#cKtTQ
Ostatnio byłam z moim chłopakiem na spacerze. Ponieważ bardzo długo chodziliśmy, bez możliwości skorzystania z toalety, bardzo chciało mi się siku.
Usiedliśmy na ławce i chciał mnie pocałować, więc dotknął mojej szyi, a ja się roześmiałam. Wyczaił to i zaczął mnie łaskotać. Prosiłam go, żeby przestał, ale on uznawał to za zabawne. Łaskotał tak długo, że nie wytrzymałam i... się posikałam.
Tak się przestraszyłam, że uciekłam i bałam się do niego napisać czy zadzwonić. Przez kilka długich dni się nie odzywałam. W końcu dostałam wiadomość:
"Skarbie, NIE OLEWAJ mnie... Chcesz iść do KINA?"
Nigdy nie było mi tak wstyd.
A ja mojego faceta już tyle czasu próbuje wyciągnąć do kina....czyli wystarczy nasikac w gacie? :D
Skoro sam napisał to znaczy, że sie specjalnie tym nie przejął :D
To ile Wy jesteście razem, że tak się wstydziłaś i nie chciałaś się z nim spotkać przez kilka dni?
Olałaś go czy poszłaś do kina? :D
Ludzie bez laskotek, łączmy sie!
Dlaczego nie odzywałaś się kilka dni? XD przecież pewnie nie zauważył nawet XD
On cię kocha! 😊
Ja mam łaskotki na całym ciele. Nawet na czole :) Ciężko mi się z tym żyje, bo mąż uwielbia się pastwić nade mną i łaskotać.Niestety raz doprowadził mnie to takiego stanu :P
Ja tam już parę razy popuściłam ze śmiechu 😂 i wcale nie miałam wtedy jakoś przepełnionego pęcherza 😜