizm

Haiku

Vasiravana i tym jest wstyd. Normy narzucone przez społeczeństwo generują określone typy zachowań i wyjście ze "schematu" naraża na negatywne opinie. Można to mieć gdzieś i się tego nie wstydzić albo można tak jak autorka- mówić, że się nie wstydzi, ale działać tak by ludzie nie widzieli, bo "jeszcze coś powiedzą".

TrevortheToad Odpowiedz

W Niemczech na przykład, ludzie często wystawiają przy śmietnikach zdatne do użytku meble czy inne elementy wyposażenia, właśnie po to, by inni wzięli sobie to ZA DARMO. I podejrzewam, że ci ludzie mogliby się wkurzyć, że ktoś czyni sobie z tego źródło zarobku.

No, ale nie jesteśmy w Niemczech.

Niezywa

W UK też tak robią i mówi się na to 'wystawka'.

xxyyzz

Takie wystawki to fajna sprawa, dla ludzi, którzy dopiero przeprowadzili się do Niemiec. W większości przypadków mieszkania są bez mebli, więc można za darmo je umeblować. Sama z tego korzystałam.

Ankaaa

U nas dalej się tak robi, przynajmniej na tych starszych, czy biedniejszych osiedlach. U mojego taty to standard, że pod śmietnikiem stoją sobie jakieś meble, które jak najbardziej nadają się jeszcze do użytku :)

Redhairdontcare

Nawet sobie nie zdajecie sprawy ile rowerów sprzedawanych w polsce jest z niemieckich wystawek. My z chłopakiem zmieniamy 2 razy w roku, bo ciągle ktoś wyrzuca super rowery

Tayla

Ja mieszkam w miasteczku gdzie jest wiele bogatych dzielnic. Wszystkie meble (oprocz lozka) zgarnelam sprzed smietnika. I to sa naprawde dobre rzeczy, wiadomo musialam je wyczyscic. Czasem tez znajde jakies worki z ubraniami. Narazie moj rekord na najdrozsza rzecz (jezeli chodzi o ubranie) to okropnie brzydkie „poncho” za $400. Nie wyrzucilam tylko ze wzgledu na cene...

Innoame

W Polsce też ciągle tak robią. Często u mnie pod zsypem widzę wystawioną jakąś kanapę, czy fotel, a wcale to nie jest jakieś biedne, zapuszczone osiedle. Nie wiem, czy ktoś się takim meblem kiedyś zainteresował, możliwe, że wywieźli, ale fakt, że czasem wystawiają. ;)

malinowalejdi

@TrevortheToad jakieś 15 lat temu mój tata pracował w Niemczech i przysyłał nam do Polski paczki z fantami z wystawek. Ubrania, zastawy stołowe, drobne meble, radia, telewizory, to był fajny czas 🙂

Szarotka Odpowiedz

Uwaga, jedzie smieciara! Uwielbiam swoją miastowa grupę i już sama niejedna rzecz przygarnelam z śmietnika, czy to dla siebie czy to dla bliskich

bazienka Odpowiedz

podobnei freeganizm- ludzie wywalaja zarcie typu zupki chinskie, make, makaron kilka dni po terminie, bo juz nie moze lezec w sklpia- a przeciez sie nadaje. to samo konserwy. owoce, ktore przekroczyly termin oddostawy do zbytu.
ja tam szanuje ludzi, ktorzy korzystaja i recyklinguja zamiast dokladac kolejnych smieci

Rejra Odpowiedz

Mój tata znajdując tak rzeczy, trafił na wypasione siedzonko samochodowe dla dziecka, opchnęliśmy je za 300 zł. Że nikomu tego nie szkoda tak wyrzucać.

bylowarto

@Rejra Może było ładne, ale przetrwało wypadek i nie było już bezpieczne? Bez powodu ludzie nie wyrzucają takich rzeczy raczej.

diq1

To akurat debilizm i nie ma się czym chwalić.
Wszystko, ale nie foteliki.
Sama już przyniosłam sobie spod wiat witrynę Ikea stan idealny (nowa 200zl) stół, stojak na kwiaty, lustro i nawet wyskakujący toster, ale za zabieranie fotelików o niewiadomej historii i sprzedawanie ich dalej powinni łapy przetracac.

Redhairdontcare Odpowiedz

Dlatego w niemczech są wystawki. Ja nienawidzę mieć kontaktu z klientami, więc sprzedaż internetowa odpada. Najłatwiej jest wyrzucić to czego się nie potrzebuje. A dla ciebie same plusy, skoro jest zdatne do użytku to nie ma co tego marnować

Faraksa Odpowiedz

Gratuluję pomysłowości autorko!
Wiesz, jak to się mówi, jak coś jest głupie a działa to nie jest głupie.

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie