#irGeg

Moja matka jest szmatą. Może to szokować, ale szczerze naprawdę mam to gdzieś. Nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić, w przypływie emocji stwierdziłam, że muszę się wyżalić i napisać o tym gdziekolwiek - chociażby tutaj.

Mam 16 lat. Rok temu pojechałam razem z rodzicami na wakacje. Rodzice poszli na papierosa. Matka dostała sms, wzięłam więc jej telefon i chciałam go jej zanieść. Był to całkowity przypadek. Smsa przeczytałam. "Jak tam z rodzinką?? Dawno nie wysłałaś mi jakiś seksi zdjęć". Przeczytałam i nie uwierzyłam. Pierwsze co, reakcja obronna. Pewnie to jakiś żart, albo pomyłka numeru. Odblokowałam telefon. Znalazłam aplikację. I kilkunastu adoratorów. Gdy przeczytałam te wszystkie wiadomości, zobaczyłam kilka zdjęć, w jednej chwili zawalił mi się świat. Niektórym może się wydawać, że przesadzam, a ludzie mają większe problemy. Ale ja od razu pobiegłam do łazienki i z nerwów zwymiotowałam. Później przez całą noc płakałam.

Mój tata miał problem z alkoholem. Nigdy nie był agresywny po nim, czy przysparzał jakichś większych problemów. Po prostu nie umiał wytrzymać i pił. Matka płakała, krzyczała i tak w kółko. Tacie udało się po kilku latach jakoś z tego wyjść.

Małżeństwa rodziców nie uważałam nigdy za jakieś cudowne, ale też nie było złe. Wiedziałam, że tata zrobi dla nas wszystko, a mamę uważałam, za kochającą kobietę, która da radę sobie ze wszystkim i będzie przy nas nie wiadomo co.

Po prostu gdy zobaczyłam te wiadomości, to zmienił się mój cały światopogląd. Życie okazało się jednym wielkim kłamstwem. Wszystkie rozwody, zdrady do tej pory wydawały mi się odległe, niedotyczące mojej rodziny.

Rozmawiałam z mamą o tym po wakacjach, obiecała odinstalować aplikację. Powiedziała, że nikt nie jest idealny, każdy ma jakąś swoją słabość. Płakałyśmy obydwie. Uwierzyłam jej, ale miałam problem z tym przez kolejne miesiące. Tacie nic nie powiedziałam, bałam się, że kompletnie się załamie i wróci do uzależnienia.

Trzy miesiące później zobaczyłam przez zupełny przypadek kolejnego smsa. Okazało się, że mama dalej to wszystko ciągnie. Kolejne płacze, rozmowy, znowu obiecała poprawę. Aż do teraz jej wierzyłam i myślałam, że wszystko jest okej.

10 minut temu zobaczyłam kolejnego smsa. Nie wiem co robić. Nie chce z nią kolejny raz o tym rozmawiać. Po prostu jej już nie ufam i naprawdę się nią brzydzę. Strasznym jest czucie wstrętu do własnej matki. Nie wiem co robić. Rodzina ma ją za najwspanialszą istotę na ziemi, podczas kiedy ja jestem czarną owcą rodziny, bo nie szanuję matki. Naprawdę nie chcę mówić tego tacie, bo boje się o niego, że wróci do picia albo coś sobie zrobi. Tymczasem ja zatruwam tym wszystkim sobie życie od prawie roku i nikogo oprócz taty do siebie tak naprawdę nie dopuszczam, bo mam problem z zaufaniem i empatią do kogokolwiek.
lessthan3 Odpowiedz

Obawiam się, że może być tak, że Twoja mama już nie kocha Twojego ojca i jest z nim tylko ze względu na Ciebie. Może obawia się tego, że jak zostawi męża to on wróci do nałogu, a Ty stracisz ojca na resztę dzieciństwa. Może w taki sposób jakoś stara się przetrwać kilka lat do Twojej dorosłości, aż się usamodzielnisz i być może zrozumiesz matkę jeśli odejdzie od ojca. Bo z tego co piszesz to jeszcze nie jesteś na tyle dojrzała by w razie czego poradzić sobie z rozwodem rodziców i powrotem ojca do nałogu. Jestem niemalże pewna, że za powrót do alkoholu po rozwodzie oskarżałabyś matkę.

Furiatka Odpowiedz

Witaj w świecie dorosłych, gdzie nic nie jest czarno-białe, a ludzie nie są idealni :)
Wybacz, ale twoje wyznanie jest dla mnie kwintesencją nastoletniej dramy, bo świat i najbliżsi są inni, niż sobie wyobrażałaś.
Zastanów się, jakie wyznanie napisałaby twoja matka. Zajmowała się mężem alkoholikiem, dom i dziecko na głowie, brak pomocy. Nic dziwnego, że straciła do niego szacunek, znalazła sobie ukojenie gdzieś indziej. Nie piszesz nic o zdradach, tylko o aplikacji i smsach. No wielkie mi rzeczy. Jak ojciec pił i obiecywał poprawę, a potem pił znowu to też tak wyłaś i nazywałaś go szmaciarzem? "Wiedziałam, że tata zrobi dla nas wszystko" - no i zrobił? Nie, nadal go niańczycie, skoro mu nie mówisz, żeby sobie krzywdy nie zrobił :) może teraz czas, żeby mamie pomóc i zamiast braku szacunku, okazać jej wsparcie, żeby z tym skończyła. Jak na razie ci faceci to może być jedyny sposób, żeby się dowartościować.

