Ojciec mi powtarza, żeby nie próbować palić, bo to źle wpływa na ludzi. Zrozumiałbym, go jeśli poparłby to jakimiś sensownymi argumentami, ale jego są takie: "kiedyś jak pijani z kolegami zapaliliśmy, to wszyscy rzygali" ^^, albo "ten też palił i się powiesił" - tylko, że był dilerem i miłośnikiem dopalaczy i mefedronu, a zioła nie tykał, bo już nic po nim nie czuł.
W sumie to zależy ile masz lat. Może nie chodzi nawet o to, że "bierzesz narkotyki", tylko że "gówniarzu jesteś za młody na to". Wtedy to nic dziwnego, że sam zużyje materiał dowodowy, zabranej wódki też by przecież nie wylał.
Utylizacja rodzicielska :-)
Poświęcił się dla Ciebie 🤣
Chciał mieć pewność, że ty tego nie wypalisz.
Hipokryta.
Ojciec mi powtarza, żeby nie próbować palić, bo to źle wpływa na ludzi. Zrozumiałbym, go jeśli poparłby to jakimiś sensownymi argumentami, ale jego są takie: "kiedyś jak pijani z kolegami zapaliliśmy, to wszyscy rzygali" ^^, albo "ten też palił i się powiesił" - tylko, że był dilerem i miłośnikiem dopalaczy i mefedronu, a zioła nie tykał, bo już nic po nim nie czuł.
Fajnie się pomądrzyć...
Tatuś też chciał coś od życia, a że nie miał gdzie kupić - zabrał twoje ;)
Bo jak jesteś ojcem to już ci ch.. wolno.
Dlaczego nikt nigdy nie kończy wyznań... i co mu powiedziałeś? Oddał Ci kase za zioło? Co zrobił??
W sumie to zależy ile masz lat. Może nie chodzi nawet o to, że "bierzesz narkotyki", tylko że "gówniarzu jesteś za młody na to". Wtedy to nic dziwnego, że sam zużyje materiał dowodowy, zabranej wódki też by przecież nie wylał.
Jaki ojciec taki syn😁😁😁 (bez obrazy to tylko zart)