#fnoKA
Wiedziałam, że to jedyny zawód, jaki chcę wykonywać.
Oczywiście, rodzina nie zareagowała na to dobrze. Pojawiły się komentarze, że studia o specjalności nauczycielskiej to "zmarnowanie ambitnej młodej osoby" (!), rynek jest niepewny (...jak w każdym zawodzie...), a zarobki marne.
Wiecie, co mnie najbardziej wzburzyło? To, że za moich szkolnych lat rodzina narzekała na brak nauczycieli "z powołania", a sami blokują jednego z nich. I jak się tutaj dziwić, że jest ich tak mało, skoro pewnie słyszeli podobne rzeczy od najbliższych?
Poszłam na studia, na specjalizację nauczycielską, uczę w liceum. W czerwcu "wysłałam w świat" już drugą klasę, której byłam wychowawcą. To praca niezwykle inspirująca, momentami ciężka, ale bardzo satysfakcjonująca. Uwielbiam, gdy spotykam moich byłych uczniów i słyszę, że wywarłam jakiś wpływ na ich życie. Kocham moją pracę i nie żałuję.
Oddaję pokłon takim nauczycielom.
Ja również
Nie będę wyjątkowa, ale doceniam takich nauczycieli, gdyż oni kształtują lepszą przyszłość (dzieci).
Bardzo, bardzo ciężka praca, ale kiedy widzi się, że uczniowie coś z lekcji wynoszą i osiągają sukcesy, to jest to niesamowita satysfakcja.
Mam nadzieję, że nie wynoszą kotów. :D
Przepraszam za ten suchar, musiałam. xD
Heh, spoko spoko, nauczycielem nie jestem, tylko czasem daję korepetycje. Ale za to żyję w rodzinie nauczycielskiej, więc co nie co o nauczaniu wiem.;)
Dziękuję za wszystkie wspaniałe komentarze! :)
Nick wygrał xD
W całym moim życiu miałam jednego jedynego nauczyciela, który naprawdę wkładał całe serce w wychowanie i nauczanie. Mija właśnie 16 rok odkąd skończyłam tamtą szkołę, ale do teraz spotykamy się od czasu do czasu całą klasą i z tym nauczycielem właśnie. Był surowy, ale sprawiedliwy. Calutka klasa go uwielbia i szanuje, jak mało kogo. Ten człowiek jest naszą klasową legendą w najlepszym tego słowa znaczeniu.
Najlepsi są właśnie nauczyciele z powołania :)
Z powolania to moze byc ksiadz,,nie nauczyciel.ksiadz jest uduchowiony od dziecinstwa bo bog dal im sile a,,nauczyciel to kwestja wyboru.
Wiele poważnych decyzji dojrzewa w człowieku od małego. Można od dzieciństwa wiedzieć, że zawód nauczyciela to jest to, tylko to, nic innego. Dorastasz, zostajesz nauczycielem i kochasz z całego serca to, co robisz. Jesteś nauczycielem powołania. A tak w ogóle, to gdzie jest napisane, że z powołania może być tylko ksiądz?
Nigdzie nie jest napisane,,,, to jest only moje zdanie,,..
@Fanmagdygessler, mylisz się. Bóg daje siłę do kapłaństwa, ale również do bycia nauczycielem, lekarzem, siostrą zakonną. Powołuje też do małżeństwa i życia w samotności.
Kiedy mówię moim rówieśnikom, co chcę robić w przyszłości (być nauczycielką j. polskiego albo angielskiego/nauczycielką historii) to mnie wyśmiewają... Sami mają 13/14 lat i myślą, że praca jest dla plebsu.
Ech, też tak miałam :/
Zgadzam się z tym, że zawód nauczyciela jest super. :)
Zależy jaką masz mieć grupę ;p Mnie ten zawód też ciekawi, ale jak patrze na moją klasę do odechciewa mi się taka praca...
Ja uczę teraz w gimnazjum i nie zamieniłabym tej pracy na żadna inną. Bywa ciężko, ale robię to o czym zawsze marzyłam.
A mam duży dystans do tego, bo byłam bardzo problematyczną uczennicą.
Kocham uczyć, uwielbiam przekazywać innym wiedzę, ale obawiam się, że to nie jest moja ścieżka. Raczej wolałabym wylądować w wojsku bądź jako dziennikarka, chociaż czasem mi się zdarza pomyśleć, że miło by było nauczać polskiego, historii czy też angielskiego. :)
Żal mi ludzi, którzy nie szanują, chociaż odrobinę, nauczycieli.
O ile wybierzesz wojsko, życzę Ci powodzenia! :) Ja wybieram pokrewny temat, mam plany by wstąpić do Policji.
Ja z kolei w lodobnym kierunku sie szkole ;)- szkola dla detektywow i prac. ochrony, pozniej byc moze kierunek zwiazany z portami i terminalami ;)
Zostałabym nauczycielką nauczania wczesnoszkolnego lub przedszkolanką, gdyż wiem, że to byłby mój kierunek :). Uwielbiam dzieci, chciałabym móc im pomagać, uszczęśliwiać. Niestety zarobki naprawdę nie przekonują mnie, a jednak chciałabym raz do roku wyjechać odpocząć w wymarzone miejsce i spełnić drogie marzenie z lat dziecięcych, które się dalej trzyma.
Bardzo się cieszę, że się nie dałaś rodzinie :)
Fajnie, że są tacy nauczyciele.