Będąc dzieckiem myślałam, że kiedy się nudzę, czas naprawdę płynie wolniej, niż kiedy się dobrze bawię. Zgodnie ze swoim tokiem rozumowania byłam pewna, że jeśli ja się nudziłam, a mój brat w tym czasie robił coś ciekawego, to dla niego jest już przyszłość, podczas gdy ja ciągle tkwię w przeszłości.
Nie mogłam ogarnąć, że jest tylko jedna teraźniejszość, a to, czy czas płynie wolno czy szybko, jest tylko subiektywnym wrażeniem.
Dodaj anonimowe wyznanie
Mógłbym z tobą o tym porozmawiać ale przy butelce whiskey 😁
Może i szybko, ale fajnie się wtedy gada na tematy filozoficzne/paranormalne itp. Ludzie są bardziej otwarci na takie tematy niż na trzeźwo (przynajmniej ja)
Po barmańskiej tez tak mam jak ty, a w kieszeni kasa na jeszcze jakieś 8 baletów :D
Zastanawiam się kiedy się skończy seria: gdy byłam mała myślałam że...
Każdy z nas myślał głupie rzeczy czy miał zabawne wytłumaczenia. Czy przygody. Ale za to historie które rozczulą mame albo ciocie. Czytanie tego w kolko jest nudne
To mijaj stronę albo wyznania któreCi burzą świat
Zgadzam się... jedno i to samo.
Żeby wiedzieć o czym jest wyznanie muszę je najpierw przeczytać ;" ) To tak jak puścić bąka i powiedzieć: jak ci śmiedzi to nie wachaj
Po kilku pierwszych wyrazach widać, że to będzie wyznanie z serii "gdy byłam mała myślałam że..."
Ale miałaś rację, istnieje dylatacja czasu, czas nie wszędzie płynie tak samo.
Ja myślałam że na pewno w innych telewizorach niż mój istnieje taka opcja, że jeżeli wyłączymy telewizor np. W środku jakiejś bajki to potem włączając go idzie właśnie to na czym ostatnio został wyłączony.
Myślałem tak samo ;D
Porozmawiajmy o tym wszyscy, ale nie na sucho.
Damn, miałaś niezłe rozkminy!😂