#dYY6u

Poznaliśmy się na studiach na drugim roku. Oboje mieszkaliśmy w obcym mieście. Od razu zaiskrzyło między nami, a zaraz po studiach zaręczyliśmy się. Zamieszkaliśmy w jego rodzinnym mieście. Dopiero wtedy poznałam jego rodziców, a później on moją matkę, która wychowywała mnie samodzielnie. Ojca nigdy nie poznałam. Byłam jednak szczęśliwa, bo moja mama polubiła przyszłego zięcia, a jego rodzice zaakceptowali mnie.

Kiedy postanowiliśmy zacząć na poważnie planować nasz ślub, zaprosiliśmy do nas na kolację naszych rodziców. Nie mieliśmy żadnych obaw dotyczących tego spotkania. Pierwsi przybyli jego rodzice, ja po swoją mamę wyszłam na pociąg. Gdy dotarliśmy do mieszkania, otworzył nam mój przyszły teść. Gdy moja mama go zobaczyła, stanęła jak wyryta i wybiegła z bloku. Nie rozumiałam jej reakcji i ruszyłam za nią. Znalazłam ją zapłakaną przed budynkiem. Nigdy wcześniej nie widziałam jej w takim stanie. Dopiero po kilku minutach zdołała się uspokoić i powiedzieć prawdę.

Okazało się, że ojciec mojego narzeczonego jest również moim ojcem. Moja mama umawiała się z nim, lecz gdy on wyjechał do pracy za granicę, zerwali. Dopiero wtedy okazało się, że mama była w ciąży. Nie utrzymywała z nim kontaktów i postanowiła wychować mnie samodzielnie.

Ja i mój ówczesny narzeczony zerwaliśmy ze sobą zaraz po tym wydarzeniu. Próbowaliśmy utrzymać jeszcze kontakt, ale bezskutecznie. Nie potrafiliśmy być tylko rodzeństwem po tylu latach. Z moim ojcem spotkałam się tylko jeszcze kilka razy. Zależy mu na mnie i żałuje, że nie wiedział o mnie wcześniej. Mama nadal jest przy mnie i nie mam jej za złe, że postanowiła mnie wychować samodzielnie. Mimo to, że od tego wydarzenia minęły już dwa lata, nadal nie potrafię odnaleźć się w życiu. Straciłam miłość i wątpię bym już znalazła kogoś na jego miejsce.
Kaulitzi Odpowiedz

Współczuje, Autorko... różne rzeczy sie ludziom przytrafiają niestety... mam nadzieję, że znajdziesz jeszcze kogoś, z kim będziesz szczęśliwa :)

wymarzona Odpowiedz

w połowie wyznania wiedziałam jak się skończy 😂

EarthQ

Ja przy "ojca nigdy nie poznałam".

AsikRumun

Ja też xD

Shawty

No bo to było oczywiste 😂 ale współczuję autorce

wiwerna

Nie tylko ty ;)

ProszeOMinusy

a ja kuzwa po pierwszym słowie. oczywiscie ze wiedziałaś

ProszeOMinusy

No faktycznie wszyscy wiedzieli, dziwne że autorka sama nie wpadła na to że jej teść to jej ojciec. Przecież to było oczywiste

Jasnosiwa

A ja od jakiejś 1/4 wyznania rozkminiałam, kto jest kogo ojcem i jak źle to się skończy ;P

Red

Ja też, ale to dlatego że chyba oglądam za dużo "Dlaczego Ja" "Ukryta prawda" itp 😂

NoToSuper

wyznanie = 4 akapity
4 akapity : 2
2 akapity
połowa drugiego akapitu: Gdy moja mama go zobaczyła, stanęła jak wyryta i wybiegła z bloku.
wow jesteś spostrzegawcza

madgda

Zabawne

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
AnOnlmKa Odpowiedz

Historia jak z jakiejś telenoweli. Ale jeżeli jest prawdziwa, to szczerze współczuję.

bachu Odpowiedz

Dobrze, że dowiedziałas się przed ślubem 😊

Anamara Odpowiedz

Jasne jasne, coś dużo takich wyznań.

gitarzystka Odpowiedz

Dlatego nie rozumiem egoistycznego podejścia rodziców samotnie wychowujących dzieci- ja nie chcę go/jej znać, więc dziecko też nie będzie.
Dziecko ma pełne prawo znać swoich rodziców!

Pomijam fakt, że decyzję o ślubie podjęto przed poznaniem ze sobą swoich rodzin. To też jest istotna kwestia, która powinna być poruszona przed zaręczynami i planowaniem ślubu.

Ankaaa

Wydaje mi się, że nikomu w ogóle nie przyszło do głowy, że taka sytuacja może się wydarzyć. Zresztą i tak niewiele by to zmieniło.
Chyba, że chodzi ci o to, że poznawanie ze sobą swoich rodzin jest istotne w każdym przypadku, to tego już nie rozumiem ;)

Bree

A co jest takiego istotnego w poznawaniu rodzin, że powinno się ono odbyć przed zaręczynami? Wydaje mi się, że regułą jest właśnie organizowanie takiego "oficjalnego" spotkania rodziców dopiero na etapie przygotowań do ślubu, moim zdaniem jak najbardziej słusznie.
Inna sprawa, że jeszcze przed zaręczynami mama autorki raczej już coś słyszała od niej o jej przyszłych teściach i odwrotnie, więc dziwne, że nie skojarzyli chociażby po nazwisku, że się znają.

bazienka

a co narzeczona to krowa na targu czy uposledzona umyslowo ze trzeba rodzicow pytac czy wydaja panne? ludzie sa dorosli, jesli studiowali w innym miescie niz mieszkali rodzice i mieli do siebie daleko, to sie nie dziwie
bylam 6 lat zareczona i nasi rodzice sie ani razu nie widzieli z uwagi wlasnie na odleglosc

Ryoka Odpowiedz

Straszne....

As1989 Odpowiedz

Się Ukrytej Prawdy dziewczyna naogladala.

Marcepanik

Takie przypadki zdarzają się często w prawdziwym świecie. :)

everythingsucks Odpowiedz

Za jakieś średnio 70 lat umrzesz, twoje życie nie będzie się dla nikogo liczyć, jesteś jednym małym pyłkiem kurzu we wszechświecie i chcesz stracić miłość życia? Nie musicie mieć biologicznych dzieci, nikt nie musi wiedzieć że jesteście rodzeństwem, możecie uciec od rodziców, jeśli to prawdziwa miłość to walcz o to. Nie warto marnować życia, które jest tak krótkie i bezsensu. I przy okazji dziękuję za minusy :)

Daw1d Odpowiedz

Czytałem już tyle wyznań że spodziewałem się takiego zakończenia ;p nic ciekawego

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie