#fqeqk

Mój ojciec mnie nie szanuje.

Kiedyś byłam oczkiem w głowie mojego taty, ale wszystko zmieniło się, gdy poszłam na studia i związałam się z moim obecnym chłopakiem..
Podczas odwiedzin w domu rodzinnym ojciec był z początku niemiły, a teraz jest po prostu okropnie wulgarny, wybuchowy i... prostacki.

Podczas mojej pierwszej wizyty w domu, po miesiącu nieobecności, na którą zabrałam mojego chłopaka, mój tata nie chciał nawet z nim rozmawiać, jedynie mu dogryzał. Mi odpowiadał sucho, krytykował wszystko co robię. Stwierdził nawet, że mnie "pojeb**o", z powodu takiego, iż znalazłam pracę, która mi odpowiada i nie przeszkadza w studiowaniu. Ciekawe, prawda?

Później było coraz gorzej - kolejna wizyta i ojciec poszedł krok naprzód. Podczas obiadu zapytał mojego wybranka, czy "posuwał już jego córkę". Mój chłopak nie wiedział co powiedzieć, mama nawrzeszczała na ojca. Ja powiedziałam, że się nie spieszymy, no co mój ojciec odpowiedział "No to niezłego frajera sobie znalazłaś. Pewnie nawet nie wie od czego ma ch*ja"...

To było okropne. Wróciliśmy z chłopakiem do siebie i nawet nie wspominaliśmy tego weekendu u moich rodziców. Chcieliśmy zapomnieć o wybrykach ojca, ale się nie dało.. Wydzwaniał codziennie i mnie wyzywał. Nawet nie wiem o co mu chodzi! Podczas takich rozmów dowiedziałam się, że: jestem jego życiową porażką, wyglądam i prowadzę się jak dziwka, rzygać mu się chce, gdy na mnie patrzy, mój chłopak to dno. Powiedział też, że nigdy nie sądził, że pójdę na studia, że nawet matury nie zdam.

Po dłuższym czasie postanowiłam pojechać do rodziców sama, żeby porozmawiać z ojcem. Eh... nie wpuścił mnie nawet do domu. Kazał wypier*alać, wykrzykiwał coś, że mam mu oddać 100 tysięcy za to, że mnie utrzymywał do moich 18 urodzin (po tych urodzinach miałam już pracę w restauracji - zawsze coś). Powiedział, że nie ma już córki.

Wiecie co? Usiadłam na chodniku i zaczęłam płakać... Nie wiem, nie rozumiem za co on mnie tak nienawidzi i upokarza. Przecież zawsze byłam jego córeczką, a podczas tej ostatniej wizyty, gdy nie chciał mnie wpuścić do domu, uderzył mnie w twarz. Pierwszy raz w życiu mnie uderzył - pięścią w twarz, bardzo dotkliwie.

Mama nie wie, co ma robić. Próbuje go uspokajać, ale sama się boi, że oberwie. Serce jej pęka, gdy słyszy, jak on się o mnie wypowiada. Próbowała nas pogodzić, ale ja już nie chcę. Nie będę walczyła o takiego ojca. Uznał, że nie ma już córki, więc on dla mnie też przestał istnieć.

Mamę zapraszam do siebie, do rodzinnego miasta już nie jeżdżę, nie mam po co.
Lalqa Odpowiedz

Ja rozumiem że ojciec może być o swoją kochaną córeczkę zazdrosny.... I że może sobie nie wyobrażac że jakiś facet ja dotyka ale gdyby był normalny to oswoilby się z tą myślą.... Taka kolej rzeczy.

moldovaeurovisionfan

Mi sie wydaje, że bohaterka powinna sobie odpuścić romans z chłopakiem. Ojciec jest jeden, więc powinno się dla niego zrobić wszystko. Nawet rzucić chłopaka, którego na pewno się jeszcze kiedyś znajdzie :)

lwicajoanna

Mam nadzieję, że to ironia.

lahierba

Bardziej troll, już po którymś jego komentarzu to stwierdzam.

Ryoka

Straszne....

BellaIza Odpowiedz

A mnie to brzmi jak szybko postępująca choroba psychiczna. Zamiast się obrażać - zawieźcie ojca do lekarza pod jakimś pretekstem, bo może być tylko gorzej...

