To wyznanie będzie dość nietypowe. Nie mam jakiejś świetnej pracy, pięknego mieszkania, nie mam miliona przyjaciół, nie mam dziewczyny, nie mam jakichś większych perspektyw na to, żeby to w jakikolwiek sposób zmienić. I jestem szczęśliwy. Po prostu uwielbiam życie. Jest mi ze sobą zwyczajnie dobrze, siedzę teraz na balkonie, klikam sobie w klawiaturę i cieszę się ostatnimi ciepłymi dniami w tym roku. Czuję się wolny, a życie jest piękne.
Dodaj anonimowe wyznanie
A ja mam paczkę chipsów, batona, puszkę pepsi z promocji w żabce oraz wczorajszy kawałek pizzy pepperoni. Też jestem szczęśliwy.
Małe a cieszy 😂
Już sama nie wiem, któremu z was bardziej zazdroszczę 😂
Jak ktoś chętny to się podzielę (wszystkim oprócz pizzy)
To ja wezmę chipsy :)
Chciałabym wygrać w lotto jakąś większą sumę. Nie pracować i żyć na takim normalnym poziomie sama do końca życia. Bez pracy, bez drugiej połówki, bez przyjaciół. Opłacać rachunki i kupować jedzenie oraz inne środki niezbędne do życia, i tak sobie egzystować we własnej samotni. To byłoby piękne.
desole, gdyby opłacał rachunki sam i płacił podatki, byłby przeciwieństwem pasożyta społecznego. Takimi są tylko patole żyjące na socjalu, często "wychowując" siedmioro dzieci na takich samych.
Mam tak samo :)
To byłoby piękne życie :)
I co było dalej 😮
Wzięli ślub
Nie ma dziewczyny, więc chyba ze swoją ręką
Poznasz jakąś niewiastę to Ci przejdzie :-)
@szinigami Domyślam się, że Zybex napisał to w kontekście - poznasz kobietę to ci przejdzie szczęście i miłość do zycia. Uśmieszek na koncu sugeruje sarkazm.
Nie ma za co😊
Chcę Cię poznać xD
Jak najszybciej 😃
Ja też chcę. 😁
Żeby mu zepsuć zajebiste chwile samotności?
Posamotnujemy razem.
We dwoje raźniej 😉😉😉😉
Chyba pierwszy człowiek na tej stronie, który po prostu cieszy się z tego, co ma i i żyje ,,tu i teraz". Oby takich więcej :D
Jakie pozytywne nianonimowe wyznanie 😊
No I? Co w tym anonimowego? Wstydliwego?
Może to, że w dzisiejszych smutnych, depresyjnych czasach i naszym polskim spoleczenstwie, gdzie wszyscy narzekają, jednostki takie jak autor to gatunek na wymarciu.
Nie są gatunkiem na wymarciu. Po prostu nie siedzą i nie chwalą się na anonimowych swoją ultra ciekawą historią.
@ZawszeCzytamDwaRazy
może być w tym trochę racji :) czytając wyznania na anonimowych można by jednak wysunąć wniosek, że 3/4 cierpi na depresję, jest w dołku, wszyscy i wszystko jest be. Zalewa nas tu fala żali i smutków. Dlatego wyznanie autora, choć rownie anonimowe jak te wszystkie smuty o depresji jest miłym zaskoczeniem. Szczególnie w sobotni, wrześniowy poranek.
Zazdroszcze szczescia.
I to się liczy! Ważne żeby być przede wszystkim szczęśliwym