#oCFbI
Pojawiły się duże pieniądze, mnie często nie było w domu, a gehenna z jej strony się nie skończyła. Nadal ciągle się kłóciliśmy ale pieniądze wydawała bardzo chętnie, a ja w zamyśle chciałem jej jakoś wynagrodzić ten czas, gdzie siedziałem w domu przed komputerem, więc nic nie mówiłem, a wręcz dawałem jej coraz więcej. Aż do dnia, w którym mieliśmy w końcu pójść na zakupy dla mnie i zmienić moją garderobę. Wtedy coś mnie tknęło i kazałem jej pokazać rachunki za ciuchy na ponad 2000 Euro. W awanturze się dowiedziałem, że zdradza mnie z jakimś gościem, który jej „doradza w modzie, a poza tym jest w trudniej sytuacji i część tych pieniędzy poszła na jego długi”. Skończyło się na tym, że kazałem jej się wyprowadzić jeszcze tego samego dnia, co z chęcią zrobiła.
Poszedłem na te zakupy, bo w domu bym zwariował. Na stoisku dla „dużych i wysokich” (mam 208 cm i ważę 128 kg, więc normalne jeansy starczają mi do kostek), zaczepił mnie pewien starszy pan przy tuszy, czy dobrze leży na nim marynarka. I tak zaczęliśmy rozmawiać o ciuchach, dietach i ogólnie o życiu. Jako że byłem w stanie emocjonalnym w jakim byłem i ogólnie ciężko było mi się skupić, całkowicie nie zauważyłem, że on mnie podrywa. Myślałem, że to po prostu miły starszy pan.
Byliśmy w przymierzalniach, osobnych, ale ten gość mnie zawołał, czy koszula dobrze leży i odsłonił kotarę. Był w samej koszuli... Stałem jak słup jakąś minutę i nie wiedziałem o co chodzi, po czym wytłumaczyłem panu, że chyba się nie zrozumieliśmy, że mówiłem mu, że właśnie się rozstałem z dziewczyną i nie jestem nim zainteresowany. W innym stanie psychicznym bym się zachował na pewno inaczej, ale w tamtej chwili cała złość na byłą minęła. Nawet na tego typa nie byłem zły. To głupie, ale podświadomie myślałem, że miałem szansę ją też zdradzić, ale nie jestem taki, bo ją kochałem.
PS Nie będzie dla nikogo zaskoczeniem jak powiem, że była pojawiła się u mnie dwa tygodnie później ze łzami w oczach? Można się było tego spodziewać. Oczywiście ją pogoniłem.
Dziwi mnie, że nie pogoniłeś tej dziewczyny na etapie kiedy na bezrobociu miałeś więcej kasy niż zarabiała a Cię ciągle krytykowała. To był ten moment kiedy pokazała prawdziwą siebie.
A nie jest to "50 twarz DzikiegoDzika"?
Obrzydliwy mizogin, najpierw ją zaniedbywałeś, a teraz zrzucasz na nią całą odpowiedzialność
Albo jesteś trollem albo na serio masz problemy, w obu przypadkach powinnaś iść do psychologa, prosiłem już cię.
Nie potrzebuję, jestem całkowicie zdrowa psychicznie i mam to potwierdzone na piśmie przez medium. Problemy mają faceci, dla których zachowanie tego gościa jest normalne
Maniack37 jest trollem - najlepiej nie reagować to mu się szybciej znudzi.
Zgadzam się, Maniack37 jest trollem
Wy dalej się wydajecie z tym czymś w dyskusję? Niezależnie od tego co nią motywuje ta osoba potrzebuje pomocy, nie paliwa w postaci zainteresowania
@SceptCyn "to coś" też ma uczucia. Jesteś chyba facetem, więc nigdy nie zrozumiesz dlaczego próbuję ostrzegać kobiety przed red flagami w związkach. Wszyscy macie pretensje do mnie za pisanie prawdy, ale nikt nie pomyśli o tych wszystkich mężczyznach, których spotkałam na swojej drodze
Żeński odpowiednik hardcorowego redpilowca.
Jak to nazwać?
Rosa pill xxl?
Podtrzymuję co napisałem, jeśli jest trollem to czerpie przyjemność z sprawiania przykrości innym, co ewidentnie kwalifikuje się do psychologa. Ciekawiej jest jeśli nie jest trollem, wtedy szkodzi nie tylko sobie, ale przede wszystkim wartościom, które jej się wydaje że reprezentuje.
@upadły - po prostu damski szowinizm
@Maniac, no różowa pigułka po prostu i już.
@upadlygzyms po prostu realistka. Nie chcę żeby inne kobiety przeżywały to co ja, bo to nie jest kwestia mojego zdrowia psychicznego tylko genetycznej skłonności mężczyzn do krzywdzenia kobiet. @Maniack37 damski szowinizm nie istnieje, to tylko wymysły tych wszystkich "coachów" z manosfery. Reprezentuję wartości feministyczne, czyli jedyne pasujące do XXI wieku