#l8vsN
Dowiedziałam się, że bardzo dobrze, że jednak nie poszłam na te studia, bo jeszcze kogoś bym zabiła.
Dlaczego?
Bo jestem za szczepionkami i nie przeczytałam Ukrytych Teorii Zięby.
A szczepionki to zło, epidemie nie istnieją, a przecież na odrę się nie umiera (a polio to taka spoko choroba) :)
Ojapier***... Dzisiaj wlaśnie byłam u lekarza porozmawiać o szczepieniu, córka ma ponad półtora roku i uznaliśmy że to już jest czas. Zostałam potraktowana jak idiotka, matka kwoka, która przesadza. Poprosiłam tylko o badanie krwi i crp...
Dobrze, że napisałaś o które badania poprosiłaś, bo mało ludzi wie, że nie wolno szczepić dziecka ze stanem zapalnym, bo jest większe ryzyko powikłań
Uważam że to lekarz powinien informować o takich rzeczach. Ludzie szukają na własną rękę informacji i stąd się biorą takie kwiatki moim zdaniem. My już decyzję wstępnie podjęliśmy a badania zrobimy sami bezpośrednio w laboratorium
Po półtora roku postanowiliście szczepić? Kalendarz szczepień zaczyna się trochę wcześniej, w pierwszym roku są 4. Rozumiem dodatkowe badania, ale przydałoby się iść zgodnie z kalendarzem, żeby nie być "matką kwoką, która przesadza".
Takase szczepienie nie jest wskazaniem do robienia badan laboratoryjnych dziecku ktore w badaniu przedmiotowym nie ma odchylen! Jesli nie ma zmian osluchowych, objawow infekcji w badaniu to mozna dziecko szczepic, a te badania to rzeczywiscie Twoje widzimisie ktore oczywiscie mozesz zrobic odplatnie, bo na NFZ wskazan nie ma i na lekarza ktory zleca bezzasadne badania czekaja kary finansowe, dlatego nie rozumiem gdzie lekarz popelnil blad (bo go nie popelnil:P). Dziecko moze miec infekcw mimo crp w normie i morfologii w granicach norm referencyjnych tak w ogole, dlatego badania labpratoryjne to badania dodatkowe, a wynik bez objawow nie jest wskazzaniem do np leczenia infekcji. Pozdrawiam :)
Moi kochani, bo mam prawo przełożyć a nawet odmówić szczepień. Nie mieszkam w Polsce, to jedno. Druga sprawa, uważam że w pierwszym roku życia dziecka dzieje się tak wiele i jest ono zbyt delikatne na coś takiego. Oczywiście to moja subiektywna opinia, nie jestem specjalistą. Lekarka powiedziała że nie ma konieczności wykonania tych badań i że mogę je sama zrobić więc ok, 20€ to nie jest majątek. Tylko że kiedy proszę o nazwy szczepionek i ulotkę a dostaję znów tą samą broszurkę czemu warto szczepić to nie jest już ok. No ale dobrze, mam ulotkę, badanie już wiem gdzie zrobić. Tylko po co w trakcie rozmowy wtrącać co chwilę "ach, te mamy "? Na pytanie czy w tej przychodni mieli NOPy wzrok w bok i potwierdzenie a gdy chcę wiedzieć jakie i z czym muszę się liczyć, to nie otrzymuje odpowiedzi? Widzicie, oceniacie sytuację na bazie tego co Wam powiem, tylko że tego nie da się opisać, całej atmosfery w gabinecie, skąd wyszłam lekko mówiąc zdenerwowana a za godzinę zobaczyłam to wyznanie. Rodzice mają prawo mieć wątpliwości a lekarze mają obowiązek wspierać i tłumaczyć.
Nie rozumiem Twojego toku myślenia. Dziecko jest za delikatne na małe ukłucie, ale na zachorowanie na np.krztusiec to już nie? Sama mam 2 dzieci szczepionych wg kalendarza (bez ekstra dodatków), mam sporo znajomych tak samo szczepiących i wszędzie to wygląda tak samo. Poza tym jednym z ważniejszych punktów przed szczepieniem jest wywiad na temat zdrowia dziecka. Wtedy, jeśli masz jakieś przypuszczenia, że dziecko jest chore, bo mniej je, słabiej śpi itd., mówisz lekarzowi o podejrzeniach. U nas było przekładane przez katar (syn już miał około 1,5roku) i przez ząbki. Wystarczy NORMALNIE rozmawiać, wtedy lekarze też normalnie zareagują.
A odnośnie składu szczepionki, to masz taką wiedzę, żeby móc ją obiektywnie ocenić?
Właśnie takase ,nie jesteś specjalistą więc się nie wypowiadaj jak masz gadać głupoty
A Ziemia jest płaska.
Jak dla mnie to wyznanie jest bez sensu
Nie poszłaś na tą medycynę, wiec autorytet z Ciebie równie kiepski co z antyszczepionkowców.
Najsłabsze wyznanie w tym tygodniu.
"Spotkałam antyszczepionkowca".
Serio?
Oj Zięba Zięba... 😂
Fajnie. Ktoś inny, kto marzył o medycynie, mógł dostać Twoje miejsce. A tak serio, nie wiem, jaki sens przytaczać słowa jakiejś biedy umysłowej.
Oj jak ja lubię ten ból dupy o rzekome "zajmowanie miejsca". Cóż, gdyby ta osoba BYŁA LEPSZA, to by się dostała tak czy siak. :D
Przecież mogła w ogóle nie dostarczyć papierów albo wyjąć je z biura rekrutacji. Na medycynie rekrutacja trwa zazwyczaj do października bo tak te papiery migrują między różnymi miastami.
Chyba NiebieskaSzafo nieodpowiednio odczytujesz intencje mojego komentarza, bo osobiście mam gdzieś kandydatów na medycynę;) ale już spieszę z wyjaśnieniem. Otóż zastanawiam się, jaki jest temat tego wyznania? A) autor jest fajny, bo dostał się na medycynę i nie skorzystał B) autor ma wśród znajomych antyszczepionkowców? Niezależnie od odpowiedzi, to wyznanie jest po prostu BEZ SENSU.
Ładnie trolujesz. Ale postaraj się bardziej.
@majer zią z tego co widzę to nie troll tylko sarkazm ;)
@Evelifes troll to całe to wyznanie żeby wywołać shitstorm
zapomniałam dodać, że napisałam tylko co miał na myśli @majer ;)