#kO1Ly
Z jednej strony gdy jesteśmy razem czuję się szczęśliwa, kochana i cały świat przestaje istnieć i nic się nie liczy.
Jednak czasami źle się z tym czuję, nie chcę być tą, która zniszczyła rodzinę i zabrała tatę małym dzieciom.
Nie wiem, co mam zrobić, zostać z moim ukochanym i być szczęśliwą czy zrezygnować i nie niszczyć życia niewinnym maluchom.
Boże, kolejna naiwna co poleciała na zajetego i dzieciatego faceta. Postaw sie na miejscu jego zony. Co bys zrobila gdybys dowiedziała sie ze twoj maz zdradza Cie z taka zdzira jak ty ? Zawsze bedziesz na drugim miejscu. ZAWSZE. Od zony nigdy nie odejdzie. Czy umuwienie sie z singlem to dla niektórych kobiet takie trudne ?
dlaczego "mąż" a "zdzira"? Kochanka nikomu nie przyrzekała wierności, a piszesz o niej wulgarnie, a o nim neutralnie. On przysięgał wierność, a oszukuje i zdradza. Być może obie - może na początku nie przyznał się, że jest żonaty - do mnie też tacy słomiani wdowcy startują i ile jest kombinowania czasem, żeby nie przyznać się do związku xd xd xd akurat uwielbiam przeciorać takiego dupka jak najmocniej po asfalcie i mam z tego niezły ubaw
ale czy żonaty facet, który z własnej inicjatywy rozpoczyna znajomość nie zasługuje w takiej sytuacji na większe potępienie?
umÓwienie*
Boże, kolejna naiwna, która myśli, że żaden chłop nie jest w stanie rozwieść się z żoną i związać z kochanką.
Czy odejdzie, czy nie, nie wie nikt. Różnie z tym bywa.
Zastanawiam sie kto jest wieksza "zdzirą" w tym związku? I tak sobie myślę, ze chyba on :)
umÓwienie
halo, to maz tu przysiegal zonie wiernosc, jakby byl w porzadku to zadna inna kobieta nie sprawilaby, ze zdradzi zone
to on tu jest ujem i zlamasem przede wszystkim
jasne, lepiej tlumaczyc, ze to ta trzecie jest zdzira i uwiodla biegnego, nieswiadomego faceta ( albo jeszcze lepiej zgwalcila, bo przeciez przystawila mu spluwe do glowy nie? albo do kaloryfera przykula? a moze to on przypadkiem na nia wpadl i stalo sie? wpadl i wszedl w nia, i tak 17 razy, bo podloga byla sliska?) niz ze ten facet podjal swiadoma decyzje o zdradzeniu zony
oczywiscie nie mowie, z eautorka jest tu bez winy, bo zgadzanie sie na taki uklad to w ogole dziadostwo ponizej poziomu, ale glowna decyzje podejmuje tu on
@Jooang a po co ma sobie znaleźć singla? A jak wtedy udowodni sobie, że jest zajebista i lepsza od innej? Bo chyba tylko o to chodzi w braniu się za zajętych, to taki rodzaj rywalizacji dla słabych i pustych panienek by obojętnie jakim kosztem się podwartościować.
@Hypnosis - A nie pomyślałeś nigdy o tym, że mogła po prostu się w nim zakochać... ZANIM jej powiedział, że ma rodzinę? xD Przykre, ale tak też bywa. A skoro nie wiemy jak było tutaj, to wypadałoby się powstrzymać przed wyzywaniem autorki od "tępych panienek" czy "zdzir". Póki co jedyną zdzirą jest tu żonaty facet umawiający się z inną.
Oboje sa winni jak dla mnie wszystkie kochanki to zdziry a zdradzajacy mężowie ujami bez zasad. Gdyby to pisal facet tez bym ostro skomentowała.
A ładnie tak wp...ć się innym ludziom z butami w życie?
A może to właśnie on wpie*dolił się z butami w jej życie, bądźmy ostrożni w osądach.
Naprawdę uważasz, że stworzysz stały, szczęśliwy związek zbudowany na cudzym nieszczęściu, z facetem, który nie jest w stanie dotrzymać wierności? Jesteś TYLKO jego kochanką, zabaweczką, którą pouzywa i rzuci w kąt. Zawsze będziesz tą drugą. A nawet, gdyby odszedł od żony, to życzę ci żebyś doświadczyła tego, co teraz jego żona. Żeby ci naklepał dzieci i poszedł do innej, młodszej i ładniejszej, a ty żebyś została sama :)
Nigdy nie zrozumiem plusowania komentarzy, w których są mało życzliwe życzenia.
