#d4wmu
Pewnie wielu z was zastanawiało się kiedyś, jak można oddawać się za 30, 40 złotych? W tym wyznaniu wyjaśnię wam, dlaczego to robię.
Pochodzę z niezbyt zamożnej rodziny. Aby kupić sobie kosmetyki czy telefon, musiałam oszczędzać. Wyrobiłam sobie wtedy tok myślenia, że lepiej mieć tę dychę niż nic.
Pewnego dnia straciłam dziewictwo z byłym chłopakiem. Nie ukrywam, spodobało mi się to. W mojej okolicy działa tylko kilka prostytutek. Za seks oralny można u rekordzistek zapłacić nawet 200 zł. Aby mieć jak najmniejszą konkurencję, postanowiłam sprzedawać się za drobne kwoty. Mam przez to dużo klientów.
Wbrew pozorom, za dzień pracy zgarniam ok. 300 zł. Czasami trafi się nocka. Za nią biorę, w zależności skali czynności, od 80 do 150 zł. Traktuję swój zawód jako usługę, więc nie czuję obrzydzenia ani wstrętu do siebie.
Uprzedzając pytania:
1) Mieszkam daleko od domu. O moim zawodzie wiedzą tylko niektóre przyjaciółki i kuzynka.
2) W mojej dzielnicy już nie ma alfonsów, są tylko same amatorki, więc nie obawiam się o własne życie.
Dziękuję za przeczytanie ;)
Kurczę, nie znam się w sumie za bardzo, ale jakieś 8 lat temu na stancji sąsiadka przyznała się że jest prostytutką po tym jak kilka razy jej niemowlaka pilnowałam żeby mogła wyjść zarobić. I o ile dobrze pamiętam, brała za noc 800 zł, i to dlatego że uważała że ze swoją figurą (roztyła się w ciąży) więcej nie powinna, mówiła też że przed ciążą brała 1500. Także noc za 80-150 zł? Z dość dużym ryzykiem chorób wenerycznych, niechcianej ciąży, trafienia na jakiegoś niebezpiecznego szaleńca itp? Masakra...
Kochana, nie oszukuj sie. Skoro wiedzą kuzynka i przyjaciółki, to albo inni już też, albo to kwestia czasu.
Tu autorka.
Przyjaciółki nie znają nikogo z mojej rodziny, a kuzynka jeszcze nigdy nie powiedziala nikomu moich sekretów.
swiat jest maly, ale internet szeroki :(
poza tym faceci maja forum, gdzie o takich laskach pisza garsoneria czy garsoniera sie nazywa, nie ludz sie, ze juz nie jestes tam slawna
Tylko niektóre przyjaciółki i kuzynka... hahahaha. Chcesz mieć dyskrecję? To nie mów nikomu
A to się kuzynce przypadkiem wymsknie przy wigilijnym stole.
Żeby "klijenci" sami płacili więcej ...
Tu autorka.
Wolę, aby ktoś wiedział. Jak mi się coś stanie, to przynajmniej będę miała kogoś, aby powiedział policji.
to musialabys miec kolezanke po fachu i np. wysylac jej sms rejestracje samochodu, do ktorego wsiadasz
a nie nikogo z rodziny czy znajomych- wystarczy ze sie z kuzynka czy przyjaciolka poklocisz, baby sa msciwe
A to nie lepiej byłoby mieć jednego klienta, który zapłaci 300 zł? Skoro taka kwota dziennego zarobku Cię satysfakcjonuje... Mniej byś się narobiła, miałabyś więcej wolnego czasu, który mogłabyś użytecznie/ciekawie spożytkować, klient pewnie byłby "pewniejszy"?
Tu autorka.
Skończyłam z tym - wyprowadzam się do innego miasta, chcę zacząć od nowa.
Nie znam się ale czy wlasnie alfonsi nie są gwarancją bezpieczenstwa? Zawsze myślałam, że oni pilnuja żeby ktoś nie zabił czy nie wywiozl laski i w razie czego żeby skopac tyłek jak nie zapłaci.
Ogolnie każdy jest kowalem swojego losu i nie mam nic do dziewczyn które sa prostytutkami...ale za 30 zł? Biorąc pod uwagę ryzyko ciąży, chorób wenerycznych, pobicia czy nawet morderstwa? Trochę słabo. Już lepiej mieć w klienta za 100 niz 3 po 30
Alfonsi to jest mafia i jak może, to lepiej niech robi sama na siebie. A najlepiej, niech to co zarobi odłoży, wykształci się i zdobędzie pracę, bo prostytucja jest "rozwiązaniem" na krótką metę, a co potem?
