#e0obV
Już się zastanawiałem czy nie skoczyć z okna. Wróciłem z pracy do domu i skończyło się. Matka czekała w moim pokoju machając mi wezwaniem do spłaty. Już nawet nie wrzeszczała, zapytała, ile potrzebuję, żeby spłacić całość. Powiedziałem. Pożyczyła. Raty zostawiła mnie, bo wiedziała, że tyle jestem w stanie opłacić. Spłaciłem chwilówki, raty, a teraz oddałem też pieniądze mojej mamie.
Piszę, bo ostatnio naszła mnie ochota na jedną małą chwilówkę - na nowy komputer, ale nie wziąłem - mam nauczkę na całe życie. Moja mama dała mi życie, a potem je uratowała. A wszystkim firmom, które dają te pożyczki na złodziejski procent z przyjemnością mówię PIER#$%CIE SIĘ! Beki nie było przy czytaniu, ale może kiedyś przypomnicie sobie to wyznanie, zanim popełnicie mały błąd, który może was kosztować zdrowie. Albo życie.
Najlepsza zasada : nie pożyczaj kasy, żeby za nią balować, mogą być problemy ze spłata, różnie to w życiu bywa. Nie mówię tylko o pożyczkach w bankach czy od firm, ale od osób indywidualnych również.
Jak widzę kogoś kto pożycza na wakacje czy swieta zeby sobie nieżałować, tomi go nie zal że się potem w depresje wpedza. Dobrze mu tak, za głupotę trzeba wycierpiec
To nie chwilówki są złe, tylko ludzie durni. Chwilówki jakie są każdy widzi, nikt Ci nie przykłada pistoletu do głowy i nie każe ich brać. Nawet jak się ma trudną sytuację finansową to się trzeba sto razy zastanowić zanim się weźmie taką pożyczkę. Już nie wspomnę o ludziach, którzy biorą je właśnie na wakacje czy inne pierdoły bez których da się żyć. W mediach co chwilę słychać o osobach, które wkręciły się w spiralę długów na własne życzenie, a potem lamentują, jacy to wszyscy są źli, bo te pożyczki są tak wysoko oprocentowane. Jest popyt, jest podaż.
Pożyczki same w sobie nie są złe. Dzięki kredytom mam dom, auto i robie jakieś tam remonty które sam sobie wymyślam bo teoretycznie nie są potrzebne. Bez kredytu nadal mieszkalbym z zona i dzieckiem na garnuszku rodzicow, albo w wynajętym mieszkaniu. A kase zamiast "płacić za swoje" oddawalbym wlascicielowi mieszkania. Tym sposobem ktoś zarabiałby pieniądze z mojej pensji, ale nie ja.
Problem jest taki ze ludzie nie myślą podpisując kolejne zobowiązania, nie wyobrażam sobie brania kredytu by spłacić kredyt. Raty nie mogą przekroczyć 60% dochodu. Jesli nie mam zdolności w oczach banku to poprostu nie biorę kredytu. Tam ktoś nie na darmo to wymyślił. A jechanie na wakacje za hajs z pożyczki uważam za conajmniej głupie - jechać, udawać turystę "nie żałować sobie niczego" tylko po to żeby potem nawet na flaszkę nie zostało? Typowo polskie, zastaw się, a postaw sie,a na koniec obsr.j się bo nie masz z czego spłacić raty i myśl o skakania z okna.
A nowy komputer? Owszem, czemu nie? Jesli tylko Cie na niego stac. Markety "nie dla idiotow" sprzedają takie rzeczy na raty 0%. Zamiast brać "chwilowke" w jakichś prowidentach czy innych bocianach może warto pomyśleć przed zakupem i pogadać w markecie na temat nieoprocentowanych rat?
Moi rodzice mnie nauczyli ze nie warto pozyczac, jak coe nie stac to nie kupuj proste...
Rozumiem Cie. Moja mam jest juz w takiej pętli kredytowej ze nic nie może zrobić. Próbuje jej pomóc ale na nic moje dzialania skoro jeszcze sie ucze i nie mam pracy. Gratuluję ze Tobie sie powiodło ze spłatą
Nie rozumiem czegoś takiego. Albo ja jestem jakaś dziwna, ale jeżeli na coś mnie nie stać to rezygnuję z tego. Proste.
No jak bym czytała o mojej babci. We wrześniu skończyła 70 lat i ma ok.140 tysięcy zł do spłacenia. Rok temu prawie wyszła na prostą, miała ok.40 tysięcy do spłaty i co?...wzięła kolejny kredyt, kolejny i kolejny. Już nie ma szans żeby to spłacić. Jedyne co babcia robi to wyłącza telefon, udaje, że jej nie ma jak przychodź komornik i nic nie płaci bo może dług się przedawni.
Najbardziej boli mnie gdy widzę moją mamę kiedy płacze bo już nie wie co zrobić z teściową.
TE WSZYSTKIE CHWILÓWKI TO JEDNO WIELKIE ZŁO.
Ja mam ten sam problem teraz ... Spłacam dług w ratach wobec vivus.pl , a reszta pożyczkodawców też zaczyna się odzywać ... Raz weźmiesz i masz przesrane , odradzam !!!!
Dużo?
Ja wziąłem tylko raz vivusa, 300 zł. To jeszcze kwota do spłaty, potem zaoferowali mi większą kwotę, ale odmowilem.
Miałam ponad 2 tysiaki na vivusie , spłacam im w ratach , zostało mi 400 zł jeszcze , z tym że jeszcze inni się odezwali z tysiakiem do spłaty ... brałam tą kase , żeby pomoc rodzicom , jesli mozecie nie bierzcie tego ... tak sie zaczyna ;/
To nie dużo. Ogarniesz. Nie bierz tylko nastepnych
Musze :) jestem dobrej myśli :)
Czytam komentarze i widze ze jest duzo pouczen i ocen. Ok, ale odnosze wrazenie ze chlopak tutaj pisze jako ostrzezenie i przy okazji pokazuje, ze mozna wyjsc z dlugow, ze warto prosic o pomoc. Wiele ludzi, ktorych znam maja teraz pobrane chwilowki (niekoniecznie na wakacje), ciezko im spac czy cieszyc sie zyciem. Ok, racja na wlasne zyczenie, ale wlasnie takie wyznania, kiedy ktos wychodzi z ciezkich sytuacji sa dla innych swiatelkiem w tunelu, ze jednak jest szansa. Przy okazji to bardzo Polskie, szukac i wytykac czyjes wady czy glupote, ja tez uwazam ze to syf na wlasne zyczenie, ale szukajmy dobrych stron. Moze dobre komentarze zmotywuja chlopaka, moze utwierdza go w przekonaniu, ze zrobil madrze nie biorac kolejnej pozyczki!
Nie mam polskich znakow, za co serdecznie przepraszam :)
"Cztery lata temu miałem 18 lat." Pogubiłam się xD