#gbnsV
Dzisiaj usłyszałam jak moi współlokatorzy, mieszkający w moim domu, za moimi plecami mówią o mnie "gruba". W sensie "Weź to wywal bo gruba cię opierd*li".
Teraz się zastanawiam, czy każdy z moich nielicznych znajomych mówi o mnie tak za moimi plecami. Ja nawet nie jestem wredna, jestem całkiem fajną, ale brzydką osobą.
Ludzie, nie mówcie źle o brzydkich osobach, przecież nie liczy się tylko ciało ale też to, a może przede wszystkim to, co się sobą reprezentuje. Ja doskonale wiem, że wyglądam tak, że idzie się porzygać, specjalnie staram się nie wychodzić z domu żeby innych nie obrażać swoim wyglądem. Ale ja też żyję, istnieję, i do cholery, to musicie zaakceptować!
Nie przejmuj się , następnym razem uszczypnij ich i powiedz "gruba wróciła, albo gruba Cie nie opierdoli" zobaczysz ich miny :) Też mam nadwagę , ale staram się nie przejmować gadaniem innych . Na pewno masz niesamowity charakter i dobre serce :)
"specjalnie staram się nie wychodzić z domu żeby innych nie obrażać swoim wyglądem" dziewczyno, ocknij się! To, że wyglądasz jak wyglądasz nie znaczy, że masz się zaszyć w domu i nikomu nie pokazywać! Trochę wiary w siebie. Nie Ty jedna masz nadwagę. Życzę wszystkiego dobrego, obyś spotkała prawdziwych przyjaciół na swojej drodze i poznała wspaniałego chłopaka, który z pewnością podniesie Twoją samoocenę :)?
Przecież nie tylko wygląd zewnętrzny się liczy,wychodź normalnie z domu i nie zwracaj uwagi na komentarze współlokatorów.Trzymaj się ???
Jeśli chcesz bardzo schudnąć, a nie możesz ćwiczyć to zastosuj dietę. Wprawdzie proces jest długi, ale warto. Moja ciocia cierpiała na otyłość kliniczną, ale na szczęście udało się jej schudnąć. Niestety nadmiar skóry, który pozostał w dosyć sporych ilościach będzie musiała usunąć operacyjnie.
Jak kiedyś chciałam zrzucić parę kilo, to jedyne co zrobiłam, to odstawiłam słodycze i wracałam z uczelni pieszo, zamiast tramwajem. Naprawdę pomogło, bez katowania się dietami i ćwiczeniami, a z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nie należę do osób, które cieszą się szybkim metabolizmem. Jeśli kręgosłup autorki wyznania na to pozwala, to naprawdę regularny spacer też potrafi zdziałać wiele w tej kwestii.
Nie rozumiem czemu niektóre osoby myślą Dieta=Katowanie się! Przecież dobrze ułożony przez specjalistę jadłospis pod konkretną osobę wcale nie musi być niesmaczny, a wręcz przeciwnie.
Dokładnie, wystarczy codzienny spacer i jedzenie z głową : ) A na dietach to w sumie się czasem je lepsze i ciekawsze rzeczy niż normalne schabowe i ziemniaki XD
O i zielona herbata przyśpiesza metabolizm i usuwa zbędne produkty przemiany materii, więc polecam chociaż filiżankę dziennie : )
A dobrze zaparzona jest lepsza od czarnej nawet
Jejku bardzo Ci współczuje.Niektórzy ludzie są okropni ;/
Dobrze, że uważasz że jesteś fajną osobą. W takiej sytuacji wysoka samoocena może wiele zdziałać. Dziwi mnie, że ludzie są tacy płytcy niczym brodzik, żeby tylko po wyglądzie oceniać...
Kochana trzymam za Ciebie kciuki!
Pamiętaj, że najważniejsza jest osobowość.
Jednak gdybyś chciała coś zmienić, zdrowe odżywianie to już 70% do lepszego wyglądu i samopoczucia, ćwiczenia- 30%.
Jak ja się odchudzałam, tylko jadłam zdrowo, nie ćwiczyłam, chodziłam na spacery i to tyle.
Dasz radę! :*
Nie rozumiem jak możesz tak o sobie myśleć. Może pora zmienić coś w swoim życiu. Na pewno są jakieś ćwiczenia które możesz wykonywać do tego jakaś dieta i stopniowo efekty będzie widać. Osoby chore na kręgosłup chodzą na rehabilitację i się ruszają więc na pewno jest jakiś sport który możesz uprawiać. Dla lepszego samopoczucia zmień fryzurę, zrób makijaż i zadbaj o siebie. To odmieni twój nastrój a co za tym idzie pojawi się uśmiech na twarzy. Myślisz że wszystkie kobiety są piękne? Większość pań bez makijażu szału nie robi ja sama bez makijażu czuje się niepewnie i mało atrakcyjnie. Trzeba sobie jakoś radzić. Fakt faktem nie ocenia się ludzi po wyglądzie .
Współczuję, byłam kiedyś w identycznej sytuacji. Zawsze miałam nadwagę i nieciekawą twarz, przez to chowałam się w domu. Po dwóch latach udało mi się schudnąć do rozmiaru 34, ale twarz została. Przestałam się tym przejmować i zaczęłam wychodzić z domu, tylko z siostrą bo znajomych jak nie miałam tak nie mam nadal. I wiesz co? Przez ten czas nauczyłam się, że nie warto się chować. Ludzie zawsze będą się gapić, może nawet śmiać, ale to nie ważne. Nie znają Cię, nie wiedzą co jest w Twoim wnętrzu. Najważniejsza jest Twoja opinia o sobie. Jeśli komuś nie pasuje coś w Twoim wyglądzie to ich problem, nie są warci znajomości z Tobą. Nie warto marnować życia na przejmowanie się, jest zbyt krótkie. Jeśli się zdarzy, że to przeczytasz to zostawiam swojego maila, gdybyś chciała pogadać :) [email protected]
nie martw się :D
ja jestem gruba (serio, nie piszę tak, żeby Cię pocieszyć), a odkąd nabrałam pewności siebie nikt się ze mnie nie naśmiewa :) ludzie wyczuwają słabość i ją wykorzystują, bądź silna i nie daj się :)