Nie musisz. Jak ktoś się zachowuje w ten sposób (nieważne czy mężuś ku.wiarz czy kochanka), to nie zasługuje na szacunek ani inne lepsze życzenia.
Ja nie mówię, że zasługuje na szacunek, mojego szacunku również nie posiada.
Natomiast zle życzenia wydają mi się bardzo obciążające szczególnie osobę, które je składa, obciążające negatywną energią. Wiem, że poniekąd są manifestacją tych negatywnych emocji, ale piszesz jakbyś była żoną tego niewiernego psa.
Każdy z nas ma jakieś przewinienia, co prawda nie każdy przyczynia się możliwe do rozpadu małżeństwa, ale z tej perspektywy każdego z nam's powinno spotkać wszystko co najgorsze.
A poza tym to kolejny komentarz gdzie autorka wyznania ma spłonąć na stosie, a biedny mężczyzna niech sobie żyje w spokoju.
Natomiast, jeżeli ta cała nienawiść wynika z tego, że Ciebie również kiedyś podobna sytuacja spotkała, to bardzo współczuję.
Ale nie warto inwestować energii w ten sposób.
i jestes dla niego tylko roochadelkiem, bo zony nie zostawi, bo mu tak wygodnie- ugotowane, uprane i mloda chetna doopa na boku, ktorej mozna wcisnac kazdy kit
jakby tak nie bylo, to by byl z toba, a nie z nia
co zrobic? uswiadomic pania zoe, niech ma szanse wywalic gnoja w cholere
tylko nie wiem, skad przyszlo ci do glowy, ze skoro zone zdradza z toba, to ciebie nie bedzie nigdy z nikim?
Wszyscy cisną autorce jakby nie wiadomo co robiła, fakt, że powinna puknąć się w głowę i przejrzeć, ale po co rzucać w jej stronę epitety skoro to facet zdradza żonę i okłamuje i najbliższą rodzinę i kochankę też?!!! Kawał ch..a i jeszcze po niej ciśniecie. On poużywa, nakłamie, i jeszcze może mu trzeba wybaczyć bo to facet?! Z takim podejściem jeszcze długo mężczyznom będzie uchodzić na sucho takie zachowanie. Jak dla mnie obie panie powinny kopnąć go w dupsko i zostawić.
Ch..j zakłamany.
A kto go broni? Nikt. Jest takim samym złamałem, jak autorka. Wszyscy jadą po niej, bo tylko ku.wistrzał świadomie rozwala rodzinę.
poczytaj sobie moj koment pod Jooang
Madhu, to on rozwala te rodzine, bo to on sie puszcza bedac jej czescia
ale wlazenie w cudzy zwuiazek i niekonczenie tego po dowiedzeniu sie, z echlop ma zona czy dzieeczyne tez jest paskudne
Bazienka, jasne, zgadzam się. Nie bronie tego faceta w żaden sposób, bo jest frajerem. Autorka też nie zasługuje na nic lepszego, bo gdyby miała trochę oleju w głowie, to by sobie odpuściła żonatego gościa.
Ale skąd wiecie, że facet zdradza rodzinę? Nigdzie w wyznaniu nie ma szczegółów dotyczących relacji łączącej autorkę z facetem. Skąd taka pewność, że zdradza?
A skąd przekonanie, że on zamierza rezygnować z rodziny?
Nigdy nie bedziesz szczęśliwa w związku zbudowanym na nieszczęściu innych osób, w tym dzieci. Teraz tak Ci się wydaje, bo jesteś zakochana, ale gwarantuję, że to szybko minie. Poza tym co to za facet, który najpierw obiecuje dozgonną miłość jednej kobiecie, a za jej plecami bajeruje małolaty...
A ja jestem ciekaw skąd w niektórych komentarzach taka pewność, że facet zdradza rodzinę? Może facet traktuje autorkę jak koleżankę i nie wie o jej uczuciach? Stwierdzenie "gdy jesteśmy razem" wcale nie musi oznaczać łóżka czy potajemnych spotkań kochanków. Dokładnych szczegółów na temat relacji autorki z facetem nie ma, więc skąd ta pewność, że facet zdradza?
Podobno nie ma takiego wagonika, którego nie można odpiąć.
Już dawno powinnaś zrezygnować, od razu gdy tylko dowiedziałaś się, że ma rodzinę. A nawet powiedzieć jego żonie, co za kawał gnoja ma pod swoim dachem. Ale brnęłaś w to dalej, świadoma wszystkiego. Oboje jesteście siebie warci.