#jBrYT

Dwa lata temu tak mnie połamało że byłam zmuszona wziąć pierwsze w swoim życiu L4. Przez pierwsze kilka dni nie miałam siły zejść do sklepu, więc nawet zapasy się kończyły w lodówce. Z nudów nie miałam już nawet co na kompie robić. 

Przypomniało mi się, jak za dzieciaka wchodziło się na czata z koleżankami, więc postanowiłam zobaczyć, co się tam dzieje. Aż się zdziwiłam jakie to "biuro matrymonialne". Własnym oczom nie wierzyłam, co się tam wyprawia. Już miałam wyłączyć to, gdy wyskoczyło okienko z nową wiadomością. Dziwnym trafem rozmowa rozpoczęła się całkiem normalnie, ale jak to ja ze wszystkiego robiłam sobie żarty :) Dogryzanie sobie, nabijanie się, itp. Nawet nie wiedziałam, kiedy minęły 4h. A że fajnie przy tym upływał czas specjalnie ściągnęłam GG i założyłam numer, aby sobie jeszcze pogadać z tym chłopakiem.

Upłynęły kolejne 4h, a ja musiałam w końcu wyjść z domu, bo najważniejsze - papierosy się skończyły. Doszłam do wniosku, że w sklepie raczej ta osoba krzywdy mi nie zrobi, więc umówiłam się pod sklepem na papieroska. Po papierosku była pierwsza randka na stacji benzynowej bo tam najbliżej można było kupić kawę. I tak internetowa znajomość przerodziła się z coś więcej. 

Dzisiaj wspólnie siedzimy i załatwiamy sprawy związane z naszym ślubem, który odbędzie się za 7 miesięcy :) Dopiero pół roku temu dowiedziałam się od przyszłej teściowej, że mój przyszły mąż 5 dni po tym jak poznaliśmy się na czacie miał wyjeżdżać za granice za pracą. Miał już bilet kupiony i wszystko odwołał. Oczywiście nikt nie zna całej prawdy, jak się poznaliśmy prócz nas. Zawsze opowiadamy, że poznaliśmy się całkiem przypadkowo na papierosie.

Jakby ktoś mi powiedział kilka lat wcześniej, że poznam męża przez internet na czacie to postukała bym się w głowę. Dzisiaj to wszystko zawdzięczam mojej chorobie i nałogowi jakim są papierosy. Niby mało prawdopodobne a jednak :)
bimbam Odpowiedz

Fajnego figielka Ci los spłatał ? duuużo szczęścia i miłości dla Was

bojakniemytokto Odpowiedz

Życzę Wam szczęścia i wytrwałości!! <3

qwerty91 Odpowiedz

Gdyby nie to, że mam już męża to już bym weszła na czata, może i mnie by taka przygoda spotkała:P ale nie skorzystam, bo mojego męża nie oddam mimo, że w porównaniu do niektórych tu historii nasze poznanie się było banalne :P

Tibey

więc jak się poznaliście :)?

qwerty91

Tibey mąż z kolegą nie bali się zagadać do dwóch dziewczyn ;) może też dlatego, że wtedy nie było spotted czy tego typu rzeczy :P a co najlepsze, że jego kumpel, który był wtedy z nim, jest zaręczony z moją koleżanką, która byłą ze mną ;D

sigma Odpowiedz

Poznałam gościa na czacie w czasie studiów (lat temu 13), utrzymywaliśmy kontakt przez prawie 9 lat. Była wymiana zdjęć ale w realu spotkaliśmy się tylko raz gdzieś po 5 latach. Od 4 lat jesteśmy razem w tym 2 jako małżeństwo :-)

anonimowy123 Odpowiedz

Fajna historia, ale przestańcie palić bo wam się szczęście szybciej skończy ;)

Amandax Odpowiedz

Takie historie to jest coś! Aż niewiarygodne :) Szczęścia kochana!

ANIELICA81 Odpowiedz

My z mężem (od 3 miesięcy już nim jest) też tak się poznaliśmy :).... Był jedynym który był tak wytrwały żeby pisać ze mną ponad 6 miesięcy zanim zgodziłam się na spotkanie. A i tak zanim się spotkaliśmy wysłałam mu swoje najgorsze swoje zdjęcie jakie znalazłam w celu odstraszenia go, na co on odpisał "to kiedy się widzimy?"... Moja siostra wtedy namówiła mnie żebym jednak się z nim zobaczyła, bo to wartościowy chłopak (po takim zdjęciu hihih)... Kiedy zobaczyłam go po raz pierwszy pomimo, iż nie był (tak mi się wydawało po zdjęciach które on mi wysyłał) w moim typie poczułam w brzuchu właśnie tan ścisk, który czuję przy nim często do dziś dnia... I powiem Wam jeszcze jedno.... wiele już razem przeszliśmy, bo życie postanowiło nas nie oszczędzać ale wiem, że zawsze mogę na nim polegać i razem wszystkie porażki przekuwamy w zwycięstwa... Podpisano zakochana :)

anonimowa1000 Odpowiedz

Takie słodkie <3 a ludzie nie wierzą w prawdziwą miłość ? ♥ ?

Maskibin Odpowiedz

A mówią że papierosy szkodzą ?

blackpaper Odpowiedz

A to wszystko przez kręgosłup i L4. Szczęścia :D

Zobacz więcej komentarzy (11)
Dodaj anonimowe wyznanie