Antarees

Nie wiem, czy ty trollujesz czy o co chodzi? Serio usprawiedliwiasz zdradę uzależnieniem od aplikacji? Jej matka nie jest uzależniona tylko zwyczajnie szuka bolca na boku. Jej ojciec już nie piję, wiec to nie ma nic do rzeczy. A zdrada to zdrada, także taka gdy to tylko smsy. Nie wyobrażam sobie, że np ja miałabym wysyłać komuś gorące fotki, kiedy jestem w związku, a jestem w długim.

Nashi

Nie rozumiem czemu Antarees jest tak zminusowana. Przecież to prawda. Jej matka ZDRADZA ojca. I obiecuje poprawę a tego nie robi. Zamiast wyjaśnić z ojcem sprawę i się rozejść lub dojść do jakiegoś porozumienia to robi z siebie szmatę.

Furiatka

Reprezentujesz myślenie czarno - białe, o którym właśnie piszę... Pisanie to zdrada, takie uproszczenia może stosować ktoś, kto jest w związku internetowym lub urojonym. "Ojciec nie pije, więc to nie ma nic do rzeczy" - aaa sorry, to wszystko w porządku! Jeszcze tylko mama przestanie pisać z facetami i też luzik, było minęło, ale jaka znowu zdrada, jaki alkoholizm, to się nigdy nie zdarzyło :D

lessthan3

Nashi, to nie takie proste jakby się wydawało. Jakby matka Autorki odeszła od ojca, zamiast pisać z innymi facetami, to pojawiłoby się tu podobne wyznanie tylko zamiast wkurzenia autorki na rozmowy matki z facetami, byłoby oskarżanie o powrót ojca do alkoholizmu. I tak źle i tak niedobrze. Jeśli matka odejdzie od ojca "byłego alkoholika" to autorka będzie miała pretensje do matki o to, że ojciec pije, bo widocznie bardzo kocha ojca i nie dopuszcza do siebie myśli, że on może robić coś źle.

Furiatka

Ale rozumiem, że sobie nie wyobrażasz wysyłania komuś nudesków... w swoim obecnym, lub potencjalnym przyszłym, szczęśliwym związku. A w związku, w którym się czujesz jak niańka? Lub jak piąte koło u wozu? Nieszczęśliwa, nieatrakcyjna, samotna? Przez wiele lat zaniedbywana, kiedy twoje prośby są zlewane? A odejść nie chcesz, bo dziecko, kredyt, wpisz sobie cokolwiek? Jesteś pewna, że nigdy nawet nie pomyslisz o czymś takim?

bazienka

Antarees spoko, zyj np. 20 lat z mezem alkoholikiem, ktory cie brzydzi, dla ktorego nei czujesz sie piekna kobieta, ktorego musisz obslugiwac czy przebierac zarzyganego, bo sobe sam nie poradzi
i tak 15, 20 lat
znikad pomocy
obrzydzenie do alkoholika rosnie, a ty musisz z nim np. uprawiac seks
jestes znim tylko dla dziecka
a jak chcesz zawalczyc O SIEBIE, bo jestes wszak mloda, jeszcze atrakcyjna kobieta, to wlasny dzieciak cie nienawidzi
prawda jest taka, ze autorka wyznania kiedys sie z domu wyprowadzi a matce zostanie co? niepijacy alkoholik, co do ktorego bedzie bala sie, czy do nalogu nie powrocil, albo pijacy i apiać to samo? do konca zycia?
autorka widzi tylko te jasne strony uzaleznienia, pewnie nie doswiadczyla wszystkich z ciemnymi wlacznie, polecam terapie dla osob wspoluzaleznionych,s erio

jestemminusem

Popieram Furiatkę. Autorka wyznania opisuje swój szok, gdy w końcu dowiedziała się, że jej matka nie jest idealnym człowiekiem. Bo prawda też jest taka, że jej matka mogłaby równie dobrze uprawiać przygodny seks z adoratorami, a córce i tak nie byłoby nic do tego.