Sara123456

Nie do lekarza tylko na policje.
Skoro ja uderzyl, to nastepne co robisz to 997 i sprawa o pobicie i alimenty poki sie uczysz.
Pewnie nie chce sie przyznac, ale ojciec to pijus, a nie chory psychicznie. Bo choroba wyszlaby wczesniej a nie od momentu chlopaka znalezienia.

Jogurta

Zamiast się obrażać? Spoko, niech ją ojciec tłucze i poniża, istnieje prawdopodobieństwo, że jest chory, więc niech mu na to pozwala.
Wydaje mi się, że nawet potwierdzenie choroby nie naprawi tej relacji. I całkowicie rozumiałabym, gdyby autorka nie chciała utrzymywać kontaktu z ojcem. Chory czy nie - zniszczył jej zdrowie psychiczne i sprawiał przykrość, a o czymś takim ciężko jest zapomnieć.

BellaIza

Widać jak się znasz, Saro. Wyczytałaś to w Wikipedii czy na Pudelku? Choroba może pojawić się niespodziewanie, podczas zwykłych, codziennych czynności.
Nie zakładaj czegoś, czego nie wiesz. A "pijusem" to możesz nazywać żuli pod sklepem, a nie czyjegoś ojca - nie wiedząc nawet, czy nie jest abstynentem. Zero kultury.

BellaIza

Jogurta, naprawdę nie wiem, czy nie potrafisz czytać, czy może jak Twoja poprzedniczka "widzisz więcej" i to Ty powinnaś się udać do lekarza. A gdzie napisałam, że to poprawi relacje? Że powinna utrzymywać z nim kontakt? Czy że ma o tym zapomnieć?
Jedyne, co powinna zrobić, to zapewnienie leczenia człowiekowi, który ją spłodził - czy to z jej udziałem, czy bez.
A Tobie polecam szybki kurs czytania ze zrozumieniem.

Accio

Nie przejmuj się, BellaIza. Ludzie lubią sobie dopowiadać.

kateusz

Równie dobrze może to być guz mózgu - duży uciskający coś tam (nie jestem lekarzem) może powodować zmiany osobowości

CzarnaZouza

Też o chorobie psychicznej pomyślałam. I jak ktoś wspomniał, pewne choroby mogą się dopiero pojawić pod wpływem jakiegoś "impulsu", a wcześniej choroba była, ale uśpiona. Warto porozmawiać z mamą aby ojca posłała na leczenie.

mrdq

Najlepiej też konsultację neurologiczną.

pXIX

Zgadzam się z Tobą. Choroby ukryte wcześniej, schizofrenia, neurodegeneracja, guz drażniący ciało migdałowate, mikrozwapnienia czy krwiaki, ba nawet pasożyty. Wypada to zgłosić. Zarówno do lekarza jak i na policję.

dajmynatozosia

Zgadzam się w sprawie choroby psychicznej w 100%. Konsultacja ze specjalistą byłaby jak najbardziej wskazana.
Ciężko jest mi uwierzyć, że zmiana nastąpiła ot-tak sobie, bo ojciec po prostu zmienił zdanie - w takim sensie, że w historię jak najbardziej wierzę, ale wierzę także w chorobę psychiczną u ojca.
Nie poprawi to relacji pomiędzy ojcem a córką, ale może w pewien sposób poprawić komfort psychiczny córki - lepiej znać przyczynę.

Sara123456 - brak słów. Po prostu i aż.

niebieskiatrament Odpowiedz

Kompletnie nie rozumie jego zachowania. Moze warto isc na tomografie - zdarza sie ze guz uciska w dana część mózgu odpowiadajaca za zachowanie i za agresywność.

Odelo

Ale kto nie rozumie jego zachowania? Autorka?

zjemcikota

Ciężko się domyślić, że to literówka?

Odelo

Ciężko wiedzieć, że wiele osób zamiast "nie rozumiem" pisze "nie rozumie"? Wróżką nie jestem.

RogiPierogi

Odelo, wróżką może nie, ale tępakiem już owszem :D

Odelo

Ty za to jesteś geniuszem. Ale tak chamskim, że idealnie pasujesz do innych użytkowników tej strony.

