#ohVcy

Sytuacja miała miejsce niedawno, ale swój początek ma jeszcze około 10 lat temu, kiedy byłem w gimnazjum.

Z racji, że byłem wtedy dosyć nieśmiałym i wstydliwym gimbusem, miałem problemy z dziewczynami. Tak się zdarzyło, że pewnego dnia na GaduGadu napisała do mnie jakaś obca mi dziewczyna z mojego miasta rodzinnego (na południu Polski). Ogólnie nim się spotkaliśmy to bardzo często gadaliśmy, spędzaliśmy po parę godzin na rozmowie. Konkretnie nas ciągnęło do siebie, aż do pierwszego spotkania.

Na pierwszym spotkaniu przypadliśmy sobie do gustu, aż w końcu wracając wieczorem przez park koleżanka zaproponowała, aby pójść za krzaki. Domyślałem od początku o co chodzi, ale ostatecznie skończyło się na całowaniu i eee... macaniu bardzo intymnym.

Spotkaliśmy się jeszcze dwukrotnie i za każdym razem tak się kończyły nasze spotkania, aż z czasem postanowiłem zakończyć te relacje. Stawała się powoli dziwna, bo kiedy dziewczyna na GG praktycznie wymagała ode mnie dyspozycyjności 24/7 o tyle jak się widzieliśmy była kompletnie nieśmiała i kończyło się zawsze na macaniu.

Następnie akcja przenosi się do zeszłego weekendu kiedy to byłem z narzeczoną na ślubie jej dalekiej przyjaciółki na północy kraju. Na weselu zdążyłem się już trochę wstawić i poszedłem na papierosa na parking restauracji w której odbywało się wesele. Wtedy też podeszła do mnie Panna Młoda.

Powoli nawiązała się gadka szmatka, aż w końcu zapytała się mnie skąd pochodzę... Odpowiedziałem, że z miasta na południu Polski. Dowiedziałem się, że ona też tam mieszkała. Gadka, szmatka i ostatecznie zdaliśmy sobie sprawę, że znamy się... Ba, nasze pierwsze intymne kontakty były wspólne!

W tym momencie szok lekki, bo nie spodziewałem się poznania przyjaciółki narzeczonej w ten sposób. Najgorsze nastąpiło chwilę później, bo Panna Młoda momentalnie rzuciła się na mnie aby mnie przytulić i zaczęła krzyczeć, że czekała na mnie prawie 10 lat, że kocha mnie ponad życie i zawsze będzie mnie kochać! Krzyczała, że jestem jej pierwszym który zwrócił na nią uwagę i żebyśmy uciekli jeszcze tej nocy, że popełniła błąd z tym ślubem ale los i przeznaczenie pozwoliło jej natrafić na jej ukochanego od wielu lat!

Cały czas próbowałem ją uspokajać, aż w końcu wydarłem się na nią, że ledwo ją pamiętam i to wszystko to były gimnazjalne wybryki gówniarzy! Zapewne ją alkohol poniósł, że takie głupoty gada i niech wraca do środka!

W tym momencie dziewczyna praktycznie pobladła, pobiegła do środka drąc się i płacząc wniebogłosy. Wtedy też spotkała moją narzeczoną i próbowała jej wytłumaczyć, że chciałem ją macać i moja narzeczona powinna zerwać zaręczyny i najlepiej całą znajomość. Wtedy też Pan młody usłyszawszy to wystartował do mnie z łapami, oprócz niego pół męskiej gościny także... Nie mogłem w to uwierzyć, krzyczałem, że to nie moja wina. Z racji, że sytuacja się zaogniła i krzyki ściągnęły właściciela restauracji, ten wezwał policję. Ostatecznie zgarnięty zostałem ja, Pan Młody, Panna Młoda, moja narzeczona i bodajże trzech wujków od strony Pana Młodego.

Mój pobyt na komisariacie to było łącznie półtora godziny przesłuchań, ale na moją obronę właściciel dostarczył nagrania z kamery parkingowej, gdzie widać było jak Panna Młoda się na mnie rzuca, a ja ją próbuje odepchnąć. W związku z tym zarzuty zostały cofnięte (Policja nawet sprawy nie otworzyła, na szczęście). Ja mogłem założyć sprawę o zniesławienie ale podarowałem to sobie, moja narzeczona na szczęście od początku stała po mojej stronie.

Ostatecznie jednak kiedy dowiedziała się, że powodem reakcji jej przyjaciółki były wydarzenia sprzed prawie 10 lat, potrzebowała paru dni spokoju aby to sobie na wszystko ułożyć. Pan Młody dowiedział się o wszystkim co wygadała jego żona do mnie ale jednak jej wybaczył. Ja osobiście słowa "przepraszam" nie usłyszałem ani od niego, ani od startujących do mnie wujków.
Arathefu Odpowiedz

Tak niedorzeczne, że aż jestem w stanie uwierzyć.

elka Odpowiedz

Dlatego warto i bezpiecznie jest zachować czystość przedmałżeńską.

zla

Ewentualnie nie macać się w krzakach z nowo poznaną dziewczyną.

Kingofthenorth Odpowiedz

Historia z palca wyssana ;)

barwa Odpowiedz

Eee.. Chyba wyobraźnia poniosła

Dodaj anonimowe wyznanie