#oPmYK

Sytuacja sprzed kilku lat, wydarzyła się w liceum. W jednej z dzielnic sąsiedniego miasta po pewnym wydarzeniu zaczęły się żarty, iż zjada się tam psy. Do mojej klasy chodziła dziewczyna mieszkająca w owym mieście.

Pewnego dnia na lekcji biologii zaczęliśmy sobie żartować, że w mieście tym nie ma psów, bo wszystkie zostały zjedzone. W tym momencie nasza koleżanka wykrzyknęła: "Nieprawda, ja mam dwa w domu!", na co odpowiedział jej nauczyciel: "Tak, chyba w lodówce".
bellatriks Odpowiedz

Jakie to miasto? :D

S4Luk

Świętochłowice, a dokładniej dzielnica Lipiny :D Takie słuchy chodzą w Rudzie Śl.

232526

Bo na Lipinach są dwa rodzaje psów: szybkie i smaczne haha

bellatriks

Hahahahaha o lipinach właśnie pomyślałam ;D

Lusia

Jestem z Rudy Slaskiej i u mnie tez tak zawsze w szkole żartowali. :D

darkmon

W obrębie trójkąta berŁÓDZKIEGO

Kaiku Odpowiedz

Nauczyciel udany :D
Najlepsze by bylo jakby powiedziala, ze juz sa przyprawione i czekaja zeby je podsmazyc ;D

Hillie Odpowiedz

Czyżby Sosnowiec?

elissska Odpowiedz

Świętochłowice- Lipiny ?

jemnalesniki Odpowiedz

Hahaha xD

WhiteBaran00 Odpowiedz

Jadłem mięso z psa podczas wakacji w Wietnamie. Powiem tak - niezbyt dobre, a jak już ktoś chce próbować to lepiej wybierać szczeniaki albo młode psy, tak do roku, max dwóch.

slimshady Odpowiedz

Myślałam, że powie że w zamrażarce!

marion

Też znam ten kawał, z którego ktoś zrobił wyznanie

Dodaj anonimowe wyznanie