RogiPierogi

Wolę być chamskim geniuszem, niż głupim tępakiem :) Pozdrawiam serdecznie, oczywiście środkowym palcem, jak na chama przystało :D :D :D

Odelo

Nie wiem skąd panie/pani geniuszu wyciągasz takie wnioski, że jestem głupim tępakiem. Trudno z gównem walczyć nie będę.

niebieskiatrament

Odelo - komentarz pisałam z telefonu używając T9. Jak to Cię tak bardzo boli to polecam maść na ból dupy.

oniryczni

tu nazi językowiec, w pewnych rejonach naszego jakże pięknego kraju ludzie nie używają końcówek, dlatego mamy, że nie rozumie a chodzi o nie rozumiem - błąd, niedbalstwo językowe, poprawiać to a nie oburzać się, to, że tak się nauczyliście to nie znaczy, że tak ma być, trochę szacunku dla własnego języka;-))))

BellaIza

Oniryczni, jaja sobie robisz? "Nazi językowiec", a pisze jak analfabeta? :D A więc naucz się też tego:
1. Zdania zaczynamy z wielkiej litery,
2. Przed "a" stawiamy przecinek.
3. Masz trochę kropek, bo widzę głębokie niedobory: ............................, a tak długiego zdania to dawno nie widziałam.

Piszesz o szacunku do języka, a kaleczysz go gorzej niż w przykładach, które wymieniasz. Żałosne.

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
Accio Odpowiedz

Mnie to wygląda na chorobę psychiczną, bo dla zdrowego, nawet zazdrosnego człowieka normalne zachowanie to to nie jest... Współczuję, Autorko.

CukierPuder Odpowiedz

Może ojciec miał kiedyś na boku kochankę, spłodził dziecko i okazało się, że autorka jest z akurat z nim w związku, po czym ojciec nie wiedząc jak wytłumaczyć to rodzinie, zaczyna zachowywać się agresywnie, myśląc, że autorka z nim (chłopakiem-nieślubnym synem jej ojca) zerwie?

#zadużoanonimowych #trudnesprawy :D

Przesunfotel

Też tak pomyślałam xD

sweetflower Odpowiedz

Moja ciocia podobnym zachowaniem zraziła do siebie wszystkich - rodzine, znajomych, nawet sprzedawczynie w różnych sklepach. Nikt nie chciał się z nią zadawać, stwierdzili że zgorzkniała jako stara panna. Niby funkcjonowała normalnie, ale w kontaktach z ludźmi była po prostu nie miła, a czasem wręcz agresywna. Po kilkunastu latach takiego stanu, poszła do restauracji, gdzie zrobiła afere, więc pracownicy wezwali policje. Nie pamiętam dalszych kroków, ale w końcu zawieziona została do szpitala psychiatrycznego, a tam diagnoza - demencja. Rzeczywiście sprawiła ona wiele, wiele przykrości bliskim, ale znając tego przyczyne, łatwiej jest zrozumieć i wybaczyć takiej osobie, bo taka choroba nie jest jej winą. Dlatego zachęcam autorko żebyś z mamą postarała się zawieźć ojca do dobrego lekarza, bo jego zachowanie jest identyczne, a im wcześniej zacznie się leczenie, tym lepsze skutki ma kuracja ;)

PostrachWampirow Odpowiedz

Pewnie jest zazdrosny że masz chłopaka i dajesz sobie radę w życiu bez niego (ojca). Ale przesądza i to bardzo. Nie ma prawa Cię tak poniżać i słusznie robisz że nie utrzymujesz z nim kontaktu, choć pewnie Ci przykro. Nie martw się, on też kiedyś pozaluje, że przez swoją głupotę stracił swoją ukochaną córeczkę :)

PostrachWampirow

Przesadza*

MillaMillka Odpowiedz

Współczuję takiego ojca, niewiadomo co w niego wstąpiło...

Roulett Odpowiedz

Ojciec może ma początki starczego zdziwaczenia w wersji hard?? Z moim jest to samo, od prawie pół roku nie odzywamy się do siebie, bo on ma swoje widzimisię, a nie uznaję tego co on chce ode mnie i mojego życia, bo to nie jego interes i nie jego pieniądze i czas w moje pasje i zainteresowania wkładam. Ja bym odpuściła wszelkie kontakty, próby pogodzenia się, bo to tylko pogarsza sprawę. Ja już przywykłam i zdecydowanie lżej mi w życiu bez jego komentarzy oraz rzekomej akceptacji tego co robię.

Mam inny pomysł na siebie, nie muszę robić tego co on uważa za słuszne.

Ps. Też jestem dz*wką, nierządnicą, k*rwą. On wymaga ode mnie szacunku, ale nie dostanie go, bo to nie działa w jedną stronę.

BedzieDeszcz Odpowiedz

Przynajmniej masz wsparcie w chłopaku

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie