#i4swH
Przykład?
Wnuki dostają od dziadków paczki na mikołaja. Tylko że zamiast ładnie podziękować... Te wnuki odkładają z tych paczek kilka rzeczy, bo im marka tych słodyczy nie pasuje... Np: ptasie mleczko inne odłożą, bo muszą mieć tylko to z WEDLA, a wafelki muszą być tylko te z napisem GRZEŚKI i żadne inne nie mogą być!
Te dzieci rodziców mają i nie są z jakieś "patologii", ale mają takiego typu wymagania, bo rodzice ich wychowują tak, że wszystko im wolno i wszystko im się należy... Wystarczy, że kiwną palcem i to mają.
Ciekawi mnie tylko jakby sobie kiedyś poradzili, jakby ich przypadkiem bieda dopadła; czego im nie życzę... Ale też nie zazdroszczę takiego wychowania i takich "luksusów".
Tylko dziadków mi szkoda...
*Historia prawdziwa z mojego otoczenia :(
Współczuję dzieciom, że wyrosną (choć może się ogarną, to na razie tylko słodycze) na snobów. Z reguły tacy ludzie nie są lubiani, poza tym... Nie zawsze w życiu ma się wszystko, trzeba to rozumieć. :/
Szkoda dziadków :(
Czekaj wafelki tylko Grześki czyli Prince polo czy princessa ( też markowe przecież) już nie? Bo jeśli tak to może inne im nie smakują? Uczymy dzieci na początku by szczerze mówiło co czuje, czyli jak czegoś nie lubię to to mówię i nikt się nie obraża. A potem z kolei każemy udawać że lubię czekoladę truskawkową bo babci będzie przykro.
Jeśli jednak to tylko takie przykłady i chodzi o to ze musi być to znana marka a jakieś zwykłe z marketu nie przejdą to jest faktycznie nie fajnie.
MI też bardziej smakują np. Grześki od tych "niemarkowych" batonów... a najlepszym kremem czekoladowym jest dla mnie Nutella... i dzięki za uswiadomienie, że powinno mi smakować wszystko, bo inaczej jestem rozpieszczona...
Dzieci oceniają mam podstawie smaku, a nie marki, a jeśli chodzi o słodycze, to przecież nawet nie miałyby podstawy żeby zwracać uwagę na markę... no bo co, będą szpanować że mają ptasie mleczko z Wedla? Moim zdaniem chodzi tylko c smak.
Jak najbardziej, mogą im nie smakować, ale żeby przy kimś, kto daje Ci prezent (a tak zrozumiałam po "szkoda dziadka", że to widział), wyjmować z paczki to, co Ci nie pasuje... takie zachowanie nie jest okej.
@Uzurpatorka, faktycznie, takie zachowanie z kolei jest oznaką błędów w wychowaniu
Ty im życzyć tego nie możesz, ale my i owszem :-)
Pamiętam jak dostalam w prezencie orzeszki soloneod znajomych moich dziadkow. Milam może max 7lat i powedzilm radosnie coś w stylu " o jak fajnie znowu orzeszki , bo prędzej to zawsze czekolady a to mi bardziej smakuje i podziękowałam " dostałam taki opiera** że jak ja się zachowuje, że trzeba brać grzecznie dziękować i nic nie mówić więcej. Ja byłam szczęśliwa że znowu te orzeszki dostałam, bo kiedyś to było drogie i jadłam je może dwa razy w roku. Byłam smutna, że babcia była zła i jestem niegrzecznym dzieckiem, bo powiedzilam za dużo. Nie powinno się tak robić, ja jako dziecko nie klamalam jak mi coś nie smakowało. Mówiłam, że jestem niejadkiem i dużo mi rzeczy nie smakuje i dziękuję bardzo.
No a niestety w życiu nie zawsze ma się to, czego się chce
Wiesz Wedel ani Grzeski nie sa drogie, to moze po prostu kupowac im tylko to, jak to lubia w koncu, to chyba logiczne ze dziecko woli bardziej np chleb ciemnoziarnisty od jasnoziarnistego, wiec mozna jemu kupowac ten co woli. Jakby to bylo takie straszne.
Nie widziales/as przykladu prawdziwego rozpieszczenia
Mam pytanie:
W jakim wieku są te dzieci tz. czy wierzą jeszcze w Świętego Mikołaja?
Jeśli tak, to nie ma się czym przejmować. Spokojnie, przejdzie im, a za pare lat, możliwe, że same będą się za siebie wstydzić.
nie zwasze patologia=bieda :D