#g3lGC
Oprócz rodziców i rodzeństwa mieszkam z wujkiem, starszym bratem mamy, który ma coś z głową i nie ma miejsca w świecie.
To jest właśnie osoba, której życzę śmierci.
Nie życzyłam jej nawet osobom, które znęcały się nade mną w podstawówce. Ale tym człowiekiem gardzę najbardziej na świecie, bo powoli zabija moją rodzinę, mnie, ale najpierw uprzykrza życie. Jak? Papierosami.
Zamyka się w swoim pokoju i pali w nim. Ma wiecznie otwarte okno, ale to nic nie daje. Kiedy wychodzi z pokoju i zostawia otwarte drzwi, można zejść. Smród ten potęguje również jego brak higieny (co sprawia, że brzydzę się dotknąć po nim czegokolwiek, nawet obiadu nie zjem, jeżeli on wcześniej dotknie łyżkę do nakładania ziemniaków. Od razu odbiera mi apetyt) i trzymanie wypalonych petów w foliowych workach.
Mam pokój najbliżej jego, niestety mój pokój jest strasznie zimny i powinnam mieć otwarte drzwi, żeby wpuszczać ciepło, ale nie mogę, bo wleci ten smród. Zainwestowałam w automatyczny odświeżacz powietrza, ale jestem strasznie wrażliwa na sztuczne zapachy i głowa mnie od nich boli. Ale psikam nim na korytarzu i schodach, bo się nie da wytrzymać. A swój pokój zamykam.
Mama i babcia prosiły, żeby palił na podwórku, ale jest uparty. Poprosiłam go, żeby chociaż zamykał drzwi, jak wychodzi z pokoju.
Jak mi odpowiedział?
— To noś maskę.
Oraz:
— Sama śmierdzisz.
Mam dość. Nie można go wyrzucić, bo nie ma gdzie pójść, nawet nie dałby rady się sam utrzymać.
Jedyną nadzieją jest dla mnie, że jest ciężko chory i czekam tylko, aż umrze, a lekarze mówią, że palenie temu sprzyja.
To okropne, ale będę się szalenie cieszyć, aż on umrze. Nawet, jeśli wcześniej się wyprowadzę. Przynajmniej moja rodzina przestanie być biernymi palaczami.
Skoro on sam nie zarabia, to możecie mu nie dawać pieniędzy na papierosy.
Jeśli jest niepełnosprawny psychicznie, co sugeruje autorka, to raczej dostaje rentę
Pod jego nieobecność rozpuść domestos z wodą, wlej do butelki ze spryskiwaczem i mu spryskaj pokój. Tylko uważaj na pościel i rzeczy bo mogą tego nie przeżyć. Ale podłoga, ściany itp spryskane tym specyfikiem pomogą
Na co to pomaga? Na smród czy odechce mu się palić?
może na szybszą śmierć 😀
AgentProvocateur, to ogólnie była moja pierwsza myśl, ale nie chciałam wyjść na jakiegoś chorego człowieka 😂
Współczuję. Nie dziwnie ci się, smród papierosów jest okropny, w dodatku wujek cię naraża na choroby, jako biernego palacza.
Czyli jednym słowem cham, prostak i cichy zabójca. Jeśli jesteś pełnoletnia, to rozglądnij się za mieszkaniem dla siebie, skoro ten cwel nie chce się sam wyprowadzić.
Ja bym jednak dalej upierała się, aż do skutku, aby palił na zewnątrz. Rodzice też nie mogą go do tego zmusić?
Regularne sprzątanie i ozonowanie pomieszczenia wystarczy. Są spoko ozonatory już w okolicach stówki. ozon zabija zapachy, wirusy i jak dobrze pamiętam to drobnoustroje.
Może niech sobie kupić e-papierosa. Nie będzie śmierdziało
Pamiętam, gdy byłam w ciąży i na święta przyjechał mój ojciec który zawsze zatruwał mi życie, to oprócz tego że całe święta chlał i robił mi awantury to właśnie cały czas palił w domu w którym przebywałam. Na moje prośby by nie palił, odpowiadał mi ,,To Nie oddychaj".
Moim zdaniem życzenie komuś śmierci z powodu takiej głupoty jak papierosy to ogromne przegięcie.
To straszne niedojrzałe podejście. Cueszę się, że choć jedna osoba tutaj podziela moje zdanie.
trochę słabo życzyć komuś śmierci bo pali papierosy i przeszkadza nam zapach. jednak nie mi oceniać :)
Naprawdę. To nie zapach tylko smród i brud.Po drugie inni nie palący są biernymi palaczami i tez będą chorować, lecz okaże się to dopiero po kilku latach- nie bez powodu nawet na dworze są miejsca osobne dla palaczy.