Antarees

TrvskawkaNaTorcie, nie chcę powtarzać twojej wypowiedzi- to jest dokładnie to co myślę.

bazienka

Truskawka, wiesz co to takiego SYNDROM OFIARY? kiedys bylam tam, bardzo gleboo, tak gleboko, ze kolesia, ktory mnie zdradzal przez pol zwizku i zarazil wenerykiem,z amiast kopnac w dupe blagalam na kolanach, by mnie nie zostawial
plus tu dochodzi jeszcze wspoluzaleznienie
i posiadanie dziecka-mwtedy trudniej sie zdecydowac na taki krok

EmmanuelleMimieux

Alkoholicy to manipulatorzy. Potrafią sprowadzić cię do poziomu zera i wmówić, że na nic innego nie zasługujesz. Szmatą nazwałabym ojca, bo alkoholik to pieprzony egoista, którego nic nie interesuje poza zalaniem gęby, nie patrząc przy tym na krzywdę innych, bo przecież to on wielce cierpi. Chodzenie wiecznie na paluszkach, żeby znowu się nie nachlał - tak, jak autorka napisała.Jeszcze biedny nie chciałby, ale musiałby się napić, z rozpaczy. Kobieta ma przez niego zerowe poczucie własnej wartości i pewnie tak się z tego leczy. Źle robi, krzywdzi innych, ale w ogóle mi ojca nie szkoda. Szkoda mi autorki, bo musi dźwigać problemy dwojga dorosłych ludzi. Powinna się od tego odciąć, bo tylko sobie krzywdę zrobi.

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
Moniresa Odpowiedz

Mama widocznie uzaleznila sie od tej aplikacji. Niech idzie na jakas terapie.

bazienka Odpowiedz

moja droga ja mame troche rozumiem, wieloletni zwiazek z alkoholikiem robi swoje i podkopuje w kobiecie poczucie atrakcyjnosci
to moze byc tylko wysylanie fotek i pisanie, zeby wiedziec, ze nie jest sie skazana na meza-alkoholika ( jest sie nim do konca zycia), ktory moze wroci do nalogu? ze ma sie jakies inne opcje
lepiej tak niz trwac w syndromie ofiary, moim zdaniem lepiej O SIEBIE zawalczyc,a to, czy ty to akceptujesz niekoniecznie wplywa na decyzje mamy, to JEJ zycie i byc moze ona sie juz z twoim tata zwyczajne meczy, moze cos w niej wygaslo przez lata picia?
jasne, nie popieram zdrady i sie nia brzydze, ja bym od takiego meza odeszla, ale moze to jej sposob na przetrwanie tego?
pogadalabym bardziej na zasadzie jaka potrzebe jej to zalatwia i jak inaczej moze to zrealizowac

bazienka

fajnie mowic jak w ty nie tkwisz
jest iele mechanizmow, np. syndrom ofiary albo " co ludzie powiedza"

Glonek22

A może ona kocha męża i nie chce się z nim rozwodzić, tylko nie czuje się przy nim sobą, kobietą? Może rozmowy były i nie przynosiły rezultatu? Kobieta nie kończy się na matce i żonie.

poqwiuer1209 Odpowiedz

Ja wszystko rozumiem, że matka nie zachowuje się w porządku, ale czy wszyscy zamierzamy ignorować fakt, że autorka nie rozumie pojęcia prywatności i czyta wiadomości swojej matki? Jak niby da się przeczytać przez przypadek esemesa? Przez przypadek w niego kliknęła? A jak się zorientowała, że kliknęła, to zamiast wyłączyć - przeczytała? A potem ten "przypadek" zdarzył się jeszcze raz i jeszcze raz?

emulgator

o to, to.

Ankaaa

Wiadomość jest widoczna w powiadomieniu. Wystarczy rzucić okiem na ekran. Nie wiem, czy przeczytałaś dokładnie wyznanie, ale jest wyraźnie napisane, że autorka przeczytała smsa, zanim odblokowała telefon, więc chyba logiczne jest, że w nic nie klikała...

Drzwi22 Odpowiedz

Nie da się nikogo zmusić do miłości

Glonek22 Odpowiedz

Szczerze to nie rozumiem afery. Znaczy wiem, że to problem, ale żeby tak nazywać matkę mimo tego co dla Was robi i że nie uciekła od męża alkoholika? Spójrz też czasami na nią jak na człowieka, a nie tylko matkę. Jest odrębną osobą i ma prawo do swoich dziwactw, gorzej tylko, że mąż o tym nie wie.

Tajemnica17 Odpowiedz

Kiedy ojciec powiedział Twojej mamie coś miłego? Zajmowała się dziećmi o mężem alkoholikiem i wszystko było na jej głowie to było dobrze? I tatę jakoś szanujesz? Powinnaś szanować Twoją mamę, że nie odeszła od ojca. Spójrz na jej dobre strony bo na pewno ma ich wiele. A to, że czasem potrzebuje paru miłych słów uznania, od mężczyzny - nie dostała tego od ojca, to zaczęła szukać tego gdzie indziej. Wysłanie paru fotek to jeszcze nie zdrada.

RavenCrew Odpowiedz

Kolega pyta co to za aplikacja.

Mamokres Odpowiedz

Autorko, sama napisałaś, że chcesz się wyżalić. Ta strona nie jest od tego, a takie wyznania są nudne.

Zobacz więcej komentarzy (16)
Dodaj anonimowe wyznanie