#f9fJl
Kupiliśmy myszkę (żałuję, że nie szczura, bo kosztował 2 zł drożej, a był o wiele większy, ale nie chcieliśmy być aż tak chamscy ;)). Kiedy wszystkie podchodziły do biurka wychowawczyni załatwiając różne sprawy, podrzuciliśmy mysz pod biurko i wszyscy chłopcy przeszli na tył klasy, aby nie zostać podejrzanymi. Czekaliśmy długo, ale w końcu myszka pokazała się dziewczynom...
Krzyk, pisk oraz miny dziewczyn skaczących po ławkach były bezcenne :) Oczywiście chłopaki ruszyli od razu bohatersko na ratunek, łapiąc myszkę. Wdzięczność dziewczyn - bezcenna :D
PS Okazało się, że wychowawczyni kocha zwierzęta i zabrała myszkę do siebie :)
Biedne zwierzę, ile stresu musiało się nabawić
żenada
Szczeniackie pomysły u prawie dorosłych ludzi i zwierzę potraktowane jako rekwizyt do "żartu". Nie no gratuluję
A podobno w liceum to już trochę dojrzalsi...
Bujda, najczęściej w szkołach średnich ludzie są bardziej dziecinni niż w gimnazjum.
ja na ich miejscu pogłaskała bym tą myszkę zamiast uciekać :D
Wtf To nawet nie jest śmieszne, po za tym ile stresu musiała się najeść biedna myszka.
Ale... dlaczego i w jakim celu one krzyczały i skakały po ławkach? Rozumiem, że istnieją ludzie z fobiami, ale nie wierzę, że było ich kilkanaście w jednym miejscu.
Biedna myszka :(
A co planowaliście zrobić z nią po kawale? To żywe stworzenie, odczuwa stres tak jak człowiek, mam nadzieję, że wzielibyście za nią odpowiedzialność.
Czekałem na coś mocniejszego, np rozgniecenie myszki krzesłem. Kiedyś w podstawówce na matmie jeden debil z klasy wrzucił na biurko koleżanki żabę, albo świerszcza (jedni koledzy mówią tak, inni że to w ogóle nieprawda i mówią inaczej)- dziewczyna strąciła zwierzątko pod swoje nogi i odruchowo zgniotła je metalową nogą od krzesła :/