Z jednej strony alfons to jakiś gwarant wyciągania konsekwencji od klienta, z drugiej - nie robi tego za darmo. Biorą przymusowy procent od przychodu i to dosyć konkretny.
no i potem ciezko jest wyjsc z biznesu, sa szantaze jakies i inne glupoty
no mnie osobiscie brzydza laski puszczajace sie nawet po 100- pewnie w "dzien roboczy" zaliczaja 5-10 facetow, ciekawe po ilu z nich sie myja... fuj
no ale 500-1000 dniowki ok jeszcze, ale 300? za 10 facetow? fujka
Tu autorka.
Fredrica ma rację. Alfonsi to jedna, wielka mafia. Jeśli nie starczy ci na wynagrodzenie dla ,,opiekuna", to nie wiadomo, co jego koledzy ci zrobią.
Nawet gdybym upadła tak nisko by się szmacić, wolałabym mieć tylko jednego klienta za 300 niż dziesięciu za 30 xd woli mieć więcej tanich klientów, to właśnie sposób myślenia ludzi biednych. Masuj policzki, bo niedługo zaczną ci drętwieć!
albo jednego sponsora- i higiena, i kasa, zazwyczaj wieksza niz 30 zl
Tu autorka.
Już się nie prostytuuję. Podjęłam decyzję o przeprowadzce do innego miasta.
@justysia220 Opole fajne miasto na studia
Jezeli to prawda, to trzy stówy to nie dużo za dzień pracy, a pewnie i nie zawsze są klienci. Do tego wydatki i podwyższone ryzyko np. zakażenia HIV. Brak składek zdrowotnych. Brak zdobywania doświadczenia zawodowego. Obniżanie własnej samooceny i uwstecznienie się. Lęk, że kiedyś ktoś Cię rozpozna. Przykładanie ręki do zdrad. Brak prawidłowego rozwoju i nacisku na edukację, aby móc pracować na siebie i dla społeczeństwa np. dzieląc się wiedzą.
Brak normalnego związku. Brak seksu, który jest wyrażeniem uczuć. Brak szacunku i uznania otoczenia.
Przyszłościowe, pamiętaj, że w styczniu warto uwzględnić inflację, może będzie 305 zł dziennie, bo kosmetyki i maść na grzyba podrożeją.
Masz inne drogi i możliwości. Rusz głową i weź się do pracy i nauki.
Tu autorka.
Skończyłam z tym - idę na studia od października. Dziękuję za inspirację do nowej drogi życia.
Lepiej znaleźć sobie sponsora. Jemu zależy na dyskrecji, dobrze płaci i uprawiasz seks tylko z jednym facetem i nie codziennie tylko co parę dni (zależy jak ustalicie)
Zamiast oddawać ciało na żywo to już lepiej emituj je przez kamerkę internetową, zarobisz tyle samo lub więcej bez żadnego ryzyka ciąży, chorób, ataku psychola.
Tu autorka.
Dobry pomysł! Dziękuję za pomoc ;)!
Chociaż nie wiem czy chcę... Raczej już skończyłam ten rozdział.
Z tym też wiąże się ryzyko, choć nie tak wielkie, jak prostytuowanie się w ,,realu". Ktoś mógłby np. nagrać streama takiej dziewczyny, a potem znaleźć ją i szantażować (w końcu, nie wszyscy bliscy każdej cam-girl wiedzą o jej zawodzie, a nie każda taka kobieta chce, by jej rodzina i znajomi poznali prawdę). Poza tym, dużo łatwiej byłoby ją oszukać (chociażby nie płacąc za pokaz).
Puszczalska15tka, może pozować bez twarzy np wsadzać w różne dziury wibrator. Płatności są z góry załatwiane przez portal i nie ma opcji oszukania.
tylko nie pokazuj twarzy, kup sobie np. azurowa maske karnawalowa
Zawyż choć trochę ceny, tak o 20-30 złotych. Klienci nadal będą przychodzić, bo to i tak znacznie niższa cena, niż u pozostałych. A ty ciut więcej zarobisz. Mam tylko nadzieję, że zawsze się zabezpieczasz, żebyś nie wpadła w sidła jakiejś choroby wenerycznej.
Tu autorka.
Już skończyłam z tym. Zabezpieczałam się zawsze.